truskawka75
14.03.05, 15:31
...jak to czy ktoś pisze paptki czy mąż mnie zdradził. jezus Maria, nie
chcesz to nie czytaj. Ja niedawno zaczęłam tu bywać. Zaczynałam od dyskusji
merytorycznych, potem kogoś tam polubiłam, do kogoś się przyzwyczaiłam, o
kogoś zaczęłam się martwić jak było głucho. Na początku ignorowałam wątki pod
tytułem co u kogo słychać, bo nic nie kojarzyłam, a z czasem zaczęłam się
wkręcać, bo to naturalne. Poza tym nie uważam, żeby były tu jakieś kółka
adoracji, na początku wojowałam z Obierzyną, teraz widzę, że mamy dużo
wspólnego, tylko sposób wyrażania emocji inny. Zdarzyło mi się dyskutnąć
ostro z Lenką, ale ogólnie ją uwielbiam i nie rozumiem nagonki na nią. Czy wy
nie uważacie, że tracicie czas na jakieś dyskusje co można a co nie można.
Mam alergię na Boskiego ale w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby
proponować szlaban na Boskiego, bo tu każdy robi co chce. I kropka.