?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta?

    • modliszka24 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 19.10.07, 09:57
      moze to nie odpowiedni facet dla Ciebie moze trzeba by sie bylo nad tym
      zastanowic bo takie odczucia nie sa normalne w szczesliwym zwiazku
    • beata5_73 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 19.10.07, 17:54
      To straszne co napisałaś!!! Natychmiast bym się z nim rozstała. Jak
      można żyć i funkcjonować w smrodzie???? fuuuuuuu
    • zipka Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 21.10.07, 15:07
      O boże!!! Wspołczuje strasznie,ja tez mam meza brudasa ale powoli go ucze
      czystosci i higieny (juz 8 rok) musisz cos z tym zrobic,powiedz mu wprost albo
      sie myjesz tu i tam dokladnie codziennie i zakladasz czyste ubrania , albo
      wypieprzaj smierdzacy brudasie z domu bo mam ochote rzygac jak na ciebie
      patrze.Nie męcz sie kobieto!
      • lucapuca Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 21.10.07, 17:57
        powiem szczerze nie wyobrazam sobie takij sytuacji moj partner jak
        zamiszkalismy razem tez nie mial dobrych nawykow higienicznych ale
        ja nie bawilam sie w zadne niedomowienia powiedzialam otwarcie ze mi
        sie to niepodoba i czego oczekuje .Obecnie nie ma zadnych
        problemow.Meszczyzna raczej nie rozumie sugesti trzeba walic prosto
        z mostu.
      • szuwareknocny Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 24.10.07, 15:08
        >ja tez mam meza brudasa ale powoli go ucze czystosci i higieny (juz
        8 rok)<
        no nie wiem czy bym Cie posluchala, osiem lat nauki, cos slabiutka z
        ciebie nauczycielka ;-) albo Twoj maz niereformowalny ;-)
      • edytka8080 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 24.09.08, 16:06
        ja z takim to bym ani pieć minut nie była i na odległosć rozmawiała
    • atrams5 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 24.10.07, 15:20
      Serdecznie współczuję mieć takiego brudasa w domu.Mój mąż chciał
      podobnie, ale jak kilka razy pościeliłam mu na podłodze, coś
      drgnęło. Nie poddawaj się, jeżeli go kochasz, to dla waszego
      wspólnego dobra musisz egzekwować podstawowe zasady higieny
      osobistej.Pozdrawiam.
    • girlandy Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 24.10.07, 16:01
      Ok. Odpwiedz na twoje pytanie jest bardzo prosta - musisz cos z tym zrobic. Na
      sama mysl, ze ty musisz go wachac i przbywac na codzien (i w intymnych
      sytuacjach) z kims, kto smierdzi, strasznie mnie denerwuje. Dlaczego kobiety
      maja tendencje do wybaczania facetom najbardziej obrzydliwych rzeczy?!!!
      Wyobrazasz sobie, ze twoj maz chcialby sie z toba kochac, gdybys ty straszliwie
      smierdziala?! Myslisz, ze zatykal by sobie nos i "cierpial za miliony"?
      Dziewczyno, obudz sie!!!!

      Zawstydz go w towarzystwie rodziny i znajomych, odmawiaj nawet przytulenia sie
      do niego, gdy smierdzi - zrob wszystko, zeby zmienil swoje nawyki. W przeciwnym
      wypadku bedziesz tego bardzo zalowac. Z latami takie "nawyczki" coraz bardziej
      sie poglebiaja!
      • girlandy Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 24.10.07, 16:03
        Chociaz moze podalam zly przyklad - podobno faceci potrafia uprawiac seks (i
        maja ochote na seks) w kazdych okolicznosciach.:)
      • jurekasia Mam pomysł 07.04.08, 09:49
        Mój brat choć jeszcze b. młody był takim samym brudasem (no może nie
        aż tak, ale np. nie za Chiny ludowe nie mył zębów) mimo że w domu
        wszyscy dbali o higienę i ogólnie nie wiem skąd mu się to brało, ale
        jest sposób który (tak myślę) wyleczy Twojego męża... Przynajmniej
        pomogło mojemu bratu. Otóż nie mył on tych swoich ząbków (było tego
        więcej, ale pozostańmy przy tej przypadłości) doputy dopóki nie
        zwrócił mu na to uwagi kolega, potem koleżanka. I na to zareagowalł!
        Nie ruszały go prośby mamy, taty, moje... Ale kiedy zwraca mu uwagę
        ktoś z zewnątrz, daje to do myślenia... Myślę że dobrze było by
        jakimś tajemnym sposobem namówiła swoją przyjaciółkę (chyba wie o
        Twoim problemie) aby w jakiś sposób kiedy np. przebywa w jego
        towarzystwie "zauwarzyła" że coś śmierdzi, oczywiście na początku
        bez wskazania na niego, ale jeśli jest choć trochę inteligentny
        acznie się zastanawiać CO TO TAK ŚMIERDZI. Oczywiście najlepiej by
        było gdzyby powiedział mu to ktoś wprost, ktoś na kogo ni mógłby się
        obrazić... Ale to już Ty będziesz wiedziała czy to możliwe..
        • igrega Re: Mam pomysł 05.05.08, 10:51
          mam swietny pomysł
          kup karszera
        • pinnky Re: Mam pomysł 05.05.08, 11:57
          no no jurekasia ma dobry pomysł. Jak czytałam to już mi krążyło po
          głowie pytanie jak to się stało, że ty tego przed ślubem nie
          zauważyłaś, ale wygląda na to, że dobrze się z TYM kamuflował... Ahh
          straszne... Na pocieszenie ci powiem, co dziś z mamą stwierdziłyśmy:
          KAŻDY FACET MA JAKIŚ DEFEKT...
          a że defekt twojego faceta wydaje się jeszcze "uleczalny" to czekam
          na pachnący happy end... 3m sie ;*
      • ma_xi Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 19.05.08, 09:47
        Hmmm... a co z obserwacją sprzed ślubu? Nie bywałaś u niego? Nie czułaś nigdy nieprzyjemnej woni? Przecież on jest normalnym brudasem (sorki)więc musiały być jakieś sygnały, że właśnie taki jest!!!!!!
        Dlaczego Ty się Kobieto zmuszasz do seksu z nim!? Ba! Czemu Ty wogóle wchodzisz z nim do jednego łóżka? Ja tego nie rozumiem... Dopóki będziesz to robić to on będzie uważał, że da się z tym żyć. Sama widzisz, że nie pomagają rozmowy. Zacznij działać!
        A swoją drogą to podziwiam Cię, bo ja gdybym raz poczułą od faceta smród to choćby się potem nie wiem jak szorował to już by mu nic nie pomogło, bo ja ten smród wciąż miałąbym w pamięci... No i to niemycie rąk i omijanie higieny odbytu... Kobieto czy Tobie nie szkoda czasu na zmuszanie się do seksu z kimś takim? Nie osądzam Cię, ja po prostu uważam, że w ten sposób robisz sobie krzywdę, a on to i tak ma gdzieś. Jemu jest dobrze z jego brudem.
    • yagiennka Mnie tylko zastanawia jedno 24.10.07, 23:12
      czytając tą masę wątków o różnych domowych śmierdzielach. GDZIE WY MAMCIE TE
      NOSY I TE OCZY PRZED śLIUBEM? Tego doprawdy nie mogę pojąć :))
      • zipka Re: Mnie tylko zastanawia jedno 25.10.07, 00:49
        Przed ślubem,to mu jeszcze zależalo i się mył. Potem zaczął bekać,pierdzieć i
        zarastać brudem.
      • daga_1 Re:Dziewczyny, co Wy jeszcze robicie z tymi 20.11.07, 12:51
        facetami. Podziwiam Waszą odpornosc. Ja dałabym od razu ultimatum. Albo kąpie
        się codziennie i zmienia biliznę i ubranie, albo się zegnamy. Nie wyobrazam
        sobie takiego zycia z brudasem. Ja wiem,ze rozwód jest bolesny, ale na miłosc
        boską,jak długo mozna tak wytrzymac.
        • patysia00 Re:Dziewczyny, co Wy jeszcze robicie z tymi 28.03.08, 23:15
          Mój facet kąpie się codziennie, goli co 3 dni, codziennie zmienia
          skarpetki i bokserki. Nigdy nie chodzi w przepoconych rzeczach i
          myje ręce ZAWSZE po wyjściu z toalety! Zawsze jest wypachniony i
          zadbany! Czasami tylko jak go najdzie to się nie goli z tydzień.
          Nigdy wcześniej nie widziałam tak dbającego o higienę faceta! I od
          razu podkreślam, że nie jest żadnym lalusiem czy coś podobnego!
          Heh... a ochotę na seks ma ZAWSZE i wszędzie! Wystarczy mu tylko coś
          napomnieć na ten temat i już jest gotowy:P Zyczę wam, żeby każda
          znalazła swojego czyściocha, a brudasy niech siedzą w oborze!!!!
          • pamana Re:Dziewczyny, co Wy jeszcze robicie z tymi 15.05.08, 15:07
            przeciez to zadne nadzwyczjane dbanie o higiene tylko podstawowe czynnosci ,nie
            rozumiem jakichkolwiek zachwytow.

            nie rozumiem tez jak mozecie zyc z takimi swiniami,miec z nimi dzieci bleee.
            wspolczuje .
            p.
        • ewilek2 Re:Dziewczyny, co Wy jeszcze robicie z tymi 30.03.08, 23:33
          Ja bym po prostu twardo postawiła sprawę - zero seksu do chwili , aż zmieni
          całkowicie nawyki higieniczne. I konsekwentnie bym się tego trzymała. Dodatkowo
          można to jeszcze rozszerzyć, np. na obiady, czy inne rzeczy. Skoro on jest taki
          twardy, i niewrażliwy na twoje odczucia i emocje to może taki "zimny prysznic"
          dobrze mu zrobi. Tyle tylko, że musisz być aż do bólu konsekwentna w swoim
          postępowaniu- absolutnie żadnych odstępstw. A gdyby po jakimś czasie znowu
          spróbował wrócić do "swojego" smrodku - znowu to samo. Za każdym razem. W końcu
          co masz do stracenia???
    • myszka.ltd Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 07.11.07, 12:07
      ja mam troszkę mniejszy problem z moim mężem. Jestem cztery lata po ślubie i
      problem nie mycia się pojawił się dopiero teraz gdy pojawił się nasz malutki
      synek na świecie. Mąż uważa że jest okropnie zmęczony opieką maluszka i
      wieczorem nie ma siły już się umyć. Gdy sobie zaplanuje igraszki w łóżku to
      oczywiście łazienka przez pół godziny jest jego bo wie że z brudasem nie będę
      się kochać.Jednak bardzo mi przeszkadzają te dni nie mycia się bo nawet
      wieczorem nie mogę liczyć na spontaniczny seks tylko zaplanowany. Czasami jest
      to bardzo nudne i taki nie swoje. Rozmawiałam z mężem na ten temat ale poprawa
      działa tylko przez chwilę. Więc nie jesteś sam z tym problemem.
    • 22i Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 07.11.07, 21:25
      FACECI MNIEJ ZWRACAJĄ UWAGĘ NA HIGIENĘ,ALE ŻEBY NIE WYCIERAĆ TYLNIEJ
      CZĘŚCI CIAŁA TO JUŻ OGROMNA OGROMNA PRZESADA.WCALE CI SIE NIE DZIWIĘ
      I WSPÓŁCZUJĘ
    • rock4roll Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 11.11.07, 20:12
      hihi tak to jest sex po slubie? gdyby nie bys wiedziala czym
      smierdzi too antyhigieniczne cudo! kobieto! wyobraz sobie kolejne
      10,20 lat malzenstwa brrr im szybciej to rozwiazesz tym lebiej nie
      skutkuje pod dobroci powiedz ;nie bede sie z tobo kochala bo brzydko
      pachniesz ,,nie rozwiedziecie sie bo to nie powod do rozwodu .
      pomysl ..masz inne wyjscie? powodzenia hihi lepsze niz dowcip
      przepraszam hiih
    • edzia1033 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 29.11.07, 15:26
      normalnie nienormalne..straszne jest to co przeczytałam, kurcze współczuję Ci, skąd mu się to wzięło.może u niego w domu rodzinnym też tak jest, przyjrzyj się..myślę, że najpierw znajdz odpowiednią chwilę na poważną rozmowę, powiedz mu co czujesz, że wstydzisz się za niego, czy gdzieś z nim iść czy kogoś zaprosić, zapytaj czy koledzy z pracy z nim w ogóle rozmawiają albo zapraszają na jakieś piwko czy impreze, pewnie nie. Jeśli nie porprawi się,,daj mu kilka tygodni zagroź nawet, że jeśli dalej będzie takim niechlujem i brudasem odejdziesz od niego. Być może dotrze do niego, że powienien się zmienić jeśli Cię kocha, jeśli nie to wcale mu na Toobie nie zależy, Mogłabyś nawet na kilka dni pojechać do rodziców, i dać mu czas na przemyślenie a po powrocie pogadacie znowu..Mogę tylko doradzić, nie wiem czy to pomoże, ale wiem że jakby była w Twojej sytuacji też było by mi ciężko mu powiedzieć co na ten temat, nie chciałabym zranić jego uczuć..ale wszystko ma swoje granice,,naprawde pogadaj z nim poważnie, nie mów proszącym głosem tylko zdecydowanym, wyczuje nieopewnośc i sałobość i być może nic z tego sobie nie zrobi..powodzenia
      • bszalacha Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 03.12.07, 12:22
        Mnie się tutaj nasuwa coś innego:Dziewczyna znalazła
        powód,by "ukarać"jego pochodzenie.Zdaje się,że sama czuje sie
        brudna,choć nie o higienę osobistą tu chodzi.Wyjdż za mąż za kogoś
        ze "swojej"sfery albo przestań mieć kompleksy bo na razie groą Ci
        ustawiczne związki z brudasami.Będziesz sobie całe zycie coś
        udowadniała,czy wreszcie chcesz być szczęsliwa?
    • magda0986 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 03.12.07, 12:38
      bardzo Ci wspułczuje nie wyobrażam sobie takiego związku ja bym
      chyba nie wytrzymala, mnie denerwuje jak m,ój facet rano zębow nie
      umyje, ale to pestka z tym co Ty piszesz.
      Jezeli rozmowa nie zadzialala to juz chyba nic nie zadziala...
      przykro mi... :(
    • hambak_meri Są takie "przypadki".Mieszkałam na stancji z laską 18.03.08, 07:26
      , która tak nie lubiła sprzątać i zmywać, że potrafiła jeść przy stole, na
      którym stały nieumyte gary sprzed tygodnia, a w szklankach była pleśniejąca
      herbata... <odruch wymiotny>
    • szadoka Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 27.03.08, 15:38
      Nie rozumiem. Mojemu, jesli przydazy sie pachniec niepieknie po calym dniu pracy
      ( nie mam takiego problemu jak tu opisywany )to mu po prostu mowie. Chyba
      lepiej, zeby to uslyszal ode mnie a nie od kogos obcego. Pogadaj z facetem, nie
      wyobrazam sobie, ze mozna spac z takim smierdziuchem pod jednym dachem...
      • edytka8080 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 24.09.08, 21:26
        znam faceta co jest na wózku inwalidzkim po wypadku 20 lat na wózku
        i co dzień bierze prysznic i sam utrzymuje mieszkanie sprzata i
        pierze i gotuje sobie
    • olga.3 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 27.03.08, 19:16
      jagodana1 napisała:
      > zeciez nie pwoiem mu \"Smierdzisz, ukochany\"!!!!

      Wiesz co dobrze mówisz tylko on tego nie odczówa. Zróbcie sobie
      grafik mycia tak jak mówiłaś co dwa dni . Twój mąż nie wyciera pupy
      a powinien. Powinnaś mu powiedzieć że jeśli nie będzie stosował
      higieny osobistej to nie będziesz z nim spała powinno pomóc. KUp mu
      jeszcze 10 par bielizny i powiedz że nie madarmo wytracalaś
      pieniądze na tą bielizne żeby w niej teraz nie chodził. Porozmawiaj
      z nim szczerze, a potem zapropomuj chodzić razem do psychologa.
      SErdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki ;)
      • vega181 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 27.03.08, 20:03
        współczuję , ale nie rozumię jak można się nie myć i co, nie można
        go tego oduczyć?


        www.allegro.pl/sklep/7961585_planeta-dzieci
        • fadette Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 03.04.08, 12:42
          rowniez Ci wspolczuje... :( ja bym nawet nie spala obok kogos
          takiego nie mowiac o seksie czy pieszczotach...
          daj mu to ultimatum i badz twarda - trzymam kciuki!!!:)
    • red.cherry Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 02.05.08, 19:01



      jagodana1 napisała:

      > hociaż tutaj sobie ulżę. bo nie nie mam komu sie wyzalić.

      CHOCIAŻ!!!
      > .
      >
      > Na poczatku malzenstwa bardzo trudno bylomi wogole poruszyc ten
      temat....

      W OGÓLE , nie wogóle

      .
      > Czesto nawet kiedy przychodzi do łozka wykompany

      WYKĄPANY!!!









      • asia2713 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 03.05.08, 20:51
        Szczerze Ci wspolczuje kobieto, przeciez higiena czlowieka to
        podstawa!!!!! Nie potrafie sobie wyobrazic zycia z takim BRUDASEM.
        Przeciez zyjemy w XXI wieku i woda jest cieplutka i nie trzeba jej
        nosic ze studni, bierz sie ostro za niego... Powodzenia
        • stokrootka40 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 03.05.08, 22:52
          Mój się myje, ale ma tak popsute zęby, że nie jestem w stanie go pocałować, czy
          pozwolić żeby w jakikolwiek sposób pieścił mnie ustami.
          Dlatego śpię osobno i ..... takie życie
    • 2-barbara Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 05.05.08, 03:20
      Mojego nie pokonalam,byl starszy 8 lat na randki przychodzil w
      wyglancowanych butach w zlotym zegarku dokladnie uczesany i
      pachnial!!!!!!!!!! Po slubie zrobil sie koszmar/nie ogladalam go
      dokladnie wczesniej bylo ze dwa razy po ciemku/nie myl sie po calym
      dniu smierdzial potem na stopach mial grzybice,w pachwinach
      rowniez.Trwalo to lata walczylam prosilam chodzilam sama do lekarza
      po leki/usmiechal sie z politowaniem jak opisywalam jakie maz ma
      problemy/bylam atrakcyjna ladna kobieta.Tez robilam seanse w
      lazience przy swiecach wpinalam kwiaty we wlosy a on chowal brudne
      okropnie smierdzace skarpety pod wanne,przestalam je prac wiec
      skladal az sie czyste skonczyly pieklam gotowalam krochmalilam
      snieznobiala posciel byl leniem dywan do wytrzepania mogl lezec dwa
      tyg w przedpokoju .Nie dalam rady.Po slubie tesciowa mim powiedziala
      zebym mu myla wlosy bo ma piekne krecone i ja z brzuchem jak balon
      nachylalam sie nad wanna zeby bylo dobrze.Prze slubem babcia czesala
      mu wlosy mama myla i czyscila buty ale wszystkiego dowiedzialam sie
      za pozno.Nie wszystko da sie sprawdzic.Mysle ze mnie nie kochal
      podejzewalam nawet ze byl pedalem krecil tylkiem jak chodzil i
      wymykal sie pod pretekstem pomocy mamie do kina z kolego z ktorym
      byl bardzo blisko przed slubem,pozdrawiam
      • pavvka Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 19.05.08, 11:00
        2-barbara napisała:

        > Mysle ze mnie nie kochal
        > podejzewalam nawet ze byl pedalem krecil tylkiem jak chodzil i
        > wymykal sie pod pretekstem pomocy mamie do kina z kolego z ktorym
        > byl bardzo blisko przed slubem

        A przed tymi wyjściami z kolegą się mył?
    • karolina.chonly Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 06.05.08, 12:46
      Po pierwsze: ciezko uwiezyc, ze naprawde nie odkrylas takich rzeczy
      wczesniej..., ale coz stalo sie - wspolczuje.
      Po drugie: ja bym postawila sprawe jasno. w koncu nie znacie sie
      krotko i chyba mozecie, a nawet powinniscie o wsyzstkim rozmawiac.
      Byc moze ukochany obrazi sie na poczatku raz czy drugi, ale moze w
      koncu zrobi mu sie wstyd. Mi by bylo wstyd i dalo do myslenia, gdyby
      moja druga polowka odsuwala sie ode mnie, nie chciala przytulac,
      calowac, kochac...
      Na Twoim miejscu uporczywie "porywalabym" mu codziennie, gacie,
      skarpety, koszulki i wsyzstko co nosi i wrzucala do pralki. Jakby
      sie zorientowal i pytal co robie powiedzialabym mu wprost: kochanie
      musze, bo to po prostu smierdzi... To samo z posciela. To dorosly
      czlowiek i jesli normalna rozmowa nie dociera to niestety trzeba jak
      z dzieckiem.
      A jak juz nic nie pomoze... daj mu do przeczytania ten post i
      odpowiedzi wsyzstkich czytelniczek i czytelnikow!!
      Zycze powodzenia.
    • markytka Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 23.05.08, 01:02
      To nie widziałaś tego przed ślubem???? Na litość boską!!!
    • mucha9021 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 01.06.08, 10:45
      Pakuj mu te brudne slipy w torbę do pracy, jak idzie do mamusi itp.
      Kilka razy jak naje się wstydu to zadba, żebys nie miała z czego
      przygotować niespodzianki.
    • naprawdetrzezwy Gdzie się takie durne baby lęgą??? 02.06.08, 00:12
      agodana1 napisała:

      > drobiazgi, do ktorych musialam sie przyzwyczaic:
      > On nie uwaza, zeby codzinny prysznic, zmian skarpet i bielizny
      > byly normą.

      Życie w smrodzie to norma?
      Wychowałaś się w chlewie?


      > Przestalam walczyc


      Czyli jara się śmierdzący chłop.
      Nie chwal się tym w pracy...


      > Na poczatku malzenstwa bardzo trudno bylomi wogole poruszyc ten
      > temat....


      A jak robiłaś mu loda przed ślubem, to też ci nie przeszkadzało?
      > Czesto nawet kiedy przychodzi do łozka wykompany,

      O! tu się coś wyjaśnia - KOMpiel

      ;>>>

      > to pod jego koldra panuje zap
      > ach jak w stajni.


      Ale przed ślubem cię to jarało?
      ;>>>

      >Tluamczyl sie, ze
      > w pracy czesto nie ma papieru toaletowego w ubikacji-..... w
      > zwiazku ztym jego
      > slipy wygladaja czesto jak majtki przedszkolaka, ktory nie nauczyl
      > sie jescze
      > wycierac pupy. W dodatku on te same slipy spokojnie wklada na
      > drugi dzien.

      Powiedz- ma dużego penisa?
      Bo coś cię trzyma z nim na śmierć i życie...


      >nawet jesli wasz facet przed slubem bierze codziennei prysznic i
      > zmie
      > nia skarpetki, to


      to nie przestanie - bo to się wynosi z domu i nie zapomia.


      > MADRA PO SZKODZIE


      E tam - zmień na WCIĄŻ DURNA
    • zawszejoanna44 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 03.06.08, 11:59
      Witaj jagodana1 !!!!
      Wiesz ja nie rozumiem po co TY tkwisz w tym związku!!!!!!!
      Ludzi powinno łączyć coś, a Ciebie odrzuca na jego widok...Uciekaj jak
      najszybciej od niego...
      Rok po ślubie...to naprawdę nie wiele , aby sie do czegokolwiek zmuszać..
      Pozdrawiam
    • ladyeve Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 01.07.08, 20:57
      Współczuje Ci. Mam pytanie a przed ślubem tego nie zauważyłaś?
      Nie dziwię się, że się go brzydzisz. Ja bym się z nim rozstała. Nie da się żyć z
      kimś do kogo czuję się obrzydzenie, a z tego co piszesz to on chyba nie ma
      zamiaru się zmienić:(
    • jama21 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 19.07.08, 20:55
      Wiesz co ja bym go gwizdneła w pusta pałe wsadziła łeb do klozetu
      oczywiscie jego tuz po załatwieniu swojej potrzeby i powiedziała ze
      z gównem sypiała nie bede.Sama wysmaruj sie krowim łajnem choc
      napewno bedzie to dla ciebie trudne i połóz sie z nim do łózka na
      efekt nie bedziesz musiała długo czekac Ja kiedys gdy moj maz nie
      pozwalał mi nosic makijazu wysmarowałam sie sadzami i z nienacka
      poszłam z nim na rodzinna impreze Ale był zszokowany do tego
      załozyłam przydeptane buty stara porwana kiecke i przetłuszczone
      brudne włosy Ale był ubaw. dzis jestem elegancka kobieta a problem
      makijazu to odległa przeszłosc Spróbuj co CI szkodzi
    • karolinqua rada 20.07.08, 12:22
      Może proponuj mu jakąś wspólna, kąpiel z pianką co kilka dni. Spróbuj. Ja nie mam takiego problemu, więc niestety nie rozumiem Cie tak dobrze. Przykro mi. Powiedz, że bedzie miło. Może jakieś świece. Zasugeruj może miłość francuską po tym, jak juz się wykąpiecie. Facetom trzeba pokazać pozytywy zmiany.
    • lenado Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 22.07.08, 12:11
      prowokacja
      szkoda czasu.....
      jak bardzo trzeba sie nudzic zeby wymślać takie rzeczy...?
      • estutweh Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 05.08.08, 01:01
        Oj wierz mi, istnieja takie przypadki. Sama mam dokladnie taki sam w domu, na
        nieszczescie ojciec - najchetniej bym sie wyprowadzila, bo nie bawi mnie
        dzielenie z nim lazienki. Az brzydze sie do niej wchodzic. W tym przypadku nic
        nie moge zrobic, z roznych powodow, no nic doslownie. Z utesknieniem czekam na
        dzien, w ktorym bede mogla sie stad wyprowadzic.

        Gdybym miala takiego meza, brzydzilabym sie prac jego majtochy - przeciez
        pozniej masz jego za przeproszeniem g....o na rekach! Nie pralabym mu ciuchow,
        nie spalabym z nim, nie sprzatala po nim, nie robilabym dla niego obiadu.

        I nie rozumiem, dlaczego kobiety sa zdolne do az takich poswiecen. W imie czego,
        milosci? Po co byc z kims, kto nas nie kocha? Bo chyba nikt mi nie powie, ze
        uwalone kalem majty to wyraz milosci? Skoro taki czlowiek siebie nie szanuje, to
        jak moze szanowac inna osobe? Masakra.

        JAGODANA, jak to sie skonczylo? Dalej tak jest?
        • edytka8080 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 24.09.08, 21:45
          może on coś z głowa ma nie tak
          • edytka8080 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 24.09.08, 21:48
            ja ci wspułczuje facet zdrowy na nogach żeby koło siebie nie zrobił
            porzadku za przeproszeniem koło swojej dupy
            • edytka8080 Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 24.09.08, 21:50
              dobrze że ja niemam takiego problemu a już jestem z mężem po ślubie
              5lat ale juz przed ślubem wiedziałam że jest czystym zadbanym facetem
              • ewa.w.a Re: ?Dlaczego Brzydzę się Mojego Faceta? 28.09.08, 17:30
                Potwierdzam, są takie przypadki. Ja przez rok mieszkałam u siostry, jej mąż to
                totalny brudas, czasami nie miałam ochoty wchodzić do łazienki żeby nie oglądać
                jego slipek które zrzucał po miesiącu... Ona walczy z nim od lat o czystość i ta
                walka doprowadziła do tego że śpią w osobnych pokojach i prawie ze sobą nie
                rozmawiają. Po prostu on wolał się wyprowadzić z sypialni niż zacząć dbać o
                higienę. Ja na jej miejscu już dawno bym się rozwiodła...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja