studia dzienne i zaoczne

17.06.06, 11:45
wpisujcie proszę wady i zalety;)
    • blueska3 Re: studia dzienne i zaoczne 17.06.06, 21:10
      Wady? WYmagają od nas tyle co na dziennych w o wiele mniejszym czasie, traktują
      w znacznej mierze jak maszynkę do robienia kasy, wogóle nie zwracają uwagi na
      to, że zaoczni to w znacznej mierze ludzie, który mają pracę, rodzinę, zajęcia
      w piątki (masakra tym bardziej jak ktos pracuje - jak ja np - to ma problem ze
      zwolnieniem się choćby kilka godzin wcześniej), zajęcia (przynajmniej w mojej
      szkole) trwają cały dzień - od 8.00 do 21.30 (zarówno w sobotę jak i w
      niedzielę), jesli do studiowania dochodzi praca, to czasem naprawde człowiek już
      pada na pysk! Zalety?? Czasem tylko w taki sposób można w życiu coś osiągnąć! Bo
      to jest porządna szkoła życia!
      • imme1981 Re: studia dzienne i zaoczne 17.06.06, 23:05
        podam przykład ze swoich studiów, ja na dziennych oblałam egzamin ponieważ nie
        wiedziałam nic o pismach Hildegardy z Bingen, na 3 zdała dziewczyna z
        zaocznych, która nie wiedziała jaki mamy w Polsce ustrój i z wielką
        radością "odgadła", że w V wieku Atenami rządził Fidiasz...załamka, dodam, że
        komisja była damsko-męska, starsi profesorowie. ona przeszła ponieważ płaciła i
        wcale nie pracowała, po prostu nie dostała się na dzienne. nie chcę bynajmniej
        generalizować, wiem, że wielu idzie na studia zaoczne ponieważ musi iść do
        pracy lub chce jednocześnie zdobywać zawodowe doświadczenie, ale doskonale
        wiemy, że na zaocznych lądują też Ci, którzy byli zbyt słabi by studiować w
        systemie dziennym. co do wymagań nie zgadzam się, bywa różnie, raz jest tak,
        że materiał jest taki sam w innych przypadkach jest okrojony, natomiast sama
        doświdczyłam jak pobłażliwie traktowano zaocznych i puszczano ich dalej z 3 w
        indeksie, gdy ci wiedzą się nie pochwalili, wręcz przeciwnie, pokazali swoją
        masakryczną głupotę, tak jak koleżanka opisana wyżej. natomiast nie tylko
        zaoczni pracują, ja też pracowałam mimo studiów dziennych, na pół etatu, więc
        dni wolnych nie miałam podobnie jak pracujący zaoczni.
        kiedyś zaocznych np. na rynku pracy traktowano gorzej niż dziennych, dziś nie
        ma znaczenia jak się studiowało, ważne, że ma się magistra, a najlepiej jeszcze
        studia podyplomowe, jakieś dwa, trzy kierunki :] więc to jest plus, plusem jest
        to, że można w trakcie studiów zdobywać doświadczenie o ile się nie pracuje w
        sklepie mięsnym, jak również jakaś tam niezaleźność finansowa. ja jestem jednak
        za dziennymi, szczególnie gdy ktoś studiuje nie po to by mieć tylko tytuł, ale
        naprawdę chce się kształcić, rozwijać intelektualnie, zdobywać wiedzę i
        zdobywać, zdobywac i poznawać. wszystko też zależy od kierunku, myślę, że w
        przypadku ścisłych sam tryb nie ma wielkiego znaczenia, ale jeśli chodzi o
        humanistyczne zdecydowanie stawiam na dzienne. pozdrawiam
        • blueska3 Re: studia dzienne i zaoczne 18.06.06, 11:51
          Wzięłam pod uwagę tylko to sie dzieje u mnie w szkole. I jak tam jest traktowany
          student. A że jestem na zaocznych tak wiec tylko w ten sposób moge sie odnieść.
          Pozdr
          • skara Re: studia dzienne i zaoczne 02.07.06, 02:11
            Dzienne:
            - zalety: daja mozliwosc rozwoju intelektualnego, rozwijasz tez kontakty,
            spotykasz ciekawych ludzi. Opanowujesz material w czasie, ktory wystarczy na
            zrozumienie, bez zbednego pospiechu, dzieki codziennemu kontaktowi z wykladowca
            i uczelnia latwo wyjasnic watpliwosci czy problemy. Kolejna rzecz to zycie
            studenckie - imprezy, wyjscia, rajdy, kola naukowe etc. I poczucie, ze poza
            studiami wlasciwie niewiele Cie obchodzi. A jesli studia sa nieabsorbujace to
            mozna tez popracowac
            - wady: przy trudnych studiach nie ma szans na podjecie jednoczesnie pracy,
            brak wiec doswiadczenia zawodowego; moga powodowac znuzenie i poczucie tracenia
            czasu (wyzsze roczniki)

            Studia zaoczene:
            -zalety: pozawalaja polaczyc nauke z praca, daja szanse na doswiadczenie
            -wady: sa platne, studenci nieraz sa gorzej traktowani, poziom studiow bywa
            nizszy, utrudniony jest kontakt z uczelnia, o zyciu studenckim mozna
            praktycznie zapomniec

            Studiowalam 2 kierunki w tym samym czasie: dziennie i zaocznie; oba skonczylam.
            I powiem, ze jesli kogos nie zmusza sytuacja to nie ma co sie zastanawiac -
            trzeba isc na dzienne :)
            Pozdrawiam, i sorki za ewentualne bledy, juz po 2.10.
    • g1233 Re: studia dzienne i zaoczne 02.07.06, 11:00
      ja akurat studiowałam i na studiach dziennych i na zaocznych, więc mam
      porównanie. dodam tylko, że był to ten sam kierunek, na tym samym uniwersytecie
      państwowym; po 3 latach na dziennych przeniosłam się na zooczne, bo tego
      wymagała moja sytuacja życiowa.
      To, co zaobserwowałam:
      -na studiach zaocznych o wiele lepiej traktują studentów,profesorowie są
      bardziej elastyczni, skłonni się umówić na egzamin w pasującym studentom
      terminie itd.
      -nie jest prawdą, że na zaocznych wymagają tego samego materiału co na
      dziennych, na zaocznych program jest znacznie okrojony - po prostu nie da się
      wszystkiego zrobić na zjazdach, porównując z poprzednimi 3 latami na dziennych
      i z materiałem realizowanym na dziennych na tym samym roku (miałam porównanie,
      bo utrzymywałam kontakty ze znajomymi z dziennych) jasno wychdziło, że na
      zaocznych jest wszystkiego mniej
      -zjazdy są faktycznie bardzo męczące, zajęcia od 8.00 rano do 21.00 wieczorem
      były normalką
      -na zaocznych ludzie bardziej sobie pomagają, tak bynajmniej było na moim
      kierunku - pamiętam, że na dziennych nie mozna się było doprosić większości
      ludzi o pożyczenie notatek, tymczasem na zaocznych często dostawałam materiały
      od zupełnie obcych ludzi, i to bezinteresownie
      -życie studenckie na pewno jest bardziej bujne na dziennych - na zaocznych
      większość ludzi pracuje, ma rodziny itd.
      -niestety poziom na zaocznych jest niższy, często są tam ludzie którzy nie
      dostali się na dzienne, poza tym na zaoczne nei ma zazwyczaj egzaminów, więc
      czasami trafiają sie ludzie, którzy nie przetrwali by na dziennych jednego
      semestru
      to mniej wiecej tyle...
      • mala_lucyna Re: studia dzienne i zaoczne 12.07.06, 23:48
        Na egzaminie na zaocznych wymagany jest ten sam materiał co na dziennych, bywa
        tak, że egzaminy mamy razem z dziennymi.Z zaocznymi jest jednak ten problem, że
        na zjazdach nie przerabisz całego materiału, trzeba masę rzeczy robić samemu.

        Zaleta dziennych - masz życie studenckie, paczkę znajomych, poznajesz więcej
        ludzi
        Wada dziennych - kończysz studia i nie wiesz co ze sobą zrobić, więc idziesz na
        kolejne studia, kończysz je i idziesz do pracy za 2 tysiace

        Zaleta zacznych - studiujesz i zdobywasz doświadczenie, po skończeniu studiów
        jesteś już albo na normalnym stanowisku za normalne pieniądze, albo masz własny
        interes.
        Wada zaocznych - kiedy inni upijają się do nieprzytomności na kolejnych
        imprezach, Ty siedzisz z laptopem na kolanach popijając malibu i opracowujesz
        kolejny biznes plan :|

        Nie zamieniłabym jednak zaocznych na dzienne :) ale to tylko moje zdanie ;)

        To tak w skrócie:/
    • mikamp Re: studia dzienne i zaoczne 30.07.06, 02:58
      Ja własnie skończyłam dzienne. Ale mam mnóstwo znajomych na zaocznych.
      U mnie na uczelni na zaocznych jest okrojony materiał, a studenci są traktowani
      ulgowo. Wiedza zaocznych jest o wiele mniejsza, rzadko kto naprawde "studiuje".
      Koleżanki, które przeniosły sie na zaoczne żałowały. Na pewno plusem jest
      zdobywane doświadczenie, choć na dziennych też można pracować (zwłaszacza
      ostatni rok, kiedy jest mniej zajęć).
      Na pewno na dyplomach powinno być zaznaczone w jakim trybie sie studiowało, bo
      magister mmagistrowi nie równy :)
      Ale to oczywiście moje prywatne zdanie.
      Pozdrawiam
Pełna wersja