barbarakaroluk
04.11.05, 14:51
hej, temat watku to miala byc prowokacja aby zwrocic uwage:)
wczoraj wieczorem rozmawialismy zmoim chlopakiem z ktorym od miesiaca
mieszkam i wynikla dosc ciekawa sytaucja. Rozmawialismy o tym co myslimy o
tym miesiacu jakie obawy mielsimy , jaki sie sprawdzily i jakie nie.
On odpowieda ze mial obawy bo oboje juz z kims mieszkalismy wczesniej, a ja
na to bardzo zdziwiona, gdyz ja -tak mieszkalam, ale on powiedzial mi
wczesniej ze nie, kiedy zapytalam go czy mieszkal ze swa byla dziewczyna...ja
mowie ze przeciez mi powiedzial ze nie mieszkal a teraz mowi ze mieszkal...on
na to ze ie paieta zeby mi to mowil i ze nie wie dlaczego mialby mi
powiedziec ze nie miszkal...(mowimy innymi jezykami, ale moje pytanie bylo
bardzo klarowne, i ajkos nie wierze zeby nie zrozumial...), ja na to ze to
aprawde nie jest dobrze, on na to ze sie glupio czuje bo nawet nie pamieta
zeby powiedzial nie....co wy o tym myslicie???? nie chce iepotrzebnie
chlopaka meczyc, bo moze rzeczywiscie mnie nie zrozumial....