ja - ON

23.09.06, 20:10
Witam serdecznie:)
Chciałabym, abyście się wypowiedzieli w następującej sprawie.
Od niedawna spotykam się ze wspaniałym, porządnym chłopakiem. Przyjaźnimy się
od jakiegoś roku, zresztą On przez ten czas bardzo zabiegał o to abyśmy byli
razem, to ja byłam tą stroną "zwlekającą" m.in. dlatego...
otóż wystko byłoby ok, ale nurtuje mnie pewien problem. Otóż K. pochodzi z
bogatej rodziny, Jego rodzice są wykształceni, Tata ma świetnie prosperująca
firmę, Mama również ma ciekawą posadę, stać ich na zagraniczne wycieczki,
mają śliczny dom, świetne samochody... ja z kolei zupełnie nie narzekam na
moją sytuację finansową, nie powiem, że co chcę to mam, ale prawie. Jednak
moi rodzice nie są wykształceni, Tata pracuje fizycznie za granicą, także
zarabia bardzo dobrze, ale tu nie chodzi o kasę. Nie myślcie sobie, że z K.
jestem dla pieniędzy, wręcz przeciwnie, przeraża mnie to trochę, dziwnie się
czuję w Jego świetnie urządzonych wnętrzach. Ja mieszkam sobie w bloku i
absolutnie nie wstydzę się tego ani mojej rodziny, Chcę tylko, abyście mi
powiedzieli, czy to, że wywodzimy się z innych warstw społecznych może stać
na przeszkodzie tego związku.
Pytanie może się wydać głupie, bo tak naprawdę to kwestie indywidualnych
przypadków, ale byłabym wdzięczna za jakikolwiek odzew:)
    • renata9931 Re: ja - ON 23.09.06, 20:47
      to zalezy jakie zapatrywania na takie związki mają wasze rodziny i przyjaciele,
      bo to oni bedą najczesciej z wami przebywac. Jesli rodzice i znajomi tego
      chlopaka beda "krzywo" na Ciebie patrzec to mozesz miec problem. We wszystkim co
      powiesz, zrobisz bedą doszukiwac sie czegos "złego", nieodpowiedniego. Natomiast
      jesli oni nie zwracają uwagi na stan posiadania i na to z jakiej warstwy
      spolecznej sie wywodzisz to bedzie OK. Powodzenia.
      • dryoureyes Re: ja - ON 23.09.06, 21:12
        jeśli chodzi o znajomych to bardzo miło mnie przyjęli do swego grona:) a co do
        rodziny, to bardzo rzadko odwiedzam K. ale również są mili,z Jego bratem mam
        swietny kontakt, wspólnie gdzieś wyjeżdzamy czy wychodzimy do pubu. Tyle ze to
        dopiero początek Naszego związku. Obawiam się jak to wszystko będzie wyglądało
        w miarę upływu czasu...
    • aniiia22 Re: ja - ON 23.09.06, 23:27
      jasne że nie u mnie jest tak- finansowo jest dobrze ale jeżeli chodzi o studia
      to każde z nas mówię o moim rodzeństwie studiowało albo studiuje a mój facet
      pochodzi z rodziny biedniejszej i nikt u niego w domu nie studiuje i on również
      ale z powodów zdrowotnych no i troszkę z lenistwa. mi nie przeszkadza to że jego
      rodzinka jest troszeczkę patologiczna,nie wykształcona itd. ważne jest to że ja
      się z nim dobrze :) a skoro z mojej strony nie ma żadnego ale to z jego tym
      bardziej.
      • mjeczka2 Re: ja - ON 02.10.06, 15:41
        Ja tez spotykalam sie z chlopakiem z "bogatej rodziny" ale skonczylo sie
        rozstaniem >niby sie mowi,ze to nie wazne ze jestem biedniejsza ale to jest w a
        z n e .To byly dwa rozne swiaty pod kazdym wzgledem.On nie liczyl sie z
        pieniedzmi dla mnie kazda zlotowka byla wazna .....
    • g.a.r.c.i.a Re: ja - ON 02.10.06, 21:08
      Uważam, że nie ma tu reguły. Wszystko zależy od was samych, waszych
      przekonań,sił charakterów tego co do siebie naprawdę czujecie i wartości
      życiowych. Nie rozumiem czemu robisz z siebie kopciuszka i boisz się
      ewentualnego braku akceptacji ze strony znajomych i rodziny swojego chłopaka i
      czemu tak bardzo akcentujesz jego stan materialny? Skup się na charakterze
      swojego chłopaka, mentalności ludzi z którymi sie spotyka w wolnym czasie, tym
      co ma do powiedzenia lub zrobienia. Nie zawracaj sobie głowy problemami jakie
      mogą wyniknąć z tej znajomości. Ciesz się życiem z tak wspaniałym i porządnym
      chłopakiem bo on jest właśnie taki wspaniały i porządny.
      • imlardis2 Re: ja - ON 03.10.06, 00:38
        g.a.r.c.i.a napisała:

        > Uważam, że nie ma tu reguły. Wszystko zależy od was samych, waszych
        > przekonań,sił charakterów tego co do siebie naprawdę czujecie i wartości
        > życiowych.

        Dokładnie! Mam żywy przykład w mojej rodzinie: wujek, wykształcenie podstawowe,
        ciocia - mgr z dobrą posadą w organizacji samorządowej. Są szczęśliwym
        małżeństwem od prawie 30 lat. I ani jego, ani jej rodzina nigdy nie robiła
        problemu z różnic "klasowych".
        • dryoureyes Re: ja - ON 07.10.06, 09:51
          dzieki dziewczyny!
      • dryoureyes Re: ja - ON 07.10.06, 09:52
        g.a.r.c.i.a akcentuje stan materialny, bo obawiam się, że może to byc
        problemem. ale masz rację- trzeba cieszyć się życiem:) CARPE DIEM:)
        pozdrawiam:)
    • haneczka04 Re: ja - ON 11.10.06, 11:22
      Cześć:)
      Moim zdaniem to nie ma najmniejszego znaczenia, najwazniejsze jest uczucie:)
      Sama stwierdzilas, ze tobie to nie przeszkadza i jemu pewnie tez nie;) Wiec w
      czym problem?
      • dryoureyes Re: ja - ON 11.10.06, 15:50
        wiem, wiem, ale mój post był wynikiem obaw związanych z przyszłością, czy to
        nie będzie stanowiło problemu w momencie, kiedy będziemy mieli zamiar związać
        się na całe życie...ale moje wątpliwości rozwiewają się z dnia na dzien:)
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja