christa.chree
14.09.05, 11:47
hej,
powiedzcie mi, jak to jest... bo mam zal do mojego chlopaka, ze czesciej
odwiedza rodzicow, niz mnie. mamy po 23 lata, razem jestesmy 1,5 roku.
wczesniej bylo ok - studiowalam tam, gdzie on mieszka. teraz wyjechalam na
praktyke, jakies 600 km. moj chlopak mial jeszcze obrone swojego mgr, wiec
widywalismy sie raz na mc przez ostatnie 2 mc. teraz ma wiecej czasu... ale
jakos nie dla mnie. swoich rodzicow odwiedza 2 razy w tyg - jakies 250 km.
do mnie przyjezdza raz na mc, ja do niego tez raz.
wydaje mi sie, ze moglby mi okazywac wiecej zainteresowania... a moze
poprostu wymyslam. tesknie za nim. codziennie dzwonimy (gadamy jakies pol
godziny, maile..). niby wszystko gra, ale jakos mam zal - jestem sama w
wielkim miescie, bez znajomych.
dzieki za obiektywna ocene sytuacji. :)