la_mona
04.05.07, 21:01
hejka dziewczęta! poradźcie mi bo nie wiem co zrobić :( sprawa wygląda tak:
miałam popsute gniazdko w telefonie komórkowym (tzn. miałam problemy z
ładowaniem kom., czasami ładowało, czasami nie). zaniosłam telefon do naprawy
dziś rano i kazano mi go odebrać po południu. ale kiedy się tam później
zjawiłam powiedziano mi, że jednak nie naprawili, bo nie potrafią...
oczywiście nie pobrano opłaty.. problem jednak jest w tym, że dopiero teraz
siedząc w domu zauważyłam, że telefon nie działa tak jak poprzednio, tzn. brak
zasięgu, kłopoty z wykonaniem wszelkich opcji telefonicznych, no i brak
kontaktu ze światem, bo połączenia telefoniczne (smsy, rozmowy) nie
działają... telefon nie był na gwarancji, dlatego naprawiany był w zwykłym
salonie telefonicznym.. jutro tam pójdę i zażądam naprawy tego co zepsuli, ale
jeśli się nie da to pewnie odprawią mnie z kwitkiem :/ wiecie może czy mam
prawo do jakiegoś zadośćuczynienia w postaci pieniężnej czy nowego telefonu?? :(((