Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem!

15.03.05, 12:33
No co to ma być :)
On wraca późno do domu albo cokolwiek , ona się wścieka, a on jej daje
następnego dnia kwiatek. I co jej po tym kwiatku. Przecież i tak musi iść do
pracy, więc przez 8 godzin kwiatka nie widzi, a w nocy śpi, więc przez
kolejne 8 godzin też go nie widzi.
Ja nie rozumiem :)
Ps. A przecież wino mógłby kupić albo piwo, nie?
:D
    • lena_zet Re: mój inaczej robi 15.03.05, 12:34
      jak nabroi to zaczyna się obrażać i przzestaje odzywać.tak tylko żeby mnie
      wprowadzić w poczucie winy.
      • kohol Re: mój inaczej robi 15.03.05, 12:36
        No mój podobnie, o kwiatkach to ja tylko na forum czytam :)
        O wpędzaniu się wzajemnym w poczucie winy gdzieś kiedyś pisałam.
        W końcu zaczynam czuć, że to wszystko moja wina, wtedy on mówi, że nie, jego, i
        jakoś tak lądujemy razem :)
        • lena_zet Re: mój inaczej robi 15.03.05, 12:37
          jakbym siebie czytała!
      • niedzwiedzica_sousie Re: mój inaczej robi 15.03.05, 12:42
        taa... u mnie to klasyka
      • rachela180 Re: mój inaczej robi 15.03.05, 12:57
        A mój robi smutna minkę i ciałuje i psieplasia ;))))))) a kwiatki sa bez
        okazji :)
        • lena_zet Re: mój inaczej robi 15.03.05, 12:58
          oj, psieplasiania niecierpię.to już niech będzie taki jaki jest byleby tylko
          nie psieplasiał.
          • niedzwiedzica_sousie Re: mój inaczej robi 15.03.05, 13:03
            właśnie, brrrr
            • rachela180 Re: mój inaczej robi 15.03.05, 13:06
              Ale w wykonaniu mojego chłopa to jest urocze: taki wielki, rozłożysty facet o
              męskiej szczęce robi słodkie oczka i mówi "Przepraszam kochanie, moja słodka
              dziewczynko, ale sekretarka..." Jak mu nie wybaczyć?
              • mathias_sammer Re: mój inaczej robi 15.03.05, 13:08
                Rachela, 100% racji:o)

                Sekretarka najwazniejsza:o)))))

                M.S.
              • lena_zet Re: mój inaczej robi 15.03.05, 13:09
                rachela, mój chłop też jest ogromny, ale jakby tak zrobił to podskoczyłabym i
                strzeliła w pysk.poprostu tego nie lubię :) wolę mojego "z charakterem".
                • rachela180 Re: mój inaczej robi 15.03.05, 13:11
                  A ja lubię mojego misia :) taki włochaty, milusi, cieplutki, z mięciutkim
                  brzuszkiem, ze słodkim i łapkami i w ogóle :)))) aaaaaach, rozmarzyłam się,
                  mogę psikać :)
                  • niedzwiedzica_sousie Re: mój inaczej robi 15.03.05, 13:13
                    najważniejsze że każda lubi swojego
                    i tyle
                    • lena_zet Re: mój inaczej robi 15.03.05, 13:19
                      pewnie.
                  • reniatoja Re: mój inaczej robi 15.03.05, 14:36
                    Rachela, sorry, ale mozna puscic pawia, gdy sie poczyta twoje opisy Twojego
                    partnera. Za duzo zdrobnień i tego pieszczenia sie, kobieto. Mezczyzna to ma
                    byc mezczyzna, a nie cieply MISIACZEK z ŁAPKAMI i mieciutkim brzuszkiem, który
                    PSIEPLASIA. Oczywiscie Wam Zycze Szczęscia, ale ja bym nie dała rady tak sie
                    piciać i psiapsiac. A nawet jesli tak wygląda Wasze pożycie, to czy musisz tak
                    szczegółowo pisac o tym na forum?
    • pimpek_sadelko Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! 15.03.05, 12:35
      dokladnie!
      wole zwykle "przepraszam". nie jestem idiotka, zeby mnie na zielsko brac.
      • istna Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! 15.03.05, 12:37
        "Przepraszam" z odpowiednią intonacją, a nie burknięte jak "Odwal się":)
        • Gość: krysica Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! IP: 62.29.136.* 15.03.05, 12:46
          Co mi z "przepraszam" jak za chwilę jest to samo...
          • pimpek_sadelko Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! 15.03.05, 12:48
            Gość portalu: krysica napisał(a):

            > Co mi z "przepraszam" jak za chwilę jest to samo...
            moj maz czesto nie grzeszy wobec mnie. poza tym ja tez nie jestem swieta,
            przeprsze jak zrobie cos zle, ale nie zawsze udaje sie drugi raz uniknac tego
            samego bledu.
            nie czepiam sie mojego kochanego fraglesa, jest naprawde w porzadeczku.
            • Gość: krysica Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! IP: 62.29.136.* 15.03.05, 12:55
              Nawet jeśli chodzi o skok w bok?? ( wierzę, że twój fraglesik jest w
              porządeczku )
              • pimpek_sadelko Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! 15.03.05, 13:01
                Gość portalu: krysica napisał(a):

                > Nawet jeśli chodzi o skok w bok?? ( wierzę, że twój fraglesik jest w
                > porządeczku )

                jak by sobie skoczyl w bok to amen. wszystko by rozpie..l i po bajce. moj
                maz tak samo podchodzi do zdrady jak ja.
                • Gość: krysica Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! IP: 62.29.136.* 15.03.05, 13:05
                  No to ci zazdroszczę partnera...
                • truskawka75 Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! 15.03.05, 13:07
                  Ja mam takich znajomych, starsznie niedobrane małżeńśtwo, które się wiecznie
                  kwaitkeim przeprasza. I oni nie umieją się normalnie pogodzić, pogadać, ten
                  kwiatek jakby załatwiał wszystko, ale w gruncie rzeczy nic nie załatwia. Jak do
                  nich przychodzimy i widzimy kwiatka w wazonie a w powietrzu dalej ciężko, to ja
                  mam ochotę stamtąd uciec.
                  • istna Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! 15.03.05, 13:08
                    Ten kwiatek to jak topór wojenny:)))
                  • kohol Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! 15.03.05, 13:20
                    O właśnie. Znaliśmy taką parę - kiedyś jak do nich mieliśmy wpaść, to
                    poprosili, żebyśmy aparat wzięli, bo ona dostała wielki przeprosinowy bukiet
                    róż, i fotografowali się z tym bukietem.
                    Teraz te zdjęcia są tylko melodramatycznym wspomnieniem ich związku.
                    • Gość: krysica Re: Nie lubię załatwiania sprawy kwiatkiem! IP: 62.29.136.* 15.03.05, 13:29
                      znałam parę, że kwiatami była obsypywana ona za każdym razem gdy on coś
                      przeskrobał, padanie na kolana w miejscu publicznym...i tego typu bzdety.
                      czy to są przeprosiny czy kpina z partnera. Jak długo można znosić coś takiego?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja