draculka
29.12.05, 14:27
Spotkał mnie straszny smutek (((((
W niedzielę 20.11.2005 r. w godzinach porannych w okolicach Szczecina
(Police-Jasienica, przy ul. Piotra i Pawła)
zaginęła nam suka pilnująca posesji (teren firmy).
Sunia wabi się Diana, ma ok. 2-3 lat, rasy (podobno) Owczarek
Niemiecki....ale taki na pierwszy rzut oka skundlony, umaszczenie wilczaste,
w kolorze podpalanego brązu, wysterylizowana, ma obrożę.
Psina nigdy nie oddalała się z miejsca, w którym przebywała. W stosunku do
obcych nieufna, ale łagodna i spolegliwa. Przebywała w grupie z innymi
psami, stąd tez podejrzenie samowolnego oddalenia będzie zupełnie
niesłuszne. To typ psa, który się nigdy nie oddalał z miejsca pobytu,
przywiązanego do opiekunów i nauczonego pilnowania terenu.
Diana nie jest nauczona chodzenia na smyczy, ani nigdy nie była
przywiązywana lub zamykana w kojcu.
Zawsze biegała luzem (w ciągu dnia spała u mnie pod biurkiem). Przy próbach
zapięcia smyczy do obroży jej reakcja była stanowcza: gleba i nogi w
powietrzu.
Zatem nie została ot tak zapięta na smycz i ktoś z nią poszedł.
Pies zniknął nagle jak kamfora, tak więc podejrzewamy kradzież.
Psa nie ma drugi dzień. Okolicę przeszukałam bardzo gruntownie wspólnie z
drugim "psem firmowym",
z którym Diana tworzyła nierozłączną parę...i nic. Zupełnie nie mogę sobie
miejsca bez niej znaleźć w pracy.
Jeśli ktokolwiek z Państwa cokolwiek wie na jej temat, proszę o informację.
Straszliwie za nią tęsknię i mam jedynie nadzieję, że nikt nie robi jej
krzywdy ((((
Pierwszy raz w życiu mnie taka sytuacja spotyka i nawet nie wiem, gdzie
jeszcze mogłabym "się ogłosić".
W schronisku byłam osobiście i zostawiłam namiary, ale znając szczecińskie
schronisko to.... prędzej psa przyjmą i uśpią niż zadzwonią z informacją, że
się znalazł. Uzasadniając - mam same złe skojarzenia po ostatnich
stycznościach z tym schroniskiem :-////
pozdrawiam
========
draculka (zrozpaczona)
GG: 1210719