Dodaj do ulubionych

Niech ktoś uśpi te kociaki przed zimą.

11.09.07, 15:47
W Warszawie przy budynku Orange Polska na Woli (Skierniewicka 10a) stoją na
kołkach dwa kontery, a pod nimi ma miejsce kocia rozmnażalnia, od wiosny
freestyle namnażają się tam koty, obecnie już chyba trzeci miot, razem chyba z
7-10 sztuk. Lokalne kociary wprawdzie te koty dokarmiają, ale to jedynie
napędza spiralę rozrodu. Tymczasem idzie zima, podobno ma być w tym roku
ostra, byłoby humanitarnie, gdyby jakaś kocia organizacja zajęła się tym
tematem, likwidując w dowolny sposób to kotowisko.

Obserwuj wątek
      • chinique No właśnie, nie bardzo rozumiesz. 11.09.07, 21:21
        Za mnie, niezłe, cenię sobie poczucie humoru. Informuję Was szanowni miłośnicy,
        bo być może nie jest Wam to obojętne, dysponujecie stosownymi środkami i siatką
        kontaktów, a być może jest Was tyle, że każdy zabrałby stamtąd po jednym kocie i
        sprawa byłaby zamknięta. Osobiście mam bardzo naturalne podejście do natury,
        zwłaszcza, że upodobałem sobie algorytmy genetyczne i ewolucyjne do
        rozwiązywania problemów, w związku z czym jeżeli koty same sobie czegoś na zimę
        nie znajdą, to po prostu zamienią się w proste sole mineralne, jak codziennie
        czyni to tysiące kotów na całym świecie.

        Swoją drogą to ciekawa dyskusja, czy osiedlowe kociary dokarmiające półdziko
        żyjące w mieście np. koty generują więcej, czy mniej cierpienia tym bez
        opamiętania rozmnażającym się zwierzętom i czy nie powinno się ich oskarżyć o
        pośrednie znęcanie się nad zwierzętami?
        • wrexham Re: No właśnie, nie bardzo rozumiesz. 12.09.07, 00:00
          powolutku rowniez te starsze osoby dokarmiajace koty przekonuja sie do potrzeby
          ich sterylizacji wiec miejmy nadzieje, ze sytuacja sie unormuje; poki co
          nawolywanie do usypiania celem uchronienia od smierci z zimna... coz moze jest i
          racjonalne, ale brzmi niedobrze;
          • misia007 Re: No właśnie, nie bardzo rozumiesz. 12.09.07, 09:00
            To brzmi bardzo niedobrze i mysle ,ze mimo naturalnego podejścia do problemu
            stać cie na telefon do kocich organizacji o ktorych wspominasz.Fakt, ze moze to
            sie skonczyc uratowaniem kociakow ale z tym chyba potrafisz sie pogodzic jesli
            problem zniknie ci z przed nosa.
            • Gość: chinique No, to rozumiem. IP: 217.96.70.* 12.09.07, 17:11
              Dałem w temacie o usypianiu, żeby zwrócić Waszą uwagę. Dla mnie idealnym
              rozwiązaniem byłoby, żeby te kociaki po prostu ktoś rozdał do domów, gdzie będą
              miały opiekę. Myślałem, że tutaj zaglądają kocie organizacje, ale jak nie, to
              telefon mogę wykonać, dajcie jakiś namiar, chociażby nazwę organizacji.
        • Gość: wILIA Re: No właśnie, nie bardzo rozumiesz. IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.07, 09:45
          NO, no ,no i wymyśliłaś sobie droga Chinik, że w odróżnieniu od
          okrutnych karmicielek, Ty Pani miłośniczko algorytmów genetycznych i
          ewolucyjnych, jesteś lepsza, bo proponujesz niezawodną metodę
          likwidowania biedy poprzez likwidację biednych. Jeśli znalazł się
          Ktoś taki, kto Ci zagwarantował dostatek do końca życia, to poniekąd
          rozumiem Twoje rady, ale jeśli nikogo takiego nie ma, to może lepiej
          przyhamować z propagowaniem tej metody... Pozdrawiam
      • Gość: olaO Re: Niech ktoś uśpi te kociaki przed zimą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 08:59
        A ja jestem zdania, że powinno się zabronić dokarmiania kotów. Jeśłi
        ktoś bardzo chce to niech sobie weźmie kotka do domu i ta go karmi i
        również po nim sprząta. Tam gdzie mieszkam, w piwnicy też żyją
        dzikie koty i życzliwi karmią je ale niestety nikt nie sprząta,
        fetor czasami jest okrutny. A jak zrobiłam porządek i wyrzuciłą
        wszstkie miski, kocyki, pudełka to wielkie oburzenie było i
        ogłoszenie, że "uprasza się o zwrot legowisk i miseczek dla kotków".
        No żesz ku.... Ja lubię zwierzęta, ale oprócz przyjemności są też
        OBOWIĄZKI a do takowych NIKT się nie poczuwa. Dlatego uważam, że
        albo dobre przeciwdziałanie rozmażaniu, albo należy je pousypiać. I
        możecie mnie zlinczować za to. Olewam to i nadal będę wyrzucać te
        miski, pudełka, kocyki i co tam jeszcze znajdę.

        • orchidka77 Re: Niech ktoś uśpi te kociaki przed zimą. 19.09.07, 11:42
          Olu,
          To nie wina kotów, że się rozmnażają. Taka ich natura. To wina ludzi, że temu nie zapobiegają.
          Zabierając miski etc mścisz sie niestety głównie na kotach...:(

          Mój teść też miał podobną sytuację w swojej piwnicy... Poszedł do urzędu dzielnicy, zrobił dziką awanturę żeby dostać talony na sterylki... posterylizował koty piwniczne i sprawę uciął. Koty nadal są, ale nie śmierdzi, bo wykastrowane nie znaczą terenu... no i jest ich znacznie mniej, bo na wykastrowane koty znaleźli się chętni... No i przede wszystkim nie przybywa nowych kotów...
          Nooo kosztowało to trochę pracy, ale teść (i jego sąsiedzi) potwierdzają, że było warto:)

          Nie wiem skąd jesteś, ale jeśli chciałabyś sprawę tak rozwiązać to mogę wypytać o szczegóły:)
          • Gość: olaO Re: Niech ktoś uśpi te kociaki przed zimą. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 15:04
            Moje dzikie awantury w administarcji nic nie dały... Mieszkam w W-
            wie w bloku 12 piętrowym... sprzątacz dochodzący. Ja nie mam czasu,
            żeby zajmować się łapaniem i kastrowaniem kotów... administracja
            powiedziała, że palcem nie kiwnie w tym kierunku bo mająś takie
            przepisy, że muszą zapewnić lokum dla tych kotów... tylko dlaczego
            kosztem (nosów) wszystkich? Jeszcze raz powtarzam, jeśli ktoś bardzo
            chce pomóc tym kotom to niech zabierze je do domu, a ja nie mam
            zamiaru wąchać tego fetoru i postanowiłam walczyć z tym na swój
            sposób. Wiem, że koty nie są winne, ale może w końcu ktoś z
            administracji wpadnie na taki pomysł jak Twój teść i zrobi z tym
            porządek. A może kotki się wyprowadzą do innego bloku...
            • seniorita_24 Re: Niech ktoś uśpi te kociaki przed zimą. 20.09.07, 10:35
              Olu, możesz wywiesić informacje o mozliwości darmowej sterylizacji/kastracji z
              telefonem np. do Canisu lub TOZu oraz wydziału ochrony środowiska.
              Porozmawiaj z sąsiadkami, na temat odpowiedzialności za koty, którymi sie
              zajmują. Powiedz, że przeszkadza ci, że koty nie maja kuwet i w miskach zostaje
              jedzeni, które się psuje. Niekiedy ludzie staraja pomagać sie kotom "bez głowy"
              nie sprzątając kuwet lub ich nie wystawiając i nie dbając o czystość miejsc
              karmienia. najczęściej sa to starsze osoby więc trzeba wykazać sie cierpliwością
              i po prostu uczulić je na to żeby sprzątały.
              Ktoś tez po prostu zamknąć okienko przez, które koty wychodziły na dwór żeby sie
              załatwić i stąd zanieczyszczenia w piwnicy.
              Jeśli wolisz żeby w piwnicy zalęgły sie szczury, których wbrew pozorom jest
              wiele w Warszawie to brak kotów stworzy im świetne warunki bytowe.
                • Gość: Wilia Re: Ola najwyraźniej nie chce rozwiązać problemu IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.07, 13:45
                  Droga Olu, nie wyrzucaj miseczek, bo to jest działanie przeciwko
                  nie tylko ludziom, ale przede wszystkim zwierzętom. Jeżeli masz
                  czas, chodzić i wyrzucać, to może spróbuj znaleźć go troche więcej i
                  porozmawiaj z osobami dokarmiającymi o sterylizacji i sprzątaniu.
                  Skontaktuj się z tesciem forumowiczki, który tak dobrze tę sprawę
                  załatwił i przekaż karmicielkom wiadomości. To faktycznie są często
                  starsze, biedne, niezbyt zorientowane i niezbyt nawet już sprawne
                  osoby, którym trzeba pomóc. Pomyśl też o tym co one przeżywaja gdy
                  ktoś cały czas wyrzuca te miseczki i legowiska a one martwia się
                  czy ich podopieczne nie są głodne i gdzie spały. To jedzenie które
                  wyrzucasz, one sobie nieraz same odjęły o ust. Teraz jesteś młoda,
                  zdrowa, zwycięska, pewna siebie i mozesz różnym staruszkom
                  stawiać twarde warunki a one ci nie podskoczą. Ale i na Ciebie
                  kochana przyjdzie czas, ze się zestarzejesz, zniedołężniejesz a
                  zdrowie możesz starcić w każdej chwili. Nie wystawiaj się tez tak
                  chetnie na lincz wirtualny, bo los bywa okrutnie przewrotny i to w
                  realu. Może jak wszyscy zaczniecie wspólnie rozwiązywać ten problem,
                  to sprawa okaże się nie taka trudna do załatwienia. Los Cię postawił
                  w takiej sytuacji, ze możesz zrobić dużo dobrego albo złego.
                  Pozdrawiam.
      • Gość: Lolka Re: Niech ktoś uśpi te kociaki przed zimą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 14:53
        Witam.
        Pojechałam tam dziś rozeznać się w sytuacji.
        Na miejscu widziłam 3 koty - jeden, biało-czarny, siedział pod kontenerem i w ogóle nie wyszedł. Burasek chodził na około mnie, ale jest bardzo nieufny, I trzeci: czarny z białymi znaczeniami, podchodził, wąchał, chyba jest najbardziej oswojony. (Nie znam się za bardzo na kotach, więc nie jeastem pewna - ale wcale by mnie nie zdziwiło jakby ten ostatni kociak był w ciąży...).
        Wyglądają na koty młode, ale już dorosłe.
        Pod kontenerami stoją miseczki, puszki po kocim jedzonku - ktoś na pewno je dokarmia. Poza tym niedaleko jest budka strażnika, który mógłby wiedzieć coś więcej (albo mógłby np zawiadomić nas, gdyby pojawił się nowy miot kociąt).
        To tyle ze "wstępnych oględzin"
        ...
    • orchidka77 pomoc kotom - relacja 14.11.07, 16:17
      Okazało się, że kotów jest w sumie 4 dorosłe, 3 maluchy i 1 podrostek. Oprócz tego jedyna dorosła kotka zdąrzyła się okocić kilka dni przed łapanką i pod barakiem są małe kociaki:(
      (przy obecnej temperaturze niestety prawdopodobnie nie przeżyją:()

      Wraz z Senioritą24 (przy psychicznym wsparciu Lolki:)) wysterylizowałyśmy 4 kocury (3 dorosłe i podrostka ok. 6 miesięcy).
      Na placu boju pozostała mama karmiąca - do sterylizacji gdy przestanie karmić. Przy baraku stanęły też tymczasowe styropianowe domki dla kotów.

      Maluchy jednak nie przeżyją zimy na dworze:(
      Obecnie poszukujemy domu dla 3 maluszków spod baraku:
      małe czarne zielonookie (ok. 3 miesiące):
      [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=fdd12f96571c1b84]https://images34.fotosik.pl/31/fdd12f96571c1b84m.jpg[/URL] [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=3c23cd2cbbaa211a]https://images34.fotosik.pl/31/3c23cd2cbbaa211am.jpg[/URL]

      małe bure prążkowane (ok. 3 miesiące)
      [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c10ab8ef8d21b809]https://images34.fotosik.pl/31/c10ab8ef8d21b809m.jpg[/URL]

      małe bure we wzorki (ok. 3 miesiące) - zjawiskowo piękny kociak!!!
      [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0a0d242de45c81f1]https://images33.fotosik.pl/31/0a0d242de45c81f1m.jpg[/URL] [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4acc4f11fb3bb450]https://images33.fotosik.pl/31/4acc4f11fb3bb450m.jpg[/URL]

      A tutaj grupowo:
      [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=77997a687e0c7fab]https://images34.fotosik.pl/31/77997a687e0c7fabm.jpg[/URL] [URL=www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ad7537919fc39ca8]https://images34.fotosik.pl/31/ad7537919fc39ca8m.jpg[/URL]


      Komu takie cuda?:)

      A tu relacja z łapanki:
      forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2612063
    • orchidka77 pomoc kotom - relacja 14.11.07, 17:23
      Okazało się, że kotów jest w sumie 4 dorosłe, 3 maluchy i 1 podrostek. Oprócz tego jedyna dorosła kotka zdąrzyła się okocić kilka dni przed łapanką i pod barakiem są małe kociaki:(
      (przy obecnej temperaturze niestety prawdopodobnie nie przeżyją:()

      Wraz z Senioritą24 (przy psychicznym wsparciu Lolki:)) wysterylizowałyśmy 4 kocury (3 dorosłe i podrostka ok. 6 miesięcy).
      Na placu boju pozostała mama karmiąca - do sterylizacji gdy przestanie karmić. Przy baraku stanęły też tymczasowe styropianowe domki dla kotów.

      Maluchy jednak nie przeżyją zimy na dworze:(
      Obecnie poszukujemy domu dla 3 maluszków spod baraku:
      małe czarne zielonookie (ok. 3 miesiące)
      małe bure prążkowane (ok. 3 miesiące)
      małe bure we wzorki (ok. 3 miesiące) - zjawiskowo piękny kociak!!!


      Komu takie cuda?:)

      A tu relacja z łapanki:
      forum.miau.pl/viewtopic.php?p=2612063
      • orchidka77 3 kociaki w DT - szukaja domków stałych 20.11.07, 17:33
        małe bure prążkowane (ok. 3 miesiące), bure prążkowane (ok. 4 miesięcy) i biało-srebrna (ok. 3miesiace) z tego stada są już w domku tymczasowym.

        Szukają stałego domku:
        www.allegro.pl/item272519213_kot_dwa_mile_kochajace_ludzi_kocurki_4_mies_.html
        • seniorita_24 Re: 3 kociaki w DT - szukaja domków stałych 21.11.07, 10:26
          Oprócz burasków do adopcji jest przesłodka biało srebrna panienka o
          szmaragdowych oczach - czyściutka, odrobaczona, odpchlona i super pieszczocha.
          Ma ok 3-3,5mc. Od razu zadomowiła sie w domku tymczasowym, jest grzeczna,
          korzysta z kuwetki i nie sposób sie w niej nie zakochać.
          • orchidka77 Re: 3 kociaki w DT - szukaja domków stałych 28.11.07, 17:08
            Panienka juz pojechała do swojego domku stałego:)

            Dodatkowo spod baraków został złapany czarny kociak, który też juz znalazł dom stały:)

            W domku tymczasowym na adopcję czekają 2 buraski...

            Pod barakami znajduje sie jeszcze tylko jeden mały kociak - prześliczny marmurek:) Przy najbliższej okazji zostanie złapany - o ile będzie go gdzie umieścic choć tymczasowo:(

            Ktoś chętny? Lub może choć tymczasowo, bo kociak marżnie:(
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka