kasia_86
02.08.07, 14:25
nie wiem co robic..co myslec...znamy sie juz jakis czas, spotykamy,ale tylko wtedy jak M pasuje,bo ma sporo zajec...jak sie widzimy to jest super..potem sms, gg itd...potem znowu cisza, i za jakis czas powtorka z rozrywki, wydaje mi sie ze jestem traktowana jak jakis dodatek do jego bujnego zycia, a mi zalezy...cholernie mi zalezy...jemu niby tez..ale czesto sam mowi ze nie nadaje sie by z kims byc...nie potrafi tez nazwac tego co nas laczy..a ja nie chce sie z nim widywac tylko od wielkiego dzwonu...co robic???pomozcie...moze mi sie tylko niepotrzebnie cos wydaje??JA CHCIALABYM NORMALNEGO ZWIAZKU A NIE TAKIEGO CZEGOS Z DOSKOKU..:(