nie berdzo wiem o co chodzi...

23.11.06, 10:16
Pewnego dnia spotkalam fajnego faceta(kolega chlopaka mojej kolezanki)no i
wyraznie wpadlam mu w oko(no nie tak bardzo wyraznie...ale przez cale
spotkanie gapil sie na mnie)on tez zaczal mi sie podobac,z jego strony nie
bylo zadnego ruchu wiec ja wzielam numer do niego i zaczelam pisac smsy no to
oczywiscie grzecznie na nie odpisal,ale nic pozatym...(no moze tak nie bardzo
nic bo puszcz mi sygnaly :|)i wlasnie nie wiem co o tym myslec.Moze jest
niesmialy?a moze nie ma kasy na komorce?a moze nie chce poprostu pisac??Co wy
o tym sadzicie?
a i jeszcze jedno czy nie bylo by glupio gdybym ja zaproponowala spotkanie??
(dodam,ze mam 20 lat a on jest rok starszy)
    • ebi3 Re: nie berdzo wiem o co chodzi... 23.11.06, 10:32
      wiekszosc facetow to poprosty lowcy i nie lubia jak moja podane wszystko na
      tacy...
      moglas toche poczekac, moze sam by sie odezwal....najwyrazniej go
      oniesmielilas...
    • antonina000 Re: nie berdzo wiem o co chodzi... 23.11.06, 17:58
      no moze faktycznie...dzieki za odpowiedz=)
    • trusia29 daj spokój 25.11.06, 18:41
      Moim zdaniem jesli chcialby się spotkać, to postarałby sie o to sam. Pewnie
      polowa z was uzna mnie zaraz za zdewociala staruche (mam 30 lat), ale w zyciu
      nie wzięlam od osobu trzeciej telefonu do faceta. Jesli facet chcial, o telefon
      prosil, umawiał sie na spacer, kawe czy cos w tym stylu. Po cholere wy
      dziewczyny uganiacie się same za chlopakami??? Dajcie im sie wykazać do
      cholery.
      • antonina000 Re: daj spokój 16.12.06, 13:18
        uganiam sie po to zeby miec wpływ na to z kim bede...i musze wam powiedziec ,ze
        sie wkoncu udało...:D
        • trusia29 Re: daj spokój 21.12.06, 23:14
          jeśli jestes zadowolona z sytuacji, to w porzadku :)
    • juli24 Re: nie berdzo wiem o co chodzi... 26.12.06, 19:30
      ja też
Inne wątki na temat:
Pełna wersja