carmen2
30.03.05, 23:33
Mój 53-letni partner obiecał kiedyś swojej córce ( jak była bardzo mała), że
tatuś się z nią ożeni. Jego małżeństwo rozpadło się niedawno, córeczka liczy
sobie 13 lat . Jesteśmy razem 1,5 roku ( od rozwodu), on przywozi ją do mnie,
wodzi za nią zachwyconym spojrzeniem i uważa, że to nie jest normalny dom,
gdzie nie akceptuje się jego cuda przenajświętszego. Mnie małżeństwa nie
zaproponował,ceni sobie wolność ( po dwóch rozwodach), a zresztą przecież "
kiedyś ożeni się z córką".
Co mam zrobić, żeby mieć normalny dom?