malerude
17.06.05, 10:59
Miałam kiedys przyjaciolke..no normalnie rewelacja!Dogadywalysmy sie jak malo
kto z kim:)te same zainteresowania, humor, pomysly, zgranie w kazdym calu!I
wszystko zmienilo sie, kiedy ona znalazla faceta;/Zaczela byc wyniosla,
zawistna, samolubna;/Nie jest tak jak bylo, a przeciez jak
istneje "przyjazn", to powinna trwac po grob, niezaleznie od wszystkiego!Jest
mi strasznie z tego powodu zle...i zastanawiam sie, czy wsrod kobiet na
forum, sa wlasnie takie, ktore cenia sobie przyjazn, ktore traktuja ta
PRZYJACIOLKE jak siostre?Z ktorymi mozna o wszystkim pogadac, czasem beknac,
czasem wypic i nie miec wyrzutow sumienia, ponabijac sie z meskich wad i
zachwycac ich zaletami?Takie, ktorych poczucie humoru wali na kolana nawet
najwiekszego ponuraka, ktore znaja Gre Półsłówek;], lubia owocowe
kosmetyki,nie ulegaja stereotypom i maja swoje zdanie???Bo ja juz nie
wiem...strasznie czuje sie samotna:(Mam faceta, z ktorym czasem moge pogadac,
ale to nie baba:((I tak jakos tego brak...Pozdrawiam wszystkie babeczki:*