sikorka78
02.06.05, 15:30
Jestem podlamana.Mam faceta/nie wiem czy jeszcze go mam 7lat, 4 lata razem z nim mieszkam/łam , bez slubu.Wyobrazcie sobie stracilam prace i od poczatku roku nie pracuje,choc mam niezle wyksztalcenie.On pracuje i utrzymywal mnie i placil wszystkie rachunki.No wlasnie i powiedzial mi teraz ze bede sie chyba musiala wyprowadzic do rodzicow, bo on musi wynajac tansze mieszkanie/moze nawet pokoj z kolega zeby wiecej zaoszczedzic.Jak sie czuje nie musze wam opisywac.Powiedzialam ze wyprowadze sie natychmiast i niech mnie nie prosi bym wiecej do niego wrocila.To juz chyba koniec.Jestem w strasznym stanie psychicznym, bo planowalam z nim przyszlosc.Powiedzcie mi co o tym sadzicie,przeciesz to nie jest normalne by tak robic z kims kogo sie kocha.