nienawidze swojego faceta!!

25.05.05, 12:09
moj facet-hmm trudno go okreslic, ostatnio stwierdzilam ze poprostu go nie
trawie,nic mi sie w nim nie podoba,kilka razy próbowalam sie z nim
rozstac,ale za kazdym razem do niego wracalam, dlaczego?? bo nie mialam co
robic, nudzilo mi sie, potrzebowalam sie poprzytulac, miec z kim spedzac
czas, wiem ze to jest pprostu przyzwyczajenie i nie wiem co mam z tym
zrobic,mamy zupelnie inne zainteresowania , inny sposob bycia,on nie lubi
moich kolezanek a ja nie lubie jego kolegow, wiec siedzimy w domu, ja
uwielbiam posiedziec ze znajomymi w knajpie on tego nie nawidzi,kiedy sie
spotykamy za kazdym razem konczy sie na jednym-łózku,lecz nawet tu nie mozemy
sie dogadac!!ogolnie nie umiemy ze soba rozmawiac,w tym jest problem,wiele
razy próbowalam mu mowic o tym co czuje, co chcialabym zmienic w naszym
zwiazku i nic, za kazdym razem slysze tylko obietnice z jego strony, ale
czynów nie!!!chcialabym znalezc fajnego faceta,chcialabym sie znow zakochac
ale nie moge go znalezc.dodam ze jestem z nim 2 lata.nie wiem co mam zrobic!!
a wczoraj zapomnial o moich imieninach,kleska poprostu-a na dodatek nie
chcial do mnie przyjsc, stwierdzajac ze nie bedzie siedzial z moim
kolezankaki!!fajnie co??i mial pretensje ze mu nie powiedzialam ze mam
imieniny!!dzis juz nie wiem co mam z nim zrobic!!prosze o rade...
    • 00730654t rzuc go i po kłopocie! 25.05.05, 18:37
      a tak dręczysz siebie i jego! po diabła Ci to?
    • mirabelll Re: nienawidze swojego faceta!! 25.05.05, 19:16
      znajdź sobie towarek zastępczy "klina" lub "chusteczkę"......pomaga , serio:>
    • joginka83 Re: nienawidze swojego faceta!! 25.05.05, 19:31
      wg mnie powinnas odejsc.. meczysz siebie, denerwujesz sie, po co to? zakochaj
      sie w lecie i badz szczesliwa!!! na pewno jakis czas bedzie Ci brakowalo
      przytulan itd ale jak tylko pojawi sie ktos nowy a z nim zakochanie to bedzie
      wspaniale!!! nie warto sie tak meczyc.. pozdrawiam i zycze powodzenia
    • baszi Re: nienawidze swojego faceta!! 26.05.05, 09:23
      z braku laku dobry kit, daj spokoj marnujesz czas, lepiej wyjdz do ludzi, pobaw
      sie,nim sie obejrzysz bedziesz miala kogos u swego boku :) powodzenia
      • gwiazdka1888 Re: nienawidze swojego faceta!! 26.05.05, 19:18
        dzieki za dobre slowa!!to naprawde pmaga!!buziaki!
      • ulam7 Re: nienawidze swojego faceta!! 29.05.05, 19:00
        Jeśli nie masz wobec niego zobowiązań rada baszi jest dobrym rozwiązaniem
      • czarny31417 Re: nienawidze swojego faceta!! 12.08.05, 23:47
        siema tak czytam twój list i powiem Ci że dokładnie wiem o czym mówisz miałem
        podobny związek tylko 5cio letni , ale w moim przypadku nawet seks nie był ok na
        początku było wszystko super spacery, kolacje przy świecach, praca razem, jeden
        dom,twierdziła że mnie kocha!!!! - wesele zbliżało się wielkimi krokami - a
        przestawaliśmy rozmawiać - przytulać się - przestawało nam natym zależeć- ona
        zostawała do nocy w pracy -ja na noc wychodziłem z domu-i tak mijaliśmy się nad
        ranem w drzwiach bez- gdzie byłeś- dzieńdobry- jakiś czas temu rozstaliśmy się
        ,teraz wiem że powinienem odejść wcześniej bez wyżądzania sobie cierpienia.
        nie czekaj podejmij decyzję i.
    • codergirl Re: nienawidze swojego faceta!! 27.05.05, 22:56
      Hej,
      czyżbyś miała na imie Asia?
      Bo jak tak to już dwie rzeczy mamy wspólne. Imie i problemy z chłopakiem ;)
      • gwiazdka1888 Re: nienawidze swojego faceta!! 28.05.05, 13:01
        Hej,tak mam na imie Asia, a wiec mamy 2 wspolne rzeczy,fajnie,pozdrawiam.papa
      • gwiazdka1888 Re: nienawidze swojego faceta!! 28.05.05, 13:03
        jak masz ochote to napisz kiedys na gg 4804495, pogadamy o facetach:D
    • madziara41 Re: nienawidze swojego faceta!! 02.06.05, 15:59
      Z chłopakami jak z autobusem, zawsze będzie następny - daj sobie przynajmniej
      przerwę z nim.
    • alpinab12 MIAŁAM TEN SAM PROBLEM 04.06.05, 11:38
      Podobna sytuacja do Twojej. Facet bez ambicji, bez zainteresowań, wiedzy. Za
      nic miał wartośc studiów i mimo obietnic, że w końcu pójdzie to nie rozumiał
      związku między dobrymi studiami a lepszymi zarobkami( oczywiście teraz nie jest
      to oczywiste ale dla mnie wykształcenie jest wartością samą w sobie).Nie
      potrafił się zachować:przyjechałam do niego to zaporsił mnie na ławkę osiedlową
      na piwo:/ Po pracy do głowy mu nie przyszło,że jak jedzie do dziewczyny to
      warto się umyć, zmienic ubranie( pracował fizycznie). Jak myłam samochód to
      jaśnie pan nawet nie kiwnął paluszkiem żeby mi pomóc. Jesli juz gdzies
      zaproponowałam mu wyjście( sam nie był w tym lotny)to zawsze płacilismy
      oddzielnie. No zero kultury, pustak. Ale trwałam wtym związku. W końcu podjełam
      decyzję o zerwaniu.Presja ogromna- On płakał, chciał wrócić, zmieniac się(choc
      teraz wiem że i tak sie nie zmieni).Miotałam się. Trochę bałam sie pustki i
      nieznanej przysłości, Obawy o to czy znajde kogoś jeszcze oczywiście były- to
      normlane. Ale zajęlam sie soba , swoją pasją, hobby. Od tygodnia jestem
      zakochana szczęśliwie w facecie z moich snów(powtarzam mu to codziennie:) )-
      ideał, nie będe se rozdrabniać:). Więc radze Ci, zakończ ten związek. Będziesz
      sie tylko zadręczać i może ominąć Cię coś wspaniałego.....
      Pozdrawiam i trzymam kciuki:)
      • alicja_alicja Re: MIAŁAM TEN SAM PROBLEM 08.06.05, 23:07
        sypiasz z kimś kogo nienawidzisz/?? Tak całkowicie nienawidzisz...??? Czy moze
        to jest tylko jakiś zal... Nienawiść w/g mnie to duże słowo...
        Zastanów sie nad sobą...
        Bo jak go naprawdę niecierpisz i boisz się tego chyba że będziesz stara panną???
        Nie wiem ale jak dla mnie chyba jesteś masochiską i jak nie odejdziesz to obcy
        facet zostanie Twoim mężem
        Teraz mamy XXI wiek!!!!!!
        To ty decydujesz nikt na pewno Cię do niczego nie zmusza!!!
        Nie rozumiem Cię..
        POzdr.
    • agent006 Re: nienawidze swojego faceta!! 09.06.05, 00:17

      Jeśli go nie trawisz to dla przypomnienia: przewód pokarmowy ma dwa końce. Dasz radę.

      > kilka razy próbowalam sie z nim
      > rozstac,ale za kazdym razem do niego wracalam, dlaczego?? bo nie mialam co
      > robic, nudzilo mi sie, potrzebowalam sie poprzytulac, miec z kim spedzac
      > czas.
      Kup sobie misia. Nie pogadasz ale zawsze możesz się przytulić.

      > a wczoraj zapomnial o moich imieninach,kleska poprostu-a na dodatek nie
      > chcial do mnie przyjsc, stwierdzajac ze nie bedzie siedzial z moim
      > kolezankaki!!fajnie co??i mial pretensje ze mu nie powiedzialam ze mam
      > imieniny!!dzis juz nie wiem co mam z nim zrobic!!prosze o rade...

      Gwiazdko, facet gdy kocha, nie zapomina.
      • gwiazdka1888 Re: nienawidze swojego faceta!! 16.06.05, 22:04
        dzieki za dobre sowa
        buziaki:)
    • akjg Re: nienawidze swojego faceta!! 18.06.05, 15:50
      Cześć! Jedno, co Ci mogę doradzić... WIEJ OD NIEGO I TO SZYBKO! Miałam
      identyczną sytuację. Mieliśmy kompletnie różne zainteresowaia, sposób bycia,
      znajomych itp. Ja zawsze lubiłam towarzystwo, zabawę, on niestety wolał
      siedzieć w domu i oglądać TV. No to siedzieliśmy... i rutyna nas zjadła. Z dnia
      na dzień było co raz gorzej, nie mieliśmy już nawet o czym rozmawiać, zaczęłam
      go unikać. Budziłam się rano ze świadomością , że ja go przecież nie kocham, a
      na myśl o wieczornym spotkaniu robiło mi się niedobrze. Decyzję o rozstaniu
      odwlekałam i odwlekałam i odwle..., bo się bałam samotności, albo nie
      potrafiłam mu szczerze powiedzieć, że nic już z tego nie będzie. W końcu już
      nie mogłam dłużej znieść tej sytuacji i... zerwałam z nim na środku ulicy.
      Nie poczułam ani odrobiny żalu, nic. Jedynie ulgę. Zaczęłam spędzać czas tak,
      jak chciałam, a przede wszystkim przestałam się wreszcie dusić, uwolniłam się
      od uczucia, że robię coś wbrew sobie, że oszukuję siebie i jego, że nie jestem
      szczęśliwa.
      Z perspektywy czasu wiem, że nic lepszego dla naszego związku zrobić nie można
      było. Od dwóch lat jestem z chłopakiem, bez którego życia sobie nie wyobrażam.
      Mieszkamy razem, studiujemy na tej samej uczelni. Jestem nareszcie szczęśliwa.
      Nigdy by tak nie było, gdybym się wtedy nie zdecydowała na rozstanie.
      Szczęścia i trafnych decyzji życzę!

    • szamanka78 uciekać!!! 18.06.05, 20:39
      miałam coś takiego....w sumie gościa nie trawiłam....zero
      wspólnych odnosników...może jedynie łaczył nas na koniec sex
      skończyłam to bo tak było najzdrowiej dla mojego psyche
      szkoda czasu i zachodu
      lepiej sobie samej zrobić dobrze
    • agusia_o czy moge ci doradzić? 22.06.05, 10:04
      poznałam kiedyś chłopaka moich marzeń, wiedziałam że jestem wysoką dziewczyną,
      więc będę miała ciężko poznać wysokiego faceta. A tu, proszę - wysoki, ciemne
      włosy, ciemna karnacja piękny uśmiech - po prostu cud malinka. Zaczęlismy sie
      spotykać, robiłam wszytsko by mu sie przypoodobać, jeździliśmy razem na wczasy,
      do drogich kurortów, poszłam na angielski, ze względu na to, że pracował blisko
      prezydenta, starałąm sie nabierać manier i ogłady. Byłam miła dla rodziców,
      kolegów, przyjaciół, ale on nie odpłacał mi sie za to tak samo, wręcz
      przeciwnie, ciągle wyśmiewał sie z moich koleżanek, nie podobał mu sie mój dom,
      moi rodzice nie byli na poziomie itd. Zapominał o moich imieninach, ciągle
      siedzieliśmy w domu, a jak już gdzieś wyszliśmy, to musiałam sie pieknie ubrać,
      umalować paznokcie i dokładnie obciąć skórki przy paznokciach - po prostu
      KOSZMAR. Męczyłam sie tak ponad dwa lata, nie chciałam od niego odejść, no bo
      szkoda, bo ładny chłopak i wogole to co ja będe robić... Aż pewnego dnia sie
      wkurzyłam, gdy za namową jego rodziców w deszczowy wieczór jego imienin,
      podwiózł mnie na plac Wilsona (nie do domu) i zażądał ode mnie zapłaty za
      paliwo... Boże jaka ja byłam wściekła... Więc odeszłam od niego... I wiesz
      co//? Nigdy sie tak cudownie wolno i swojo nie czułam, nikt mnie już nie
      oceniał, ubierałam sie chciałam i zaczęłam doceniać swoją godność, po roku
      czasu poznałam sowjego obecnego męża i Bogu dziękuje, że mam takiego człowieka
      koło siebie, nie ocenia mojego wyglądu, kocha mnie taką jaką jestem, kocha
      nasze dziecko, pomaga mi, moim rodzicom i swoim, jest NORMALNY. Pamiętaj, życie
      jest w twoich rękach, czy warto dla takiego człowieka marnować czas? I zastanów
      sie czy skoro teraz już jest taki, to jaki będzie w przyszłości dla ciebie i
      twoich dzieci? Lepiej poznać kogoś w wieku 40 lat i być szczęśliwym przez
      następne 40 lat, niż po roku czasu zostać samą z dziećmi i do tego poranioną....
      • gwiazdka1888 Re: czy moge ci doradzić? 25.06.05, 13:57
        dziękuje, moze wlasnie dzieki wam bedzie mi atwiej skonczyc ten
        związek..chociaz nadal sie boje..ale naprawde wam dziekuje
    • buzia104 Re: nienawidze swojego faceta!! 22.06.05, 15:04
      Tak czytam wszystkie wypowiedzi, i aż mnie serce ściska. Jestem w takiej samej
      sutyacji. Nie chcę wam opowiadać ostatnich prawie 3 lat znajomości. W wielu
      kwestiach pokrywa się z Waszymi doświadczeniami.
      Pod koniec maja poszedl do pracy. I dokladnie w tym dniu odbila palma. Nie ma
      czasu, pracuje, nie dzwoni. Pierwszy tydzień wytrzymalam, na drugi się
      wkurzylam, zrobilam awanturę, zadzwonilam po 2 dniach przeprosić (!!!). Po
      trzech tygodniach powiedzialam :"zastanów się czlowieku, czego oczekujesz.
      Ustal sobie jeszcze raz priorytety, co dla ciebie jest wazne, a co nie. Jak się
      zastanowisz, daj znać". Zastanawia się 3 dzień, a może pracuje, napewno jest
      bardzo obrażony, bo jak ja smialam mu zwrócić uwagę i krzyczec, że 3 tydzień z
      rzędu nie ma dla mnie czasu. Gdyby zawsze byl w porzadku, teraz nie byloby
      sprawy. Ale miarka się przebrala. czekam na telefon, jak na wyrok, ale tak
      naprawde coraz bardziej dojrzewa we mnie mysl o definitywnym rozstaniu.
      najgorsze jest to, że zaczynam tęsknić. Boję się, że nie wytrzymam. Ale musze
      dać radę. Musze.
      Trzymajcie za mnie kciuki!
      • kate22 Re: nienawidze swojego faceta!! 22.06.05, 17:22
        hmm na mój gust to nie wróży nic dobrego. Nie odzywaj sie do niego pod żadnym pozorem!! Ty juz pokazałas że Ci zależy przepraszając Cię teraz niech on pokarze czy tak naprawde mu zależy. A jesli dojdzie do rozstania, przejrzyj na oczy co to za człowiek wtedy nie bedzie wcale tak trudno.
      • gwiazdka1888 Re: nienawidze swojego faceta!! 25.06.05, 13:59
        bede trzymac kciuki!!!kurde nie myslalam ze az tak duzo dziewczyn ma taki
        problem jak ja.moze sobie z nim poradzimy,pozdrawiam pa
    • agusia_o dziewczyny musimy szanować swoją godność!!!! 23.06.05, 09:33
      każda kobieta może i musi: przeprosić, pokazać że stara sie zrozumieć drugą
      stronę i umieć czekać i dawać dojrzeć swojemu partnerowni... Ale NIE może sie
      ciągle narzucać, czekać i prosić, by zmądrzał.... błagać nie wiadomo o co...
      szkod czasu, ajk facet kocha na prawde, to nic nie jest w stanie mu zasłonić
      kobiety, ani praca, ani pieniądze, ani koledzy, nic, po prostu nic, nawet nie
      mając czasu w robocie czy w delegacji to zawsze znajdzie czas na telefon
      chcociażby w drodze do łazienki czy w windzie (przepraktywkowałam to i
      uwierzcie mi - da sie rade tak dzwonić), poza tym bardzo często i ja i mój mąż
      wychodziliśmy z bardzo ważnych spotkań, z narad i dzwoniliśmy do siebie,
      wysyłalismy sms-y, jak sie kocha to sie góry przenosi.. Człowiek nie zmienia
      sie z dnia na dzień ot tak, no chyba, że przeżył śmierć kliniczną i dostał kopa
      w dupę, że stosunek do zycia zmienił mu sie o 360 st, ale czy warto czekac aż
      na takie doświadczenia życiowe? Szukajcie sobie facetów, którzy na prawde będą
      was kochać (nie tęsknijcie za ciałem lecz za duchem drugiej osoby), ciało sie
      zmienia a duch miłości zostaje ...
      • slodziutka-20 Re: dziewczyny musimy szanować swoją godność!!!! 25.06.05, 19:54
        ja mialam faceta 4 lata moze nie mam zbyt duzego doswiadczenia
        (moja pierwsza milosc jesli to wogole mozna nazwac miloscia)
        ale tez to zakonczylam
        i myslalam sobie ze jestem bez serca
        bo jak ktos moze zerwac z kims i nie poczuc zadnego zalu
        po 4 latach!!!!!!!
        do dzis sie zastanawiam hehehe czy wszystko ze mna w porzadku:P
        ale mysle ze to byla wielka pomylka
        tym bardziej ze ja nie mialam zadnych poroblemow z bylym chlopakiem
        nawet wszyscy mi go zazdroscili
        nigdy nie mialam mu nic do zarzucenia
        ale po prostu go nie kochalam
        i tyle (ale jestem okrutna)
        ale jest mi teraz o wiele lepiej!!!!!!
        podrawiam papapa
        • kate22 Re: dziewczyny musimy szanować swoją godność!!!! 25.06.05, 20:43
          a przez te 4 lata to co?? nie wiedziałas ze nie kochasz?
    • lutricia1 Re: nienawidze swojego faceta!! 28.06.05, 09:56
      Kurde az się boje tego co piszę.Chodzi o to, że ja na na razie kocham mojego
      faceta, ale wiem, że w przyszłości cechy jego charakteru moga przestac mnie
      bawić a zaczną męczyć. Bo on jest taki beztroski, rozpieszczony,
      roztrzepany...Teraz to jest nawet urocze, ja mam hopla na punkcie bycia
      odpowiedzialnym, doszukuje sie problemów, analizuję (znak Panna), on bierze
      zycie jakim jest (Bliźnieta)i gwiżdże na wszystko. Myslę, że sie uzupełniamy,
      ale czy aby na pewno za jakiś czas nie zaczniemy się drażnić? Czas pokaże.
      • kate22 Re: nienawidze swojego faceta!! 28.06.05, 17:47
        Jesli dwoje ludzi NAPRAWDE się kochają to są w stanie przezwyciezyc wszystkie przeciwności. Miłość i wspólne życie polega na kompromisach. Jeśli Cię naprawde kocha to w pewnych sytuacjach będzie się starał byc bardziej odpowiedzialny, ale całkowicie się nie zmieni nie licz na to!
      • maalgo Re: nienawidze swojego faceta!! 01.08.05, 15:50
        nie wytrzymam!!! panna i blizniak - to wlasnie my: moje rachunki zaplacone i
        poukladane, jego nawet nie otwarte, walajace sie po roznych katach domu, ja:
        nie cierpie brudnych naczyn w zlewie,on - zmywa, jak go najdzie ochota, itd,
        itd. a dlugo juz jestescie ze soba? :)) pozdrowienia.
        -
        maalgo
    • marysiasn Re: nienawidze swojego faceta!! 06.07.05, 23:17
      Dziewczyno opamiętaj się - przecież on cię traktuje jak"materac" - skończ to
      jak najszybciej- jak chcesz kogoś poznać kiedy ten "egoista" jest koło ciebie ,
      kiedy nigdzie nie chodzisz?????Czas ucieka a ty go tracisz z takim zerem, ktory
      nawet nie pamięta o Twoich imieninach- przecież to jest jasne czego on szuka u
      ciebie- tylko łóżka bez zobowiązań! Uciekaj i nie oglądaj się za siebie- jak ci
      się nudzi to znajdż sobie hobby , kup zwierzaka, ucz się, ale wywal tego
      faceta , bo on zniszczy ci życie!
    • maaharet Re: nienawidze swojego faceta!! 25.07.05, 19:40
      Kochana-mój związek tez tak wygladał w początkowej fazie.Rozstania, powroty,
      klótnie, obietnice itd.I co? Teraz mam dwojkę dzieci i 10 lat małżeństwa za
      sobą.Nasz związek właściwie wyglada tak samo. Nocami marzę o innych facetach,a
      ostanio zaczełam sie zastanawiać jakby tu sobie znalezc kochanka. Po wielu
      latach analizowania doszłam do wniosku, że nasz związek opiera sie tylko i
      wyłącznie na dużej dozie bezpieczeństwa i przyzwyczajenia. Trochę też
      psychicznego uzależnienienia. Bałam sie,miałam straszne kompleksy-to był mój
      pierwszy powazny związek z porzadnym facetem-wydawało mi sie, że nikogo takiego
      juz nie znajdę.Dlatego radzę-nie bój się -rzuć go w cholerę zanim bedzie za
      pózno. Warto pomeczyć sie miesiąc czy nawet dwa niż pózniej żałować całe życie.
    • aniawx Re: nienawidze swojego faceta!! 26.07.05, 20:06
      Mam dla Ciebie tylko jedną radę - ROZSTAŃCIE SIĘ. I nie licz na to że zostawisz
      go i na następny dzien będzie następny facet - ten ukachany. Ja własnie
      rozstałam się z facetem z którym byłam 2 lata. Na dodatek on jest bardzo
      powaznie chory - bedzie miał za pół miesiąca przeszczep szpiku. no ale trudno -
      nie dogadujemy się to po co to ciągnąć?? Bez sensu!!! I teraz siedze sama i nie
      narzekam!
      • marchewka_999 Re: nienawidze swojego faceta!! 29.07.05, 22:17
        Nie wiem po co piszę ale może jak napiszę to mi trochę ulży. Tak samo jak
        autorka tego watku nie sądziłam, że tyle dziewczyn jest w podobnej sytuacji. Ja
        oczywiście też. Zawsze uważałam siebie za przebojową dziewczynę i osobę, która
        da sobie radę w życiu a od kilku lat nie mogę zakończyć związku z jednym
        facetem. Mój facet mnie nie olewa, nie jest chamski. Wręcz przzeciwnie- jest
        kochany i dobry. Tylko, ze nie umiem być dla niego taka jak on dla mnie. Kiedyś
        umiałam ale już minęło. Nasze charaktery są inne, spojrzenie na życie
        diametralnie inne. Zrywałam z nim tysiące razy i zawsze wracałam ale nie
        dlatego, ze ja do tego doprowadzałam ale on zawsze o mnie walczył i nigdy nie
        dał spokoju. A ja wiadomo, po kilku dniach samotności tęskniłam za pewnymi
        gestami, zachowaniami, do których przez tyle lat sie przyzwyczaiłam. Jakiś czas
        temu byłam prawie pewna, że już nie wrócę a tu masz, kilka dni bez znajomych i
        mi sie teskno zrobiło. CHwila bliskości, winko i wiadomo- pogodzilśmy się. Z
        początku, jak to zwykle bywało po powrotach było dobrze. Mój facet nawet mi się
        oświadczył a ja nie wiedzieć czamu uznałam, że to dobry pomysł coś zmienić i
        wziąść ślub, jakby to bylo kupienie nowej kanapy.Tylko, że kanapę łatwiej
        wymienić niż męża. No i w co ja się wpakowałam? Chwile radości i entuzjazmu
        minęły. Nie jest mi z tym facetem dobrze. Ostatnio jak wracałam do niego,
        myślałam, że to może przeznaczenie, że wciąz wracamy i już nie znajdę nowego
        faceta. Sądziłam, że moze kiedyś ta wielka miłość odżyje. On mi powtarza
        zawsze, ze przecież nigdy już nie będzie tak jak na początku. Ale on mnie kocha
        i jest tego absolutnie pewien. A ja nie. Czesto myśle o innych facetach. Może
        jakbym poznała jakiegoś interesującego to nie wahałaabym się zdradzić swojego.
        Nie wiem. Wiem, że narobiłam dużo złego. Trzeba mi było do niego nie wracac.
        tyle razy z nim zrywałam i go raniłam. A teraz jestem tchórz i nie zerwę bo mi
        wstyd- niby dziewczyna w porządku a taka niezdecydowana. jak to będzie o mnie
        świadczylo? Domyślam sie co mozecie napisać? Chcesz się męczyć całe życie to
        bądź tchórzem a jak nie to zwiewaj. Wiem, że tak byłoby najlepiej ale nie wiem
        czy potrafie z nim zerwać. Za każdym razem jest mi strasznie strasznie żal tego
        człowieka...
        Trochę się wyżalilam. Czy mi lepiej, niekoniecznie- ale i tak to wyśle.
        • maaharet Re: nienawidze swojego faceta!! 01.08.05, 11:10
          Marchweko-przeczytaj mój poprzedni post ku przestrodze.Tak to juz jest z nami -
          dlaczego? Moze to kwestia kompleksów, moze litosci, a moze psychicznego
          uzależnienia.Albo wszystkiego po trochu.Mój mąz ma parę wrednych cech np.
          bezgraniczna szczerość. Niejednego się nasłuchałam przez te parę lat, wiele
          razy płakałam przez niego, przez te jego dogadywanie. W pewnym sensie myślę, że
          wmówił mi iż nikt poza nim mnie po prostu nie zechce.Nie jestem brzydka, ani
          głupia-choć on tak czasem uważa.Zauwazyłam, że czasem nie potrafię z nim
          rozmawiać, bo boję się, że powiem coś głupiego, a on prychnie złośliwie.
          Zauważyłam,że robię się spięta nawe przy znajomych, gdy jestesmy razem,
          tymczasem gdy jestem z nimi sama potrafię gadac godzinami.Ostanio zaczełam po
          prostu olewać te jego niewybredne żarciki i złośliwości.Zrobiłam się
          obojętna.Dlatego dziewczyny zastanowcie się-jesli coś w srodku krzyczy -Nie
          chcę spędzić z tym facetem reszty zycia-uwierzcie mu, nim okaże się, że macie
          już dzieci-a wtedy nie jest juz tak prosto. Odwagi!!!
          • gwiazdka1888 Re: nienawidze swojego faceta!! 12.08.05, 18:47
            wiecie..nie zerwalam z nim wtedy..i znow jest to samo..wszyscy mi mowia zebym
            go rzucila,ale mi jest ciezko. tylko teraz wiem juz napewno ze nie umiem byc z
            takim czlowiekiem, wiem ze on sie nie zmieni
            ciagle klotnie,o glupoty, wypominanie bledow, nawet na tebletki anty. mi nie
            daje, chociaz sam duzo zarabia a ja nie pracuje,dzis przecholowal-kilka dni
            temu mial urodziny a ja mu nic kupilam-tylko kartke z zyczeniami, a on dzis do
            mnie z pretensjami ze mu nic nie kupilam!!!cham!! a sam zapomnial wogole o
            moich imieninach...nie jest mnie wart...musze to zakonczyc...
    • musk2005 Re: nienawidze swojego faceta!! 24.08.05, 17:46
      Ojej! Dlaczego ja wcześniej nie zauważyłam tego wątku! Podpisuję się pod
      wszystkimi żalami i rozterkami. U nas jest trochę inny problem, ale w efekcie
      sprowadza się do tego samego. Są też plusy - on jest dowcipny, wyluzowany, na
      początku potrafił o mnie dbać, pokazywał mi ciekawe miejsca, knajpki,
      chodziliśmy na dłuuugie spacery. A rok temu zamieszkał u mnie. To jakaś
      porażka! Nie będę się rozpisywać, bo to oczywiste - śmieci nie wyrzucone,
      naczynia brudne, ale telewizorek włączony... A ja właśnie po całym dniu zajęć i
      pracy. I tu kolejny ból - ja kończę trzeci kierunek studiów i cały czas
      pracuję, robię różne rzeczy, ale lubię mieć chociaż trochę własnych pieniędzy.
      A on zarabia "czasami" po kilkaset złotych i w ogóle nie szuka pracy!!! Kurczę!
      A ma ponad 30 lat! Wcześniej, wiem, że pomagała mu mamusia. Myślałam, że jeśli
      zobaczy, że mnie samej ciężko nas dwoje utrzymać, to zacznie się bardziej
      starać, ale słyszę najwyżej: "skombinuj coś na obiad". Mieszkamy razem, ale
      remont robię ja za swoją kasę!!! Cholera! Jak to piszę, to jeszcze bardziej
      widzę co to za paranoja!
    • olllisia Re: nienawidze swojego faceta!! 03.09.05, 20:21
      Ty nie lubisz jego kolegow, on natomiast twoich koloezanek. Moze sie umowcie ze
      ktoregos dnia tygodnia czas bedziecie spedzac ze znajomymi. TY ze swoimi i na
      odwrot. Wtedy moze kogos poznasz i sie zakochasz, latwiej bedzie Ci sie rozstac.
      Jest jeszcze jedno wyjscie: rozstan sie z nim juz teraz a czas staraj sie
      maksymalnie spedzic z kolezankami i kolegami, tak aby nie myslec o nim. Mysle ze
      dwa lata to niezadlugo i niezakrotko...Dasz jakos rade:)
      • karotka_999 Re: nienawidze swojego faceta!! 27.01.06, 10:30
        Napiszę tylko kilka słów. Wcześniej napisałam jeden post - login marchewka_999.
        Kiedy go wówczas pisałam był lipiec. Potem mimo, ze nie chciałam być z facetem,
        z którym się zaręczyłam wyprowadziłam się od rodziców i zamieszkałam z nim w
        moim mieszkaniu. I to w pewnym sensie mi pomogło bo jeszcze bardziej
        uświadomilam sobie, ze nie moge żyć z tym człowiekiem i planować przyszłości.
        Nie było mi łatwo się rozstać - w końcu byliśmy zaręczeni, mieszkaliśmy razem.
        Sprawy były bardziej skomplikowane niż jak wcześniej z nim zrywałam. Męczyłam
        sie z tym około 2 tyg - aby jemu powiedzieć. Ale w końcu mi się udało !!! I
        jestem z tego powodu bardzo bardzo szczęśliwa!!! Najlepsza decyzja jaką mogłam
        podjąć. Nie wróciłam do rodziców- mieszkam dalej sama. Dzięki temu mogłam się
        oderwać zupełnie od tego faceta. Wcześniej mieszkaliśmy na jednym osiedlu i jak
        zrywałam to i tak nie dawał mi spokoju. Teraz wszystko wyglądało inaczej. Nie
        dość tego, że w końcu sie od niego uwolniłam - to jeszcze POZNAŁAM
        NAJWSPANIALSZEGO FACETA POD SŁONCEM. Nawet nie śniłam, ze tyle szczęścia może
        mnie spotkać. Jestem zakochana jak nigdy i w nikim!!!
        I na koniec napisze jedno: Nigdy nie będziecie szcześliwe w tych toksycznych
        związkach. Wiem jak trudno zerwać bo sama to przeszłam i zajęło mi to strasznie
        dużo czasu. Za dużo. Ale udało sie! Warto było ! Życie jest jedno i nie
        chciałam z niego rezygnować. Chciałam żyć pełnią życia i teraz wiem, że żyje.
        Życzę Wam tego samego! Nie bójcie się zaryzykować bo potem za ileś lat możecie
        żałować, że nie zostawiłycie faceta, z którym już teraz nie jestescie
        szcześliwe.
        Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja