obraził się o...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 19:53
mój mąz nie może mi wybaczyć tego,że byłam na tańczących, rozbierających się
facetach.jestem teraz dla niego obrzydliwa itp.itd. według mnie nie zrobiłam
nic tek złego,żebym musiała wysłuchiwać epitetów na swój temat zwłaszcz,że
nie poszłam tam żeby się na nich pogapić bo cos takiego mnie nie kręci,tylko
po to, żęby sie super pobawić w towarzystwie fajnych bab.co wy na ten temat
myślicie??? jak wasi prtnerzy by zareagowali na to gdybyście to wy się udały
na taki niby striptiz???mój mówi,że to już koniec bycia ,,nas."
    • Gość: hansi Re: obraził się o... IP: *.arcor-ip.net 13.03.05, 19:55
      zareagowalbym tak samo, jak i Ty!
      owszem, "glupolek" Ci un....
    • rzeznia_nr_5 Re: obraził się o... 13.03.05, 19:59
      Gość portalu: głupolek??? napisał(a):

      > mój mąz nie może mi wybaczyć tego,że byłam na tańczących, rozbierających się
      > facetach.jestem teraz dla niego obrzydliwa itp.itd.


      To mechanizm projekcji,twój biedny gościu zatrudniony jako mąż sam myśli
      że jest dla ciebie obrzydliwy w porównaniu z mięchem które poszłaś sobie
      pooglądać i stąd to.



      > zwłaszcza,że nie poszłam tam żeby się na nich pogapić bo cos takiego mnie nie
      > kręci,tylko po to,żęby sie super pobawić w towarzystwie fajnych bab.


      Ale z drugiej strony jak tak to nie mogłaś się z tymi fajnymi babami gdzie
      indziej wybrać?Pograć se w monopol czy na kurs szydełkowania iść?
    • istna Re: obraził się o... 13.03.05, 20:00
      A tobie by nie przeszkadzało, gdyby on się wybrał oglądać nagie panie tańczące
      na rurce?
      No ale z drugiej strony "z nami koniec" to już lekka przesada.
      • Gość: =) Re: obraził się o... IP: *.olsztyn.mm.pl 14.03.05, 11:17
        witam!
        Moim skromnym zdaniem oboje macie racje.Wiem jak się czujesz Ty i jak się czuje
        On. Musisz być obiektywna w tej sytuacji, ponieważ jest już po fakcie i nie
        cofniesz tego pozostaje tylko rozmowa. Najlepiej to taka, w której
        dowartościowujesz swojego faceta. Powiedz mu, że tylko jego kochasz, że nie
        obchodzą Cię inni i ten wypad był tylko dla śmiechu z koleżankami. Taka szczera
        rozmowa powinna pomoć. Musisz go uświadomić, że tlyko On się dla Ciebnie liczy i
        że zależy Ci na nim. Życzę powodzenia =)
        pozdrawiam
    • Gość: statysta Na którymś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 20:09
      ze zdjęć może jesteś?

      drunksexorgy.com/index2.php
    • krzysiek_dwadziesciapare Re: obraził się o... 14.03.05, 11:33
      skoro poszłaś na rozbierających sie facetów twój facet czuje, że już ci un nie
      wystarcza. Bierze się to stąd, że facet chodzac na stosowne pokazy dla panów
      podświadomie [ a czesto świadomie ] bzyknąłby którąś z takich "artystek". Myśli
      więc on, że sama też byś z takim "artystą" się przespała [ czysta projekcja,
      czy, jak wolisz, ocenianie innych własną miarą ] - wobec czego wściekły jest.
      to nie głupota - po prostu faceci tak mają.

      Przeszedłem taką sytuację, gdy moja kobita pooszła z koleżankami na takowy
      "pokaz" i, nie ukrywam, wściekły byłem. Na szczęście "poważna rozmowa" wszystko
      załatwiła - ona mi wyjasniła, że dla niej to mięso, którego między swoje uda by
      nie wpuściła, a ja musiałem się pogodzić z tym, że kobiety czasem tak mają.
      I jakby lżej się zrobiło między nami...
      • Gość: głupolek??? Re: obraził się o... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 19:04
        macie rację, byłabym zła o to gdyby on poszedł na striptiz.może nawet nie tyle
        zła ale zazdrosna o to,że popatrzy sobie na ekstra ciało itp.ale napewno nie
        robiłabym mu na złośc i nie mówiła o końcu nas jako partnerach.rozmowa nie
        wchodzi w grę- próbowałam,kończy się ,że już za późnO, że nie jestem warta jego
        rozmowy ze mną i takie tam nieprzyjemne rzeczy,już sama nie wiem jak mam się
        zachoywać.co robić???
Pełna wersja