Uczucia sa jak przyplyw i odplyw..moj problem

31.05.06, 15:44
Spotykam sie ze wspanialym mezczyzna od 2,5 miesiaca.Na poczatku byla
fascynacja,tesknota,powiedzielismy sobie,ze sie kochamy.Raptem poczulam jakby
minelo to we mnie,oczywiscie, jestem z nim myslami w kazdej sekundzie, lecz
nie tesknie za nim z ta sama intensywnoscia,nie ma tych samych emocji,
przeraza mnie to bo nie wiem,czy moje uczucia wygasly czy po prostu tak jest
czasem w zwiazku,ze emocje opadaja,prosze doradzcie co mam o tym
myslec..Problemem jest tez,ze moze jest to z jego powodu,gdyz w kolko mowi mi
jak za mna teskni, jak mnie kocha,chce byc cale zycie ze mna itp.Poczulam sie
moze przepelniona tym wszystkim,to tak jakbym mialam podane wszystko na
tacy,nie ma juz elementu niepewnosci..nie wiem co mam myslec o tym,czy to
minie?na razie poczulam jakby milosc zanikla we mnie..
    • gulonn Re: Uczucia sa jak przyplyw i odplyw..moj problem 31.05.06, 18:24
      po 2,5 miesiaca mowi ze Cie kocha i chce byc z Toba na cale zycie... hmmmmmmm
      ciekawe...
    • mika0007 Re: Uczucia sa jak przyplyw i odplyw..moj problem 04.06.06, 15:40
      Ja też tak sie czuje jakby moje uczucia do nego wygasły ale tęsknie za tym jak
      było na początku:(Może to wszystko przez to że sie zmienił przestał sie starać:
      (Bardzo mnie to boli Ja już nie mam siły sie starać!
Pełna wersja