grazyna9915
08.04.06, 01:56
Tajga to 4-ro miesięczne, kolejny raz porzucone szczenie.
Poznałam ją u wolontariuszki, gdzie trafiła po nieudanej adopcji (za dużo
psociła). Faktycznie, Tajga była bardzo, żywiołowym psiakiem, ale
wystarczyło, że pobawiła się z trójką dzieci i szybko zmęczona, ale
szczęśliwa padła na kanapę.
Po drugiej nieudanej adopcji (wróciła z tego samego powodu) zmieniła się nie
do poznania. Od chwili powrotu na każdy szelest reaguje szczekaniem, a na
chęć pogłaskania przez obcą osobę reaguje piskiem i paniczną ucieczką. Boi
się wszystkiego i wszystkich. Gdy wita się z wcześniej nieobecnymi domownikmi
zdarza się jej popuszczać co oznacza wielką uległość psa i co powinno minąć
gdy pies nabierze większej pewności.
Na dodatek Tajga ma przepukilnę, naszczęście -wg. opinii weterynarza - będzie
można ją bez problemu usunąć podczas przyszłościowej sterylizacji (kiedy
dorośnie ten obowiązek weźniemy na siebie).
TAJGA PILNIE MUSI ZNALEŹĆ DOM najlepiej dom z ogrodem, gdzie będzie mogła się
wybiegać i wyszczekać. Nie nadaje się do budy, gdyż jest małym i krótkowłosym
pieskiem (troszkę podobna do jamnika szorstkowłosego)
Tajga akceptuje koty i psy wszelkich rozmiarów, lubi dzieci.
W tej chwili Tajga mieszka u wolontariuszki w Tychach (w bloku) z trzema
psami i czterema kotami. NIESTETY warunki w bloku i z taką ilością zwierząt
nie pozwalają Tajdze powrócić do równowagi.
ONA PILNIE POTRZEBUJE NOWEGO DOMU I WYROZUMIAŁYCH, KOCHAJĄCYCH OPIEKUNÓW.
Do ludzi którzy chcieli by pokochać tego nieszczęśliwego pieska chętnie ją
dowieziemy.
Grażyna
tel. 605-437-889
e-mail: grazynaadamczyk@vp.pl