iga74
31.10.06, 12:35
Wnerwia mnie mój mąż bo za kazdym razem kiedy gdzieś idziemy, jedziemy on sie
ogląda za każdą ładniejszą kobitką,po prostu bezceremonialnie odkręca głowę i
się gapi jakby baby w krótkiej spódniczce nie widział, choć nie tylko na tak
ubrane baby sie ogląda..Strasznie sie wtedy czuję bo np. ja mówie cos do
niego a on gubi watek bo nagle zobaczył jakąś ładna babkę, albo z trudem
rusza samochodem,bo jakas piekna kobitka przechodziła na pasach. Mówiłam
mu , żeby sie gapił a nawet komentował ale w towarzystwie kumpli a nie w
moim, mówiłam, że zle sie czuje kiedy on mnie chwilowo olewa bo nagle
objawiła mu sie jakaś baba i że mógłby robic to chociaż dyskretniej. Nie
poskutkowało:((((Jestem zazdrosna bo nie stać nas na to, żebym kupiła sobie
jakis fajny ciuch czy buty a on tak wgapiąc się w inne daje mi do
zrozumienia, że ja jestem mało interesująca...Buuuuu..Jest mi wierny jak pies
i mnie kocha ..Tego jestem pewna ale czasem to nawet mu mówie, że jak on
będzie kiedyś tak za babami latał jak sie w nie wgapia to ja dziękuję...
Wiem, wiem, że faceci to wzrokowcy, że jak facet sie ożeni to nie znaczy, że
nagle przestaje dostrzegać inne kobiety..wiem, wiem,że zazdrośc to nic
dobrego i że mówienie o tym gapieniu mężowi jest żenujące dla mnie...
Ale żaden z moich kumpli tak się nie wgapiał w inne baby w moim towarzystwie
a mąż tak właśnie robi....
Zawsze jak np. gapił się na mnie jakis facet będący w towarzystwie swojej
żony czy dziewczyny..myslałam sobie :jaki dupek!, przeciez sprawia przykrośc
swojej towarzyszce. A teraz masz..mój własny mąż zachowuje się czasem jakby
mu brakowało czegoś..k!!