carpisa
05.05.05, 16:04
jak w temacie - spełniać marzenia, rzucić to wszystko, wyruszyc w swiat i
realizowac sie.... w wieku 22 lat?
jesli blisko jest Ten ktos, z ktorym tka wiele sie przezylo, z ktorym mimo
wszystko sie rozumie, choc tak duzo dzieli?
udowodnic reszcie swiata, ze na cos nas stac? ze sami damy radę?
to chyba nie jest szczescie przezywać coś SAMEMU.
jak myslicie?