attenzione
29.09.05, 23:16
dzis wlamala sie na gadu mojego faceta jakas ci.. i najpierw udawala ze jest
moim facetem, na co ja oczywiscie ja sie odrazu skapnelam, bo rzucala textami
zupelnie nie w jego stylu. potem jakies aluzje ze niby nie jest mi wierny i
takie tam:|mysle, ze to jego ex ktora znala jego haslo na gadu. tyle, ze oni
byli ze soba jakies 1,5 roku temu, a ze mna jest od 1roku i 1 miesiaca(:)). w
kazdym razie baardzo watpie zeby moj ukochany mnie zdradzal, bo a) nie ma ku
temu powodow:], b) widze jaki jest dla mnie, ze mnie kocha i wogole, c) nie
mialby nawet kiedy, gdyz 95prc. czasu spedzamy ze soba, poza tym zawsze gadamy
na gadu, zawsze wiemy kto gdzie jest i co robi i takie tam. nie rozumiem tylko
czemu ta dziewczyna sie tak zachowuje:|mysli, ze jak nas skloci to sie
rozstaniemy i ona do niego wroci:| ech..kobiety potrafia byc bezwzgledne w
zdobywaniu/ odbijaniu mezczyzny:|
aha.. podejrzenie pada na ex, tez dlatego ze spotkalismy ja jakies 1,5 mies,
temu na zakupach, pozniej napisala do mojego faceta, ze moze mi zalatwic
prace(chodzilo o sesje z bielizna do nowego katalogu Triumfa). mialam tylko
wczesniej wyslac zdjecia, gdyz musialaby je pokazac fotografowi i poprawic
ewentualne mankamenty, jak stwirdzila moj gruby tylek<lol2> oczywiscie w tym
momencie wyszla na jaw jej zazdrosc, gdyz bynajmniej nie mam grubego
tylak(90cm w bioderkach:)), tylko taki zaokraglony, a nie plaski:) w kazdym
razie ona jest ode mnie duzo grubsza, m./in. dlatego moj facet ja
rzucil:]oczywiscie propozycje pracy olałam:]