Potrzebna natychmiastowa pomoc!!!

23.02.06, 12:03
Przeklejam ten post z www.miau.pl Tam zgromadziło się już sporo ludzi chętnych
do pomocy, ale szukamy nadal.
UWAGA! Całą akcję koordynuje MonikaWarszawa na forum miau.pl Nie dublujmy się!

Pisze MonikaWarszawa
Dzis, zostałam poproszona o pomoc - myślalam ze to zwykle zawiezienie puszek,
czy worka jedzenia dla zwierzakow, ale to co zobaczyłam i usłyszałam zwaliło
mnie z nóg!!!!

Pani mieszka w okolicach osiedla Wilga. Warszawa przy Wale Miedzeszyńskim,
jest stara, chora, obecnie ma podbite oko - spuchnięte, gule na całym ciele,
ostatnio po raz enty zostala pobita przez "ludzi" ktorym nie podoba sie ze Ona
karmi koty, psy, gołębie i wszystko co potrzebuje pomocy.

Pojechałam do niej - zabrałam worki psiego jedzenia, puszki kociego, baniaki z
woda, worki z suchym i pojechałyśmy do lasu Olszynka Grochowska, od przystanku
do miejsca gdzie karmi psy - jechałam i nie wierzyłam ze Ona tam z wózkiem na
piechote, sama, czesto wieczorem,
W tym wlasnie lesie kiedys zostala napadnięta i wywieziona za Otwock -
przywiązali ja do drzewa i zostawili - miała przy sobie nożyk, młoteczek i
sama sie rozwiązala i uratowała.

Takich przypadkow było kilkanascie, pokazywała mi dokumenty z sądu, policji, i
inne - komendant jej pomagał, teraz następny wysyła czasem policje jak coś sie
dzieje. Ogólnie prawo nie pomagało, bo to psiara i kociara wiec pewnie
wariatka i nie normalna.

W lesie zostawiłyśmy dwa worki karmy, sa tam podobno psy, nie wiem ile 6, lub
8 ??? Jest podobno Colie - coś ma z łapa, inne tez sa w kiepskim stanie.

Potem pojechalyśmy do innych psów - Grochów, dzialka, ogrodzona, Owczarek
Niemiecki i czarny duzy pies - ktoś tam przychodzi ale daje raz w tygodniu
suchy chleb i to wszystko, Ona je karmi. Byl tam jeszcze jeden pies ale juz
nie żyje - udusil sie na obroży czy lańcuchu.

I poza tym koty.

Ta kobieta, sama z wózkiem chodzi od 10 tej do nocy - po 11 dzielincach, ma z
tego co liczy ponad 150 ulic, gdzie karmi koty.
Ja bylam z nia w kilku miejscach, teraz zostala na Targowej i poszła swoja
trasą, z puszkami, suchym i woda.

To co opowiadała, zwaliło mnie z nóg - pobicia, obelgi, groźby utraty życia, w
domu tez nie ma kolorowo (obok niej żyje tyran), Ona jest bardzo chora, teraz
zawiozłam jej od Pani Uli z Fundacji reklamówke jedzenia, bo Ona jak wiekszość
takich osób oszczedza na sobie.

Ostatnio wzięła kredyt, bo ktoś jej pomagal i jezdził z Nia, ale musiała dawac
na paliwo, wiec wzięła kredyt i dawała, ale pienuadze sie szybko skończyły i
znów jest sama.

ONA PLAKAŁA MI CAŁA DROGE ZE MA JUŻ DOŚĆ, ZE NIE DAJE RADY, ZE JEST SAMA NA
TYM ŚWIECIE, ŻE NIE CHCE JUŻ ŻYC BO SIE BOI ZE NIE DA RADY I NIE WIE JAK MA
POWIEDZIEC TYM ZWIERZĘTOM ZE JEJ JUŻ NIE BEDZIE

Pozyczyła pieniądze od kogoś, aby zaplacic Mi za paliwo, i jeszcze sie ze mną
kłóciła ze musze wziąć (oczywiście nie wzięłam)

Zostawia sobie puszki i worki z suchym, w zaprzyjaznionym sklepie na Pradze -
i nastepnego dnia sobie odbiera zeby miec na nastepny kurs, kupuje łapówki aby
jej pomagali (czekoladki, delicje) dla kogoś kto ma 500 zł, kredyt, i sam
utrzymuje tyle zwierzaków kazda 1 zł to MAJATEK.

Pomagaja jej jakies dwie rodziny, Fundacja, i ktoś jeszcze, nie chce nikogo
pominąć, ale to jest kropla w OCEANIE!!!

Ona plakała i chciała klękać w podziekowaniu ze ją za darmo woziłam, i ze jej
pomoglam to nosic - ONA to wszystko robi sama!!! A mi rece do ziemi wisiały bo
to cholernie ciężkie.

Nie wiem co z tymi psami zrobic??? zaraz bede na dogo pisac.
A co z kotami???

Bylam w budynku do rozbiórki - ile bedzie stal nie wiem, obok inny dom gdzie
sie zakrada bo puszczaja na nią psa.

Wiem ze pisze chaotycznie, ale nie jestem w stanie poskładac tego wszystkiego.

CO ROBIC???

ONA NIE MOŻE ZOSTAC Z TYM SAMA!!!!

Beata bedzie próbowała coś robić, ale pomoc jest tu potrzebna w wielu stron,
Ja jestem godna podziwu dla tej kobiety, mam przed nosem zaswiadczenia z
policji, pisali ze tez chylą czoło przed takim człowiekiem, sa nazwiska,
podpisy, akta....... Nie wiem, napewno ktos na forum zna te kobiete, ja pisze
to co uslyszałam godzine temu, opisuje to co zobaczyłam, i prosze o pomoc.
_________________


Ostatnio zmieniony przez MonikaWarszawa dnia Sro Lut 22, 2006 21:36, w całości
zmieniany 2 razy
    • anka.krysinska Re: Potrzebna natychmiastowa pomoc!!! 23.02.06, 12:14
      To znowu Ty? Witaj urokliwy obrońco wszystkiego co się rusza!
      Sporo na temat psów jest na dogomanii.
      www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22243&page=2
      • anka.krysinska Re: Potrzebna natychmiastowa pomoc!!! 23.02.06, 12:25
        A to jest link na miau
        forum.miau.pl/viewtopic.php?p=1557169#1557169
Pełna wersja