Wirtualna przyjaźń mężczyzna-kobieta.Istnieje?

03.07.07, 09:56
Mam pytanie.Znam pewnego mężczyznę,któego poznałam na gg. Oboje mamy rodziny
i nasi partnerzy wiedzą,że ze sobą rozmawiamy. Ta znajomość trwa już 2
lata.Rozmawia się nam genialnie. Ten sam żart, zainteresowania itp.
Spotkaliśmy się ( za wiedzą i zgodą partnerów) kilka razy. I teraz mam
pytanie. Jak myślicie-czy jest to bezpieczna znajomość? Z mojej strony to
prawdziwa przyjaźń ale nie wiem jak to wygląda z jego strony. Ostatnio
wspomniał coś ,że za rzadko się spotykamy ( raz na dwa lub trzy miesiące) i
się przestraszyłam ,że może mu chodzić o coś więcej , mimo ,że się tego
zapiera.Jak myślicie panowie?
    • butterflymk Re: Wirtualna przyjaźń mężczyzna-kobieta.Istnieje 03.07.07, 10:18
      a on Cie pociąga fizycznie?
      wiesz w samej przyjanie nie ma nic złego,
      ale jak juz macie ciagotki fizyczne...
      to lepiej sie nie spotykac...
      Wasi partnerzy okazali się wyrozumiali i nalezy im się powsciągliwośc z waszej
      strony
    • izabellla9 Re: Wirtualna przyjaźń mężczyzna-kobieta.Istnieje 03.07.07, 10:21
      Nie jest w moim typie i staram się nie myśłec o nim jak o facecie,który mógłby
      mnie pociągać.Nasze spotkania trwały zawsze trzy -cztery godziny i była kawa i
      rozmowy, nigdy nic więcej .Żadnych gestów z mojej ani z jego strony. Martwi
      mnie ,że naciska na częstsze spotkania bo przecież rozmawiamy codziennie w
      sieci więc po co?
      • april_12 Re: Wirtualna przyjaźń mężczyzna-kobieta.Istnieje 03.07.07, 20:53
        chyba istnieje:)poznałam kiedys takiego faceta - zupełnie nie jseteśmy w swoim
        typie (zreszta ona ma dziewczynę), ale rozmawia nam się fantastycznie. To jak
        daleko sie posuniecie zależy od Was, staraj się unikać nawet przypadkowego
        stwarznia wrażenia, że może na coś więcej liczyć z Twojej strony. Bo jeśli
        faktycznie z jego strony by coś było może dojść do krępującej sytuacji.
    • janmayen Re: Wirtualna przyjaźń mężczyzna-kobieta.Istnieje 03.07.07, 21:06
      izabellla9 napisała:

      > Mam pytanie.Znam pewnego mężczyznę,któego poznałam na gg. Oboje mamy rodziny
      > i nasi partnerzy wiedzą,że ze sobą rozmawiamy. Ta znajomość trwa już 2
      > lata.Rozmawia się nam genialnie. Ten sam żart, zainteresowania itp.
      > Spotkaliśmy się ( za wiedzą i zgodą partnerów) kilka razy. I teraz mam
      > pytanie. Jak myślicie-czy jest to bezpieczna znajomość?

      Na razie raczej tak.

      Z mojej strony to
      > prawdziwa przyjaźń ale nie wiem jak to wygląda z jego strony.

      I tego w sumie chyba się nie dowiesz albo dowiesz się za późno...

      Ostatnio
      > wspomniał coś ,że za rzadko się spotykamy ( raz na dwa lub trzy miesiące) i
      > się przestraszyłam ,że może mu chodzić o coś więcej , mimo ,że się tego
      > zapiera.

      Jeśli dobrze rozumiem: częstotliwość spotkań od 2 lat jest taka sama, ale jemu
      nie wystarcza?

      Jak myślicie panowie?
      Powiem za siebie. Na razie nic się jeszcze nie stało, więc jeśli zależy Ci na
      znajomości to spróbuj utrzymać wszystko po staremu. Jeśli się uda, to OK. Jeśli
      facet będzie coraz mocniej naciskał, to chyba będzie dobry moment, aby znajomość
      zakończyć.

    • aither Re: Wirtualna przyjaźń mężczyzna-kobieta.Istnieje 05.08.07, 23:19
      Nie istnieje. Przerobiłam to na własnej skórze - boli cholernie już 5 miesiąc.
      Genialne rozmowy to iluzja porozumienia na innych poziomach, ale tego
      wirtualnie nigdy nie sprawdzisz i będziesz się łudzić. Jeśli zależy Ci na swoim
      małżeństwie nie funduj sobie takiej huśtawki.
      Prawdziwa przyjaźń jest wtedy, gdy możesz liczyć na drugą osobę, że pomoże ci w
      potrzebie bądź nie odrzuci twojej pomocy, że będzie szczera, to ktoś do kogo
      możesz zadzwonić, wpaść by się pożalić albo powygłupiać. Jeśli możesz szczerze
      spojrzeć mężowi w oczy i przyznać z kim tak długo i fajnie Ci się rozmawia, to
      wszystko jest jeszcze dobrze, a jeśli już teraz unikasz rozmowy o tym -
      zastanów się. Ustal jasno granice i oczekiwania. Jak się spłoszy, to nie ma
      czego żałować.
      Spotkajcie się razem ze swoimi rodzinami - przekujcie znajomość na realną, nie
      izolujcie się od waszych żyć, jeśli będzie dobrze, to jest to podstawa do
      przyjaźni, ale przyjaźń na przekór bliskim, bo oni nie rozumieją, czy
      przesadzają to tylko pożywka dla stłumionych pragnień. On nawet może nie być
      świadomy, że szuka czegoś więcej, a jak się zorientuje, że Ty zaczynasz
      reagować inaczej to weźmie nogi za pas. A to będzie bolało.
      Życzę dobrych decyzji.
Pełna wersja