Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje pomocy:

12.01.07, 20:59
Bylam z facetem 3 lata i bardzoo go kochalam, ale jesli chodzi o niego to on
mnie chyba nie.Zawsze to ja za nim latalam i bylam z nim, a on raczej
traktowal mnie po chamsku.Uwierzcie mi, ze wydawalo mi sie , ze spedze z nim
reszte zycia, bardzo tego chcialam mimo jego wielu zachowan w stosunku do
mnie.Wylalam przez niego morze lez, ale jakos on, albo ja łagodzilismy sprawe
i znowu przez chwile bylo pieknie.Od jakiegos pol roku czasu on notorycznie
ze mna zrywal, raz mowil, ze mnie kocha a raz nie, co mnie osobiscie zabijalo
od srodka.Czasami bywal mily kochany i czasami ja tez mu dawalam popalic, ale
przewaznie bylo tak, ze ja plaklam a on sie wyzywal i lecial stekiem obelg w
moim kierunku.Naprawde nerwow sobie naprolam tyle ze ho ho.Ostatnimi czasy
poprostu bylam juz tak psychicznie zmeczona jego wyskokami, zadkim
dzwonieniem, balowaniem z kolegami i brakiem zaintersowania moja osoba, ze
poprstu poszlam sobie na imprezke z kolezankami i tam poznalam
Roberta.Spotkalismy sie pare razy za plecami mego faceta, on mi pisal czule
smsy, wogole calkiem inaczej mnie traktowal, czulam sie przy nim jak ktos
wyjatkowy.Na sylwestra pojechalam z moim chlopakiem w gory i poprostu
powiedzialm mu o robercie o tym co robilam za jego plecami (nie mowilam nic o
jakism sexie calowaniu itp).Zrobilam to daltego, ze wiedzialm , iz ja nigdy z
nim nie zerwe bo nie bede potrafila, a on ma twarde zasady i dla niego to
koniec zwiazku.I tak sie stalo.Najgorsze jest to , ze czlowiek wbil mnie w
ziemie. Na poczatek wyzucil mnie z auta jak wracalismy do siebie, poprstu
wziol wszystkie moje bagaze i przesadzil do samochodu jego znajomych, ja
zaczelam plakac on uciekal ode mnie, zaczol mnie ponizac przy tych ludziach
ja caly czas plakalam.Widzialm miny tych ludzi byli zszokowani.Nastepnie
napisal mi tylko smsa ze nie chce ze mna byc ze to koniec itp.Ja sie
zalamalam psychicznie.Nie chce mi sie zyc.Ponoc zrobil ze mnie wsrod
wszystkich ludzi potwora.Wyzywal mnie do innych.Probowalam z nim wznowic
kontakt, bo go kocham ale to nic nie dawalo darl sie na mnie, obrazal, nic
nie podzaialaly moje przeprosiny, jego znajomi strasznie sie na mnie patrza.
Ponoc jego rodzice nie chca mnie znac, albo powiedzial tak , zeby mnie miala
odwagi dzwonic do niego do domu.Ale najgorsze jest w tym wszystkim to ,ze ja
sobie nie moge wybaczyc tego wszystkiego.Nie porafie zyc z tym poczuciem.Nie
potrafie byc z kims innym niz on.Nadal sie widuje z tym przefajnym kolesiem
od ktorego codziennie dostaje roze, ale wiem ze on juz ma dosc mojego
zalamania i odtracania.Dzwonilam do swojego bylego pare razy rzeczy chociaz
pogadac i nie moglam mowic bo mi serce pekalo a on porpstu po mnie jechal jak
po psie burym.Przez cale 3 lata wmaiwal mi ze jestem do niczego i do tego
jeszcze to on ze mna zerwal, zeszmacil ,ludziom ponagadywal i streczyl smsami
i telefonami jak jestem zla i okrutna, ze mnie nigdy nie kochal tylko byl ze
mna z litosci.Zalamana jestem!Schidlam 5 kilo w tydzien!Mama plakala przez
mnie i siostry.Raz nawet dzwonili po psychiatre.Nie daje rady.Poczucie winy
mnie zabija.Nie dal mi szansy tego naprawic mimo, ze sam nie byl swiety.Mama
mowi , ze to byl pretekst, zeby ze mna zerwac, ze on i tak nie chcial
mnie.Wiem!Dlatego swiadomie powiedzialm mu o tym wszystkim, ale palce za to
cene ogromna.Zostalam potraktoawana jak smiec doslownie.Jak mam sobie ulzyc w
cierpieniu?Czuje sie bezwartosciowa!Myslam o samobojstwie.Naprawde to co
teraz opisuje to jest nic z tym co przeszlam.Dalej sie widuje z tym
chlopakiem co go poznalam na imprezie.Jest cudowny i lata za mna jak
szczeniak, ale ja nie potrafie...Dzisiaj ide na impreze z nim, moze spotkam
znajomych mego bylego nie iwem co robic udawac ze sie dobrze bawie?Ze mnie
jeszcze nie zniszczyl do konca?Boje sie ,ze jak mnie zobacza to na mnie
napluja.Chialam zeby zobaczyl, ze jego slowa mnie nie dobily tak bardzo ,ze
moge byc szczesliwa , ale boje sie ,ze wyjde jeszcze na tym gorzej co
sadzicie?Ostatnim razem jak uslyszal od kolegi , ze jezdze autem z jakims
chlopem to dzwonil po nocach po pijaku,ze mi krtan z gardla wlasnymi zebami
wyrwie.Boze mam juz chora psychike i nie potrafie juz normalnie zyc.
    • rzenus Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 12.01.07, 21:02
      prosze nie smiecje sie ze mnie ani nie obrazajcie mnie, bo zupelnie sie
      dobije.Naprawde nie chcialm tego .Ja kochalam bardzo mojego chlopaka i on o tym
      wie bo slyszal to milion razy ode mnie.Chcialam zamknac znajomosc, ale teraz
      tego zaluje:(
      • ssstokrotka1 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 12.01.07, 22:38

        rzenus czas leczy rany ,jest ciężko ale dasz rade napewno ,jesteś śilną kobietą
        i ten gnojek niech spada,nieprzejmuj sie jego znajomymi,wydzwania do Ciebie bo
        niemoze znieść tego ze to ty mu rzyprawiłaś rogi mimo ze nadskakiwałaś mu ze
        byłaś na kazde jego skinienie palca.I bardzo dobrze mu tak, mam nadzieje ze uda
        Ci sie z tym nowym kolesiem :) trzymam kciuki i pozdrawiam głowa do góry :)

        Dlaczego tak jest,że my kobiety dajemy się świadomie poniżać ??
    • mmmonisia Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 16.01.07, 14:47
      Spróbuj się tak nie martwić. Ja wiem, ze cieżko jest wyjść z takiego związku,
      podejrzewam, że miałaś toksycznego faceta, ja tez takiego kiedyś miałam i mimo
      że po rozstawniu rozsądnie myślac wiedziałam, że dobrze sie stało to jednak
      cierpiałam.
      Myślę, że jak minie troche zcasu spojrzysz na to z dystansu i ucieszysz się, że
      ten niszczący Cię związek się zakonczył. Teraz uwolniłaś się od niego i masz
      szansę być szczęśliwa. Nie wiem, czy akurat z tym nowych chłopakiem, bo być
      może jeszcze nie jesteś gotowa na nową znajomość, ale z czasem odżyjesz,
      nabierzesz pewności siebie i odnajdziesz na nowo radość życia. Z całego
      serduszka Ci tego życzę! :)
      A Twój ex nie zasługiwal na Ciebie, żaden chłopak nie ma prawa poniżać swojej
      dziewczyny i nie miał prawa postąpic z Tobą tak, jak postąpił! Ja wiem, że może
      łatwo to mówić, ale spróbuj nie zwracać uwagi na to, co on robi i co myślą jego
      znajomi, pewnie sa tego samego pokroju co on. A Ty jesteś wartościową
      dziewczyną i masz pełne prawo do rozpoczęcie nowego życia.
      Trzymaj się cieplutko i głowa do góry!
      • alfa70 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 16.01.07, 15:03
        podziwiam cie ze przez 3 lata potrafilas tkwic w takim chorym zwiazku ale mam
        nadzieje ze szybko o tym bydlaku zapomnisz,niedrecz sie dziewczyno badz silna i
        stanowcza bo kto wie czy on niebedzie chcial wrocic do ciebie.niepozwol na
        to.Wiem co mowie uwierz mi.Wiem ze 3 lata to kawal czasu ale przed Toba wiele
        wspanialych lat...BEZ NIEGO.
    • info-tw Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 17.01.07, 00:21
      Zwarjowalas? Ten facet to zero. Zapomnij o nim i nie miej zadnych wyzutow
      sumienia. Czy mozesz wyobrazic sobie, ze spedzasz cale zycie z takim
      psychicznym sadysta. Naturalnie ze na poczatku jest trudno zapomniec, ale wez
      sie w garsc i odczekaj ten okres. A jak sie juz odkochasz, to wspomnisz moje
      slowa. Czlowiek w chwilach rozczarowania robi rozne rzeczy, czasem tez zaluje,
      to normalne u slabych ludzi, wiec wbij sobie do glowy, ze jestes twarda i zyj
      dalej ale bez tego psychola. I sprubuj nie byc ta slaba.
    • rzenus Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 18.01.07, 10:55
      Dziekuje wam!!Nie zdajecie sobie sprawy jak mi pomagacie.Po 3 tygodniach jestem
      w stanie popatrzec na to wszystko troche obiektywnym okiem i stwierdzam ,ze
      byl prawdziwym chamem w stosunku do mnie.Co jest najlepsze, ze w to nie
      wierzylam.Jego zachwoanie to byla chorągiewka na wietrze, raz byl mily mowil,
      ze mnie kocha a puzniej okrutny, wyzywal mnie, nasmiewal sie ze mnie, nie wiem
      jak to znosilam;/Jedno jest pewne bardzo go kochalam i przywiazalam sie do
      niego i jeszcze dlugo bede kochac.Wy sobie nie zdajecie sprawy jak ja szalałam
      jak mnie zostawil.Potrafilam stac pod jego drzwiami rano, albo wydzwaniac do
      jego znajomych i zalic sie ze on mnie zostawil.Czemu to mi sie przytrafilo?Tyle
      złego.Ja specjalnie powiedzialam mu o tym chlopaku, poniewaz wiedzialm, ze dla
      niego to bedzie koniec definitywny , a ja od niego nietrafie odejsc.A teraz
      ludzilam sie, ze moe jeszcze da mi szanse , bo go kocham.Wiem, ze pisze jak
      jakas niezrwnowazona, ze nie wiem czego wlasciwie chce.Ale teraz pragne chyba
      jednego, zeby nigdy juz nie przechodzic czegos takiegoi jezeli kiedykolwiek
      ktos mnie tak potraktuje , to bedzie koniec ever forever.Che byc kochana!
      • boni_76 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 18.01.07, 15:08
        Faceta daruj sobie i zacznij, nowe, lepsze życie. Zapomnij o nim. Nie był
        Ciebie wart. Wspólni znajomi? Jeśli żle sie do Ciebie odnoszą to znaczy, że nie
        warto sie z nimi zadawać.
        Każdego dnia po przebudzeniu, mów sobie jaki cudowny będzie ten dzień i jaka
        jesteś wspaniała. Uwierz mi, że w krótkim czasie poprawi sie Twoje samopoczucie
        i samoocena.
        Powodzenia i głowa do góry.
        • gosiagm Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 18.01.07, 15:29
          rzenus! dziewczyno, trwałaś w toksycznym związku, który Cię niszczył. 3 lata-
          bardzo długo wytrzymałaś. Dobrze, że masz to już za sobą. Napisałaś, że jest
          już lepiej- to dobrze i z każdym nowym dniem będzie jeszcze lepiej. Facet,
          który nie szanuje kobiety nie jest nic wart. Zapomnij o nim i nie pozwól sobą
          pomiatać. Życzę Ci faceta, który będzie się o Ciebie troszczył i który będzie
          Cię kochał naprawdę.
    • karolina5011 sama milosc to ... 18.01.07, 16:32
      Milosc to za malo. Samym uczuciem zyc sie nie da. Wyluzuj! Wiem, ze to trudne
      ale Twoj organizm musi to zwalczyc a nie odwrotnie. Wiecej sily inaczej
      popadniesz w depresje i potem to juz tragedia. Ktos Cie nie chce po co pchasz
      sie na sile!!!!!!!! Czuje, ze jestes bardzooooooooooo ale to bardzo mlodziutka.
      Potzebujesz na otrzezwienie wiadro zimnej wody. Nie jedna z nas miala upadki
      ale ... czas sie otrzasnac i popatrzec przed siebie. Napewno cos milego cie
      spotka. Po co Ci ktos arogancki, chcesz cale zycie tak spedzic, bedac dla kogos
      nikim!!!!!!!1 szkoda ze taki masz tok myslenie ale to kwestia wieku i
      doswiadczen:)
    • suprice1 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 19.01.07, 09:30
      Sluchaj rzenus, jestes zalosna.Na karzdym forum kobiety bedziesz pisala swoja
      glupia historie???To juz kolejne forum Kobiety, gdzie sie wyzalasz.jak sie
      Tobie nudzi i masz problem to idz do psychologa a nie trujesz.Co mnie to
      obchodzi, ze jestes glupia malolata z problemem?
      • suprice1 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 19.01.07, 09:30
        kazdym przepraszam
    • osa102 potraktował Cie tak jak lubisz!!! 20.01.07, 17:06
      trzeba sie szanowac.Jestes typem kobiety która bierze po gębie i całuje dłon
      która ją karci. Nie jest mi Cie szkoda. Znajdziesz kogos innego,
      najszczęsliwsza sprawą jest to ,że nie macie dzieci
    • monika1881 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 23.01.07, 09:34
      Wiem, że łatwo mi to mówić, bo nie jestem w Twojej sytuacji, ale ten facet
      poprostu na Ciebie nie zasługiwał. Każdy facet powinien szanować swoją kobietę,
      nawet jak jest na nią zły. Ja byłam w podobnym związku i też doprowadziłam do
      tego, że facet robił ze mną co chciał, a jak mnie poniżał to cały czas
      myślałam, że to moja wina, że widocznie zrobiłam coś złego. Ale wiesz co??? To,
      że ze mną zerwał było dla mnie jak oczyszczenie. Trułam sie przy nim! Odwagi!
      Dasz radę sobie ze swoimi uczuciami, tylko przestan o tym myśleć. Wyjdź do
      ludzi. A moze ten Robert to właśnie chłopak, z którym miałaś być??
      • rzenus Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 23.01.07, 12:40
        Ok rozumiem, ze moze i dobrze ,ze tak sie stalo, ale najgorsze jest to, ze jade
        autobusem na uczelnie widze go przed praca wszedzie go widuje, jego rodzine bo
        mieszka niedaleko.Wczoraj robert powiedzial ,mi, ze widzial go w kanjpie w
        ktorej ja czesto bywam, jak sie gmżdził z jakas dlugowlosa bladynka( a tez mam
        dlugie blad wlosy) i rozwalilo mi to serce.Nie wierze ,ze los mnie tak okrutnie
        doswiadcza, naprawde staram sobie dac z tym rade .Bylo ok do wczoraj.Boje sie
        gdziekolwiek chodzic, bo boje sie ,ze bede musiala patrzec na to
        wszystko.Przeciez ja go kochalam i on o tym wiedzial.Nie wierze w to wszystko
        to jakis chory koszmar!!Jak ja mam sobie dac z tym rade?Co ja mam zrobic jak go
        z nia spotkam?
        • kol.3 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 24.01.07, 22:55
          Rzenus, jesteś upartą masochistką, lubisz sobie robić krzywdę.
          Miałaś do czynienia z żałosnym prymitywem i wyobraższ sobie że to norma.
          Facet Cię prowadził na krótkiej smyczy i jeszcze cały czas kopał, a Ty go
          kochałaś. Mój małoletni syn radzi w przypadkach odjęcia rozumu, cytuję w
          slangu młodzieżowym: "włożyć łeb do kibla i pie..ąć deklem". Może Ci pomoże,
          choć wątpię.
    • monika1881 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 25.01.07, 09:55
      Może trudno Ci w to uwierzyć, ale to prawda, że pirwszy raz jest najgorszy. W
      Twoim przypadku najgorsza będzie właśnie pierwsza konfrontacja. Myslałaś o tym,
      że jak on zauważy że się denerwujesz to będzie miał satysfakcję? Prosta rada.
      Spróbuj codziennie wyglądać tak, jakbyś chciała wszystkich w koło olśnić i
      jakbyś całe życie miałą z górki a słoneczko wiecznie świeciło. Pokaż mu, że
      dałaś sobie z tym radę, że jest Ci bez niego dobrze. To się dopiero zdziwi.
      Zadziała to lepiej niż jak zaczniesz płakać na jego widok. Pokaż że jesteś
      warta więcej niż sądził!!!!! W końcu jesteś pełnowartościową kobietą i znasz
      swoją wartość!!!! To do dzieła!
      • rzenus Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 25.01.07, 10:15
        Tak wlasnie zrobie!!POcieszam sie tym ,ze ja mam Roberta i on mnie traktuje jak
        ksiezniczke.CZuje sie przy nim wspaniale mimo, ze jeszcze cierpie po moim
        bylym.Moj byly zabral mi poczucie pewnosci siebie i kobiecosci i mnie to
        przeraza , bo przestalam sie czuc kobieta tam w srodku.I tak patrze na Roberta
        i boje sie, ze on w koncu zobaczy te skazy, ze ktos mnie zgnebil, ponizyl i
        zabral szacunek do samej siebie i uzna, ze nie jestem warta jego wysilkow, bo
        jestem taka zwyczajnie szara, wyplowiala.
        Jedno jest pewne jestem calkowiecie przygotowana na konfrontacje, bo do niej
        napewno w koncu dojdzie i bede sie straala wygladac i zachowywac lepiej niz
        kiedykolwiek.Jutro ide do fryzjera na solarium pokupuje sobie nowe jakies
        bardzo szałowe ciuszki:)Przewaznie zawsze staralam sie o siebie dbac, ale teraz
        zrobie to 10x lepiej, bo musze sie podbudowac:)Dzieki!Kocham Was wszystkich!
      • rzenus Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 25.01.07, 10:31
        Pocieszam sie tym ,ze ta dziewczyna, jesli jest jego dziewczyna nigdy nie
        bedzie tak adorowana (moze na poczatku) i pewnie tez ją tak na sam koniec
        zgnebi i ponizy, a ja juz mam to za soba i nigdy juz sie tak wiecej nie stanie!
        Juz nigdy nie pozwole sobie na cos takiego!Dobrze, ze sobie poszedl, bo ja bym
        nei potrafila odejsc
        • monika1881 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 25.01.07, 13:01
          Oby tak dalej!!!! Gratuluję podjęcia decyzji! i będę trzymała kciuki:))))
          POWODZENIA! jestesmy z Tobą:)
    • kasia161072 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 25.01.07, 13:04
      dziewczyno zapomnij o nim ,i ciesz się , że masz fajnego faceta przy boku .nie
      odstraszaj go swoim zachowaniem myśl pozytywnie.
    • rzenus Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 26.01.07, 12:27
      wrucil do swojej bylej z ktora byl przed 3ma laty.Jezus wychdozi na to, ze ja
      bylam jego zapomnieniem o niej!Zalamalam sie, zawsze bylam o nia zazdrosna.Ale
      to smutne:(Zalamalam sie
      • lisia312 Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 30.01.07, 10:42
        dziewczyno! przez 3 lata byłaś typową ofiarą, byłaś uzależniona od tego
        faceta.Ciesz się, że wyszłaś z tego piekła. Jeżeli już teraz tak Cię traktował,
        to co byłoby za kilka lat?
    • amber_white Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 07.02.07, 19:51
      nie da sie zyc z kims, kto nas nie szanuje. Moja rada: zapomnij o tym chlopaku.
      Czas leczy rany, a nie zaslugujesz przeciez na to by spedzic zycie u boku
      kogos, kto Cie poniza, oczernia i ma za nic, prawda?
      • rzenus Re: Przeczytajcie moja historie, bo potrzebuje po 09.02.07, 12:36
        prawda:)
Pełna wersja