takajakty76
26.06.07, 20:33
Jestem mężatką od 10 lat. Zawsze wierzyłam w siłę uczuć...Wyszłam za niego z
wielkiej miłości, a on wykorzystywał to i dręczył mnie psychicznie. Nie mogłam
się malować, ładnie ubierać, wychodzić ze znajomymi bo we wszystkim widział
zagrożenie dla siebie.Zarzucał mi, że robię to dla kogoś a nigdy dla NIEGO!!!
Ciągle byłam sprawdzana,kontrolowana...musiałam się tłumaczyć z każdego
wyjścia z domu, z każdego telefonu... Niedawno postanowiłam się od niego
uwolnić. Ale on manipuluje moimi uczuciami.Powiedziała mu, że chcę się z nim
rozstać.Jak zorientował się,że mówię poważnie to ,,poinformował" mnie,że jest
chory,ma nacieki na płucach...Myślę,że to kolejny szantaż,żebym nie odchodziła.