Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia...

26.11.05, 17:29
Czesc!

Pozwolilam sobie na zalozenie watku na temat "Oswiadczyn" Piszcie jakie sa
Wasze wspomnienia z tym zwiazane jakie macie wyobazenia o tej tradycji, oraz
co sadzicie, czy zaciera sie ten rutual???

Pozdrawiam!!:))))
    • wojtow Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 27.11.05, 07:58
      nasze oświadczyny przebiegły z wielkim hukiem w jakimś hipermarkecie :(
      a moj mąż twierdził że kiedyś już mi się oświadczał przedtem tylko ja nie mam
      pojęcia kiedy....
      :)

      ja generalnie jeśli chodzi o ten ceremoniał jestem wyluzowana - jestem za
      wersją nietradycyjną sam na sam
      • q_21 Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 27.11.05, 12:32
        Jechaliśmy autobusem podmiejskim do pracy padło pytanie na odpowieć nie mósiał
        długo czekać
        • nadzieja27 Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 10.02.06, 16:34
          Na 2 godziny przed odlotem... wręczyl mi moje ulubione frezje i założył pierscionek.
    • dorfip Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 28.11.05, 11:17
      cóż, moj mąż oświadczyl mi się w Sylwestra, mial to zrobić o 12.00 ale nie
      zabrał ze sobą pierścionka do znajomych na imprezę więc dostałam go parę godzin
      poźniej. Ale za to jak go dostawałam (mowię o pierścionku)to elegancko
      przyklęknął.
    • negrii Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 01.12.05, 10:15
      mój teraz już mąż kiedy jescze "chodziliśmy" zabrał mnie pewnego razu do
      Zakopanego a mieskamy w Krakowie wyszliśmy na Giewont i tam mi sie oświadczył a
      dodoam ze nic wcześniej nie wiedziałam nawet nie wspominał o tym a rozmiar
      pierścionka wziął z mojego którego nieraz zostawiałam na biurku po prostu
      przymierzył na swój palec i już miał miare
      pomysłowy chłopak
      podrawiam
    • greenann Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 01.12.05, 18:58
      Było pięknie....
      Przyjechał z bukietem kwiatów dla mnie, dla mojem mamy. Jak przyszło co do czego
      to padł na kolana i z maślanymi oczami poprosił o rękę. wzruszająca chwila.
      Później szybciutko załatwialismy lokal i całą resztę. Oj... kochałam bardzo.
      Ale wybranek mego serca nagle pojął że straci wolność i miesiąc przed
      slubem,powiedział, że nie da rady. Naprawdę nie wiem jak dałam radę to przeżyć.
      Złamane serce i straszny wstyd przed rodziną. Bo on najpierw chcial, a później
      już nie....
      W ten sposób można zniszczyć człowieka.
      • marripossa Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 11.02.06, 22:59
        >Złamane serce i straszny wstyd przed rodziną. Bo on najpierw chcial, a później
        >już nie....

        A niby czemu Ty mialabyś się wstydzić skoro nic nie zrobilaś? On się powinien
        wstydzić.
    • 205ka Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 03.12.05, 00:51
      Moj chlopak dal mi pierscionek gdy oboje siedzielismy w moim pokoju na lozku.
      Nie bylo kwiatow, kolanka, tylko tata czytajacy gazete 5 m dalej. Potem nadszedl
      czas na oznajmienie rodzicom. Bylo to w przedpokoju, podarowal moje mamie kartke
      papieru( chyba ma ja do dzis ) z napisanymi oswiadczynami bo jedyne co umial
      powiedziec po polsku po roku znajomosci to bylo "dzien dobry" i "dziekuje".
      Kilka dni pozniej przymierzylam suknie slubna mojej siostry, szkoda ze nie
      wierzylam w przesady ;)A rok pozniej bylam juz z powrotem na Okęciu. Zostal
      tylko pierscionek i kartka. Dzis juz potrafie sie z tego smiac, jemu tez tego
      zycze.
    • bachaja Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 13.02.06, 22:22
      Wydaje mi się, że wcale się nie zaciera wręcz przeciwnie jest coraz bardziej na
      czasie,ponieważ jestem starszą panią i mam dorosłe córki wiem coś na ten
      temat.Moje córki się zaręczały i to w domu w obecności dwóch rodzin,było to
      bardzo sympatyczne, chyba nie stresujące moich przyszłych zięciów, ponieważ
      znałam ich przed tym faktem już dosyć długo. Natomiast jeżeli chodzi o moje
      zaręczyny to ich poprostu nie miałam,ponieważ były to czasy głebokiej komuny to
      i ze złotem były problemy.Wielką zdobyczą były wówczas obrączki które mój mąż
      zdobył trochę nieuczciwie bo poznał dziewczynę z jubilera i ta mu
      zostawiła,może biedna liczyła na coś wiecej bo kilka razy ,,,,się z nia
      umowił,,,bestia!Myślę że zaręczyny to fajna sprawa i warto je zrobić bo się
      długo jednak pamieta, niewazne czy zrobicie je sami tylko dla siebie, czy z
      udziałem rodziców .
    • stolarskaa Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 19.02.06, 21:49
      Mój mąż oświadczył mi się pod Kolumną Zygmunta w Warszawie i był to wspaniały
      moment. A jeśli o zacieranie tego rytuału to nie wydaje mi się,żeby zanikał
      chyba,że tradycyjny obiadek z rodzicami!!
      • elle2006 Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 13.03.06, 00:44
        Ja przyszlam do domu a na podlodze w calym mieszkaniu byly wysypane platki
        roz :) Bylo winko, kwiaty. Przykleknął wypowiedzial TE slowa, wlozyl mi sliczny
        pierscionek na palec i .......niedlugo wesele :)
    • magda1603 Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 13.03.06, 09:04
      A mnie mój mąż oświadczył się na plaży,o zachodzie słońca. Cały dzień był jakiś
      taki... dziwnie podenerwowany, no i wreszcie się dowiedziałam dlaczego!A ten
      zachód słońca to nie dlatego, ze romantycznie, ale dlatego, że wreszcie się
      zdobył na odwagę !!Bardzo jestem mu wdzięczna, że nie wiedziałam o jego
      zamiarach, bo to wszystko było bardzo piękne właśnie dlatego, że spontanicze,
      bez 'ustawiania się'. Wspólne kupowanie pierścionka, rodzinne obiedki i inne
      "tradycyjne" sposoby chyba trochę zubożają magię tego momentu, było nie było,
      kluczowego w życiu obu stron...
    • ernest221 Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 15.03.06, 20:54
      mój mi się oświadczył, w moim pokoju o wszystkim wiedziałam od dawna i
      potem,.... oglądaliśmy telewizję, ciekawe co.... jestem za to na niego zła, a
      tydzień przed tym dniem byliśmy w Zakopanem tyle mozliwości inic straszna
      hała....
    • szaron69 Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 15.03.06, 22:30
      Teraz to rzadkosc,nie licz na to.
    • kropka123 Re: Oswiadczyny, Wasze przezycia i wyobrazenia... 23.03.06, 01:41
      Mój teraz już mąż oświadczył mi się kilka lat temu w walentynki a pierścionek
      zaręczynowy znalazłam w drinku (dokładnie w malibu) :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja