iwa801 12.05.05, 10:28 Cześć dziewczyny! O ile lat najwięcej miałyście starszego faceta? Jakie macie "marginesy" tolerancji? Jakie są plusy bycia ze sporo starszym facetem? Czy wogóle warto? Jakie macie doświadczenia - wpisujcie się! pzdr iwa Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
asia9931 Re: dużo starszy facet... 12.05.05, 12:13 Nigdy nie miałam wiele starszego, ale myślę że gdybym miała to dopuszczam góra 10 lat starszego odemnie.Pod warunkiem że on byłby wolny tzn. nie ma żony i dzieci. Nigdy nie związała bym się z żonatym, ale starszy ok. Odpowiedz Link Zgłoś
kocjak Re: dużo starszy facet... 12.05.05, 12:21 Ja byłam z facetem starszym ode mnie o 11lat.Nie dawno to skończyłam i się z tego niezmiernie cieszę.Doszłam do wniosku,że trochę młodszy chłpoak jest bardziej wyluzowany.Może nie ma tylu możliwości co ze starzsym,ale ja teraz poszukuję młodszych:) Odpowiedz Link Zgłoś
buzinka1 Re: dużo starszy facet... 12.05.05, 14:04 A mnie nigdy nie pociągali młodsi. Już w podstawówce podkochiwałam się w kolegach brata (7 lat starszy). Raz zakochałam się w facecie 14 lat starszym a obecnie mam męża 9 lat starszego. Nadmieniam, że ci mężczyźni wyglądali jednak młodziej. Nie raz widzę facetów 10 lat młodszych od mojego męża a wyglądają starzej. Starszy facet nie oznacza również tego, że będzie "stary" duchem. Mój czuje się młodo, młodo wygląda i jest OK. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle Re: dużo starszy facet... 12.05.05, 15:06 Byłam z dwoma starszymi ode mnie o 11 lat. Ale rekordem byla jednorazowa przygoda z mężczyzną 21 lat starszym. Zawsze podobali mi się mężczyźni, nie chłopcy, choć powoli to się zmienia - ostatnio zachwycil mnie chłopak młodszy ode mnie o kilka lat ;). Odpowiedz Link Zgłoś
katia81 Re: dużo starszy facet... 12.05.05, 19:12 Z własnego doświadczenia-nie radzę.Nie stworzysz z takim partnerskiego związku...prawdopodobnie. Samotność mężczyzn w pewnym wieku...powiedzmy dobiegających do trzydziestki i starszych wiąze się zwykle z jakimiś wadami charakteru. Odpowiedz Link Zgłoś
hirondelle Re: dużo starszy facet... 12.05.05, 20:28 Co do partnerstwa - nie zgadzam się. Wlasnie zwiazki z mężczyznami starszymi o dekadę pokazały mi, na czym polega. Oni nie mają kompleksów, ze sa mniej męscy, jesli ugotują obiad, umyją łazienkę czy pozmywają naczynia. Może miałam farta, ale robili to z własnej woli i z dobrym skutkiem. Młodsi (tj. rówieśnik i chłopak 3 lata starszy) dopiero się tego uczyli i było to dość bolesne, bo ciągle drzemią w nich silne stereotypy co do ról kobiety i mężczyzny. Pozdarwiam :). Odpowiedz Link Zgłoś
katia81 Re: dużo starszy facet... 13.05.05, 21:34 Ok,argumenty przyjmuję i mam w tej materii inne doświadczenia. Mam aktualnie 24 lata i za sobą sporo związków z facetami w różnym wieku. No i chociaż nie lubię generalizować,to zwykle było tak,że facet starszy i to nie istotne o ile lat partnerem równorzędnym być nie potrafił.Nie umiał okazywać uczuć,przejmować domowych obowiązków...miał konserwatywne poglądy na rolę kobiety w społeczeństwie i nan seks. Faceci w moim wieku i młodsi byli zwykle subtelni,czuli,delikatni,pozbawieni stereotypów no i przede wszystkim otwarci... ...czego sobie i innym kobietom życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
narta_80 Re: dużo starszy facet... 24.07.05, 13:50 witajcie, chcialam powiedziec, ze wszystkie moje zwiazki (a bylo ich kilka) z facetami mniej wiecej w "moim wieku" okazywaly sie porazka... obecnie jestem z najwspanialszym mezczyzna na swiecie, a nasz prawie 6cio letni zwiazek za 41 dni przypieczetujemy przed oltarzem... :))) daje mi wszystko, czego potrzebuje, jest moim przyjacielem i kochankiem. takiego uczucia zycze kazdej z Was. Odpowiedz Link Zgłoś
bialachmurka Re: dużo starszy facet... 30.08.05, 11:29 a ja mam 4 lata mlodszego i nie ujmuje mu jak mi robi obiad:) Odpowiedz Link Zgłoś
mescalina5 Re: dużo starszy facet... 24.07.05, 23:23 ja byłam z 15 lat starszym. I dobrze wspominam...ale warto pomysleć, co dalej? Bo potem kiepsko z seksem itd. Teraz mam męża o rok starszego;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewala5 Re: dużo starszy facet... 27.07.05, 10:20 mój mąż jest 11 lat starszy , minusów w życiu codziennym nie widze plusy owszem są ,np. nie pije stwierdził że w życiu już się dosyć nachlał i teraz totalny abstynent , nie ma głupich kolegów z którymi się spotyka , bez problemu zajmuje się dzieckiem (2 lata) ja w tym czasie moge iść do koleżanki , nie kłóci się ze mną twierdzi , że nawet mu się już nie chce . w życiu codziennym nie widać tej różnicy wieku , tylko teściową mam starą 70 letnią zrzęde :) Odpowiedz Link Zgłoś
lilarose Re: dużo starszy facet... 01.08.05, 15:19 Mój facet jest o 8 lat starszy i nie zamieniłabym go na żadnego innego! Wcześniej spotykałam się głównie z młodszymi i równolatkami. Obawaiła się tego związku, ale zaryzykowałam i...nie żałuję! Jest świetnym partnerem, przyjacielem, kochankiem i starszym bratem :) Odpowiedz Link Zgłoś
sweetdream5 Re: dużo starszy facet... 26.08.05, 07:40 Miałam starszego faceta i to jest tak, był starszy 21 lat (ja 29), zakochaliśmy się, po prostu chemia i z jego i z mojej strony, byliśmy 3 lata, teraz się przyjaźnimy. Dojrzały, dżentelmen, niesamowity szacunek do kobiet, dbający o siebie, uczuciowy, mający głowę na karku...po prostu ideał. On wolny, po rozwodzie. Co przerwało sielankę? Mój zegar biologiczny i marzenie o białym welonie:( niestety jak na razie nie udało znaleźć mi się kogoś takiego wśród młodszych...są po prostu niedojrzali a ja nie chcę mieć takiego którego trzeba wychowywać - ale szukam dalej. Powodzenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
tisaja Re: dużo starszy facet... 28.08.05, 13:45 Mój mąż jest ode mnie starszy o 16 lat....ale doprawdy nie wygląda i nie zachowuje się jak "stary pryk".Ma wady...ale cóż kto ich nie ma. Ja mam 28 lat...jesteśmy ze soba 8 lat....a po ślubie już 5. Jest cudnie.....Naprawdę. Taki facet dużo już przezył...nie w głowie mu wypady z kolegami na imprę, nie rozgląda się za innymi kobietami,bo i po co, musi dbać o młodszą ,która ma w domu. Ta jego obawa ,że jest może za stary,że możesz go zdradzić powoduje,że stara się być dla ciebie wszystkim.....I o to chodzi!! Polecam!! Odpowiedz Link Zgłoś
kwa2005 Re: dużo starszy facet... 28.08.05, 13:57 miałam męża 7 lat starszego - nie był opiekuńczy, nie był przyjacielem, seks do niczego. Miałam przyjaciela 9 lat starszego, maądry, opiekuńczy, mogliśmy rozmawiać godzinami, seks wspaniały. Teraz jednak wolałabym rówiesnika lub kilka lat młodszego Odpowiedz Link Zgłoś
kaashmir Re: dużo starszy facet... 29.08.05, 21:13 hmmm mam 19 lat... dwa lata temu byłam z gosciem starszym o 20 lat... wszytsko było super, bosko , fantastycznie...ale juz nie jestesmy razem... bo nie powiedział mi o paru istotnych rzeczach... teraz jestem z chłopakiem który ma 22 lata.. i jest bosko... chociaz.. czasami wydaje mi sie takim małym zagubionym chłopcem.... starszy facet... daje poczucie bezpieczenstwa.. wiele rozumie.. ma doswiadczenie.. no i jest facetem a nie chłopczykiem... cóz..ja mam takie szczescie ze przyciagam starszych facetów...przyjaznie sie z facetem który ma 50 pare lat.... nadal jest moim przyjaciele.. podkreslam..przyjacielem.. bo o seksie nie mam mowy, ale z X cudownie mi sie rozmawia...jest ciepły sympatyczny i cholernie przystonjy.. no i dosc znany i nawet nie mysle ze ma ponad 50 lat... moze to kwestia charakteru... dodam ze M ma kobietke parę lat starsza ode mnie... bardzo sympatyczna, swietnie im sie układa...ja na zwiazek ze starszym facetem juz sie nie zdecyduje...za bardzo kocham teraz mojego Misiaczka...powiedziałąm mu o tamtym nieudanym zwiazku sprzed 2 lat... trudno było mu to zrozumiec...ale jakos sie udało:)..chociaz jest cholernie zazdrosny;) Odpowiedz Link Zgłoś
mynia_pynia Re: dużo starszy facet... 01.09.05, 12:16 Jak facet jest starszy o więcej niż 10 lat to, to się nazywa pedofilia ;) Usłyszałam to kiedyś od znajomych i powiem że mi się spodobało. Całe szczęście mój tylko o 8 ufff. Odpowiedz Link Zgłoś
karolcia224 Re: dużo starszy facet... 14.09.05, 21:40 nie warto pakowac sie w zwiazek/układ (jakolwiek to nazwac) z facetem duzo starszym, wiem z wlasnego doswiadczenia ze wczscniej czy pozniej i tak wszystko sie rozpadnie, taki facet nie zmieni swoich przyzwyczajen i niestety chyba jednak wiekszasc traktuje takie mlode dziewczyny jedynie jako trofeum- zabaweczke, ktorym moze sie pochwalic przed kolegami ehmm niestety cos takiego mnie spotkalo ale dopiero niedawno zdalam sobie z tego sprawe :( przykre hmmm Odpowiedz Link Zgłoś
laurita2 Re: dużo starszy facet... 15.09.05, 10:02 Ja jestem obecnie z facetem o 18 lat starszym i nie narzekam. Jak jest się zakochanym to nie ma żadnych marginesów!!! Taki facet nie myśli jak chłopaki w moim wieku, tylko zabawa, zabawa i jeszcze raz zabawa,związek jest stabilniejszy i bardziej bezpieczniejszy jeżeli chodzi ,np. o zdrady. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
strictly_niceness Re: dużo starszy facet... 15.09.05, 11:33 kiedys mialam taka faze, ze podobali mi sie starsi faceci - roznica wieku 10 lat wskazana, a najstarszy byl starszy 21 lat i mial syna rok mlodszego ode mnie. teraz to sobie tlumacze w bardzo prosty sposob - moi rowniesnicy byli daleko w tyle za mna, jesli idzie o tzw 'dojrzalosc'. teraz najwyrazniej wydorosleli (albo ja sie zmienilam:P) - bo nie wyobrazam sobie bycia z kims starszym o wiecej niz 4-5 lat. o czym mieli bysmy rozmawiac? 10 lat roznicy to prawdziwa przepasc! :) ps. mam 24 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
mini19 Re: dużo starszy facet... 15.09.05, 23:22 Ja spotykam sie od roku z mezczyzna o 10 lat starszym. Jest Nam ze soba dobrze. Zadko sie klocimy, ale kazdy ma sowje zdnaie. Odpowiedz Link Zgłoś
angrest Re: dużo starszy facet... 16.09.05, 15:35 Mój "rekord" to starszy o 23 lata. Reszta to 11 i 10 lat różnicy. Obecny jest starszy też o 10, ale niestety, bardzo młodo wygląda, ale ja lubię "staruchów" ;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
ania_z_poznania1 Re: dużo starszy facet... 16.09.05, 20:02 Ja (24) jestem szczesliwa z moim Misiaczkiem od 2 lat, choc dzieli nas 18 lat. Pozdrowka Ania z Poznania Odpowiedz Link Zgłoś