internet, a mężczyzna

15.02.07, 15:46
hmm zastanawiam sie czy ja przesadzam czy może to faktycznie jest problem.
Otóż chodzi o romowy mojego faceta z jakimis kobietami na gg, ja wiem ze moze
to nic nie znaczy ale jednak jest to irytujace, jak probuje z nimi flirtowac.
Czy mialyscie podobny problem?
    • asiula30 Re: internet, a mężczyzna 16.02.07, 09:23
      ja mam, moj maz gra w internecie w brydza i tam poznal kobiete z ktora pisze
      smsy i wychodzi wieczorami z domu zeby z nia porozmawiac , przyslala mu swoje
      zdjecie, mieszka bardzo daleko od nas ale...zburzyla caly spokoj naszego domu
      ktory tak dlugo budowalam czy tezm przesadzam?? a moze jestem przewrazliwiona??
      doskonale Cie rozumiem, sama nie wiem co mam z tym zrobic ciezko tak zyc , mam
      juz tak od 3 miesiecy; przeczytalam kilka jej sms'ow zeby to niewinnie
      wygladalo to bym nie powiedziala; jak z tym walczyc ? czy dziewczyny nie wiedza
      ze burza malzenstwa (ona tez ma rodzine)? trudno jest odbudowac to co sie
      zniszczy, moj maz probuje ale nie wiem czy ja tego chce to juz uzaleznienie on
      nie potrafi z tego zrezygnowac a ja cierpie.
      • lilit2005 Re: internet, a mężczyzna 16.02.07, 16:30
        Wiem, co to jest i zadaja sobie to samo znaczenie, co to znaczy... Moj mąz tez
        potrafi siedziec na gg gadajac coraz to z nowymi laskami. W jego komorce
        znajduję potem ich zdjecia (wszystkie sms'y maż stara sie kasowac). Od czasu do
        czasu podczas sprawdzania na jakie strony wchodzil znajduje tam tez jakies
        czaty. Moj mąz uzywa internetu do rozrywki od lat (jeszcze przed slubem) i z
        tego co sie orientuje polega to po prostu na nakrecaniu coraz to nowych
        dziewczyn. Znajomosci sa tylko wirtualne, trwaja krotko i po jakims czasie
        umieraja smiercia naturalna tj. moj mąż nie znika wieczorami z domu, nie ma
        nagle pilnych spraw i delegacji, nie wychodzi nigdzie z telefonem... Tym
        niemniej uważa, że internetowe znajomosci (a takze wirtualny seks) to tylko
        zabawa. Moze i tak jest, choc nie wszystkie nakręcone przez niego laski tak
        chyba mysla, bo pare razy przechwycilam sms'y od dziewczyn ktore nie rozumialy
        czemu kontakt nagle sie im urwal i prosily o 'wirtualne spotkanie'... Pól roku
        temu nagle zdałam sobie sprawę, że to ma formę jakby uzaleznienia, a nie
        jedorazowych wybrykow. Przestalam mu ufac i nie ukrywalam, ze go bede
        kontrolowac i co jakis czas na tym tle wybuchaja w domu awantury. Sama nie
        wiem, czy taki internetowy flirt o podlozu erotycznym to zdrada czy nie? Czy
        tak to po prostu jest z niektorymi facetami jest, ze mogą kochac jedna kobiete,
        a jednoczesnie szukac takich przelotnych znajomosci, dla potwierdzenia swojej
        atrakacyjności czy rozrywki... Ja sama lubie flirt (oczywiscie taki
        niezobowiazujacy i spontaniczny), ale nie rozumiem, jak mozna szukac w
        internecie nowych znajomosci - tracic czas i energie, jesli i tak zakładamy, ze
        nic z tego więcej nie będzie, a poznane laski - z zapisow rozmow na gg i zdjec -
        nie sa ani ladniejsze, ani ciekawsze od mnie i mój mąz szybko się nimi
        nudzi...
        Wiem ze on mnie kocha i nigdy by nie zaryzykowal naszego malzenstwa, niby
        rozumie jakie to dla mnie stresujace - na moja prosbe stara sie unikac czatow,
        nie zarywac nocy na gg, musi kontrolowac co i komu esemesuje...
        Ale co robic zeby sie nie nakrecac bez powodu? Nie chce ograniczac jego
        prywatnosci, lubie jego otwartosc na ludzi, ciesze sie ze podoba sie innym
        dziewczynom... Ehhh, zycie....
        • aber_racja23 Re: internet, a mężczyzna 19.02.07, 20:56
          A gdyby sprobowac wywolac uczucie zazdrosci? Tez tak dla rozrywki wchodzic na
          czaty i fora i niby umawiac sie z innymi facetami? Moze zrozumie jak to jest?
    • j-50k Re: internet, a mężczyzna 20.02.07, 20:47
      Nie przesadzaszon uważa pewnie że to nic takiego ze to nic nie znaczy nie liczy
      się z tym że może sprawiac przykrość ze to jest jednak denerwujące spróbuj
      zrobić tak jak on tyle że z facetami mozesz go nabrac ze sie z kims umówilas i
      wyjść jego reakcja będzie natychmiastowa wzbudzi to jego zazdrość
    • wentylatorka MOIM zdaniem ;) 21.02.07, 14:52
      Poprzedniczka miała rację. Może by tak wywołać uczucie zazdrości? jednak to też
      może być trochę kiepskie w skutkach, ponieważ na przykład mąż dojdzie do
      wniosku, że żona ma zajęcie to on jest jej nie potrzebny i jeszcze bardziej
      zaangażuje się w znajomość internetową.

      Może na przykład tak zorganizować wspólny czas, żeby mąz nie miał czasu na
      siedzenie przed komputerem ? Może on po prostu się nudzi i dlatego szuka
      rozrywki w internetowych znajomościach? Facetów trzeba zagadać, zająć czymś,
      wtedy nie będą myśleć o głupotach :)

      POZDRAWIAM ;)
Pełna wersja