mari_mer
17.01.06, 13:42
11.01.2006 spod sklepu Mokpol w Warszawie, przy ul. Madalińskiego ukradziono
mi duza suczke mieszanca. Jest czarna, ma podpalane na bezowo lapy, brzuch i
uszy, 2 bezowe kropki nad oczami, niewielka ilosc bialej siersci przy
pazurach, na klatce piersiowej, brzuchu i pod szyja. Sunia jest krotkowlosa,
jedynie na karku ma dluzsza szorstka siersc. Jest w typie wilczura
niemieckiego; nie stawia uszu, ogon nieobciety, trzymany do dolu.Ma smieszna
kozia, siwa brodke. Miala srebrna kolczatke i czarna materialowa smycz z
metalowymi, srebrnymi przelotkami. Smycz nieco przez sunie zmaltretowana
W listopadzie 2004 znalezlismy ja w nocy, pod Palacem Kultury - zmarznieta,
wyglodzona..ktos sie pozbyl "klopotu"..Lekarz ocenil, ze miala wtedy ok. 2
miesiecy.
Pomózcie mi ja odszukac. Jestesmy z nia baardzo zwiazani, to czlonek naszej
rodziny. Doswiadczenia z dziecinstwa pozostaly gleboko w jej psychice..nie
odstepowala nas na krok a kazde rozstanie bardzo mocno przezywala. Nie
nauczyla sie zostawac sama w domu..jej wycie i szczekanie draznilo sasiadow,
mielismy wizyty Strazy Miejskiej, kartki w drzwiach i kasliwe uwagi, zjedzone
i wydrapane drzwi byly najmniejszym problemem. Dlatego jezdzila i chodzila z
nam wszedzie, na zakupy rowniez..nie sadzilam, ze mozna byc tak okrutnym, zeby
odpiac czyjegos psa ze smyczy i po prostu sobie zabrac, ukrasc,
odebrac!!Rozwieszamy ogloszenia,szukamy w okolicy, kontaktujemy sie ze Straza
Miejska, jezdzimy i dzwonimy na Paluch ale wciaz nie mamy zadnych wiesci co z
nia( Podpowiedzcie, gdzie jeszcze moge jej szukac??Ta niepewnosc i bezsilnosc
mnie dobija.
Zalaczam zdjecia suni.
Dziekuje za wszelkie informacje.
mari_mer@gazeta.pl
0 889 667 289