no i umarł...:-((

14.03.05, 16:09
całe moje życie Go nie było, była tylko nienawiśc budowana przez "toksyczna
matkę", gdy się pojawił, miałam z nim tylko kontakt telefoniczny, dzwonił co
tydzień, przysylał sms-y, dbał o mnie i siostrę, pokochalam swojego Ojca na
nowo, a dziś sie dowiedziałam, że zmarł...
juz mi Go brakuje...
    • rachela180 Re: no i umarł...:-(( 14.03.05, 16:10
      ja właśnie odzyskuję ojca - po latach sie spotkaliśmy, przedstawiłam mu swojego
      chłopa... współczuję Ci, to smutne.
      • yoolcia20 Re: no i umarł...:-(( 14.03.05, 16:12
        dbaj o to co masz, szanuj Go i kochaj z całych sił.
        ciesz sie każdą chwilą z Nim, nawet nie wiesz jak sa cenne
        • rachela180 Re: no i umarł...:-(( 14.03.05, 16:15
          Wiem już o tym - mój ojciec tez miał taki obraz: zły tatuś, co zostawił
          mamusię. Do tej pory go nienawidzą... ale chcę go mieć, jest moim ojcem,
          jesteśmy tak podobni, nawet zdania budujemy tak samo, chociaż się nie znamy.

          Twój Tata jest z Tobą, patrzy na Ciebie i nigdy Cie nie zostawi. Wierz mi.
    • Gość: mm Re: no i umarł...:-(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 16:12
      przykre,zapamietaj go takim jakim go poznałaś a nie jak go matka przedstawiała.
    • margie Re: no i umarł...:-(( 14.03.05, 16:14
      moj Ojciec zmarl jak mialam 20 lat... tez go nie znalam, nie zdazylam sie z nim
      zaprzyjaznic... do tej pory czasami mi sie sni, ze wraca do domu....
    • lena_zet Re: współczuję ci, bardzo :( 14.03.05, 18:23
      to cholernie smutne :(
      wiesz, mam rodziców 1300 km od siebie.wiem, że przyjdzie kiedyś taki dzień, żee
      jedno umrze, potem drugie.Widzę ich tylko raz w roku :(
    • nasza_maggie Re: no i umarł...:-(( 14.03.05, 18:49
      bardzo mi przykro...
      ale lepiej późno niż wcale ten kontakt:)??
      po drugiej stronie jest mu lepiej i wierze w to ze wszyscy sie tam spotkamy.
      jeżeli bedziesz chciała pogadać, wpadaj tu do nas. chetnie pomożemy, pogadamy i
      zrozumiemy:))

      trzymaj sie i pamietaj ze twoje zycie toczy sie dalej, nie zalamuj sie. daj
      sobie czas.
    • Gość: szamanka Re: no i umarł...:-(( IP: *.lodz.mm.pl 14.03.05, 21:17
      miałam podobną sytuacje, wiem co czujesz, Ojca miałam w zasadzie do 7 roku
      życia potem był coraz rzadziej, ostatni raz go widziałam 2 lata przed jego
      śmiercią, mama i ojczym mówili, taki twój tatu, zadzwoni raz na pół roku, macie
      gdzieś...a ja sie po jego śmierci od jego matki dowiedziałam że był bardzo
      chory, większośc czasu spędzał w szpitalu. Nie mogę sie z tym pogodzić choć
      mineły 4 lata. Czuje się oszukana i pusta bo wiem, że straciłam coś ważnego.
    • yoolcia20 Re: no i umarł...:-(( 15.03.05, 08:16
      Wiem, że tak musiało być, ale i tak nie potrafię tego zrozumieć...
      matka tylko krąży i narzeka że kasy mało po Nim będzie,
      a ja tak bardzo chciałam się z Nim zobaczyć
      cholera, ja nie wiem jak sobie dam rade teraz.


      Dziewczyny, ja równiez bardzo Wam współczuję, ty cholernie okrutna sprawa.
      3majcie się cieplutko.

      A do leny:
      dbj o jak najbliższy kontak z rodzicami, niech Oni czują, że jesteś z Nimi
      pomimo tych strasznych kilometrów. Tobie też będzie w tedy lepiej. pozdrawam
      mocno, ula
      • Gość: Konwalka Re: no i umarł...:-(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 08:25
        yollcia,
        ciesz się, że chociaż w pewnym stopniu Go jednak poznałaś.
        gdybyś dowiedziała sie o śmierci w momencie gdybyś czuła doń nienawiść,
        wogóle by Cię to nie poruszyło.
        A tak... jest dużo lepiej.
        To trudne.
        Ale dobrze, że masz swoje zdanie. To, ze Rodzicom nie wyszło, nie znaczy, że Was nie kochali. A jak Matka narzeka, to domyslam się, że go nienawidzi. czyli nie jest jej obojętny (nie był). Myślę, że nigdy nie pogodziła się z tym, ze im nie wyszło - że tak w głebi w głebi to go bardzo kochała...
    • edzia-fredzia Wspolczuje :(((... 15.03.05, 08:34
      Moj tata tez zmarl :(((...
      U mnie bylo jeszcze gorzej, bo go bardzo kochalam :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja