o blondynkach

03.05.05, 16:41
Nasz narod dobrze przemieszany,
ma kobiety,z roznego koloru,wlosami,
nie wiem z jakiej przyczyny,
uwzieli sie,wlasnie na blondyny,
znudzily mnie te kawaly o blondynkach,
w salonach,w pracy,w kawiarenkach,
mowia kawaly,plotkuja,
nie myslac co one czuja,
kawaly o blondynkach sa jakas fobia,
a my milczymy,co z nami robia,
gdzie nasza sila woli?
nieraz kawal zaboli,
moze byc glupia,madra,kazda kobieta,
lecz wszystko zle na blondynki,
zalezy od sytuacji,przyczyny,
przeciez nieraz kazda robi glupie miny,
blondynka madrzejsza,jak wam sie zdaje,
bez przyczyny,do smiechu,powodu nie daje,
udawac glupia,taki wizerunek,
to z spoleczenstwem obrachunek,
kiedy w meskie wejdzie w grono,
jednego slowa z jej ust nie uronia,
taka blondynka ma niebieskie oczy,
kazdego chlopca uroczy,
wyzwalia w sercach namietnosc glucha,
potem sie glupio w zaulkach tluka,
ostrzegam kobiety o kolorze blond,
widzisz ruch wokol,
ulatniaj sie z tad,
nikt za madrej,blondyny nie widzi,
uwaga,to w zyciu szkodzi,
nie zlosci sie predko,
woli spokuj uroczy,
lecz gdy ja obrazisz,
skry sypia jej oczy,
ta lagodnosc jej,wielka podnieta,
ostroznie,zemsci sie jak kazda kobieta,
nawet nie wiesz kiedy,
narobisz se biedy,
to dziewczyny spokojne,
nie czesto,ogniste,
a te wszystkie kawaly,
to wymysly czyste,
o blondynce krazy wiele mitow,
powstajace plotki siegaja sufitow,
lecz madra blondynka rady sobie da,
bo wie ze zycie sekunde trwa,
trzeba go przezyc godnie,radosnie,
z zapachem odrodzenia ciaglego jak przedwiosnie.
Pełna wersja