askakilera
02.08.06, 09:04
witam.mam 29 lat i galimatjas w głowie.a to za sprawą JEGO.on ma 32 i żonę i
9 letnie dziecko.moje ma 3 lata.mam faceta od 6 lat ale od 1,5roku nie możemy
się dogadać już nie mówiąć o seksie.To właśnie za JEGO wpływem zaczęłam się
zastanawiać czy niewdać się w romansik z R.narazie z R.jesteśmy na etapie
poznawania się wiem że on się rozwodzi.Mój facet zrobił mi wczoraj piekielną
awanturę bo po 14 godz.w pracy nie chciałam mu zrobić kanapek do pracy.i
zaczęło się zaczął mnie wyzywać.dziś jestem rozbita apatyczna musiałam to
wywalić z siebie.nie jestem typem kobiety która nic nie robi.w domu zawsze
było zrobione ugotowane posprzątane,ale teraz wróciłam do pracy i chyba jakiś
podział obowiążków powinien być jego ogranicz się tylko do chodzenia do pracy
i odbieranie dziecka od dziadków,potem mała sama się bawi a ten leży i nic
nie robi.mam dość takiego życia boje się nawet zpracy do domu wracać.a R.to
taka iskierka w tunelu.
pozdrawiam Joanna