guga13
31.01.06, 21:03
Wzięłam niedawno do domu z powodu mrozów kotkę,która zupełnie nie umiała
sobie poradzić w tej sytuacji i siedziała na murku płacząc wniebogłosy.Znam
tę kotkę od urodzenia a to zachowanie było tak nietypowe że zaniepokoiłam
się,czy sobie czegoś nie odmroziła.Okazało się że nie, kot był poprostu
strasznie zziębnęty.W domu odtajała, odprężyła się i jest absolutnie
szczęśliwa : cały czas gniecie ciasto na swoim posłanku,mruczy, wdzięczy się
do ludzi i ani myśli o wyjściu ze swego kącika.Jest absolutnie spokojna,
zrównoważona i czysta, bez problemu i natychmiast zaczęła korzystać z kuwety,
jednym słowem ideał i mogłaby zostać u mnie na stałe, gdyby nie to że mam już
w domu wiele innych przygarniętych z ulicy kotów i po prostu na jeszcze
jednego mnie nie stać,więc tą drogą szukam dla niej dobrego domu.
Kotka ma 2 lata, jest wysterylizowana i zdrowa,teraz czekam na lekarza,zeby
ją na wszelki wypadek dokładnie obejrzał i przede wszystkim odrobaczył.
Kotka (ze względu na swoje usposobienie nazwana Przylepką)lubi towarzystwo
innych kotów i sądzę że byłaby idealną towarzyszką dla dorosłej osoby o
charakterze domatora. Zainteresowanych zapraszam do jej obejrzenia po
uprzednim kontakcie telefonicznym.Mój numer 0-22-841-42-20.