miedzy mlotem a kowadlem-czyli kolega faceta HELP!

19.08.07, 21:30
Moze zaczne jak to sie zaczelo
przyjechalam do angli jako au-pair w czerwu 2006 po 3 miesiacach
sprowadzilam narzeczonego z ktorym spedzilam w sumie 3 lata. odkad
przybylismy do angli nie mogl znalezc pracy przez prawie pol roku,
na nic nie bylo kasy, w koncu powoli wszystko zaczelo sie ukladac ja
dostalam lepsza prace on rowniez sobie cos znalazl.
W marcu do domu, w ktorym mieszkalismy wprowadzil sie inny
polak, Slawek. Na poczatku wydawal mi sie dziwny, brzydki itd. Teraz
jestem zabujana po uszy. Zdalam sobie sprawe ze moj narzeczony nie
byl mna tak zainteresowany jak kiedys i ze moje uczucie chyba sie
wypalilo. Chcialabym byc ze Slawekiem ale nie mam sumienia opuscic
Wojtka. Sama go tu sprowadzilam, czuje sie odpowiedzialna. Slawek to
nasz jedyny znajomy tutaj, Wojtek nie zna angielskiego i jakos
utknelam pomiedzy nimi. Slawek jest za wysoki, nerwowy, poobijany
(mial 3 powazne wypadki samochodowe, moze byc kaleka za pare lat)
ale kurde nie moge przestac o nim myslec!! Nawet nie mam pewnosci ze
slawek chcialby byc ze mna, Spytalam go otwarcie, rozmawialismy w
jego samochodzie po wspolnej (w trojke) wyprawie na dyskoteke.
Powiedzial ze nie moze mi powiedziec, ze nie odbije koledze
dziewczyny, ze jesli mi powie to i tak to nic nie zmieni bo jestem z
wojtkiem. nalegalam spytalam czy chcialby zeby wojtka nie bylo
powiedzial ze sie mam domyslecc, sama sobie odpowiedziec. Czasami
widze w jego oczach ze by chcial a czasami mam wrazenie ze woli 3
miesieczna przyjazn z
wojtkiem.
Ja juz glupieje nie mam odwagi rozstac sie z wojtkiem po 3
latach nie wiedzac nawet czy drugiemu sie podobam. Mam ochote
strzelic sobie w leb! inna kwestia slawek za 2 miesiace moze byc 100
mil ode mnie.. jego frime zamkniete, wiec pojedzie gdzies za praca..

tylko dlaczego on sie tak na mnie patrzy, dlaczego sie usmiecha,
dlaczego oboje dokuczamy-smiejemy sie z wojtka??

nie rozumiem facetow!
dodam ze wojtek to moj drugi facet, z pierwszym bylam moze ze 2
miesiace, wiec nie mam zbytnio doswiadczenia w sprawach milosnych,
jak sie poznalismy mialam 18 lat, pierwszy zwiazek, bylo fajnie
teraz on chce slubu i dziecka, moja mama wreszcie go zaakceptowala,
pogodzila sie ze nie ma studiow ale widzi ze jast oddany i mnie
bardzo kocha a tu nagle pojawia sie taki silny fajny Slawek!,

w pracy mowia mi ze jestem mloda, ze jeszcze sobie kogos znajde ze
mam szalec itd, ale z jakiegos powodu lubie byc z wojtkiem, choc
ostatnio mnie denerwuje nie wazne co zrobi, a kiedys sie nie
klocilismy-sprzeczalismy w ogole w co nikt nie mogl uwierzyc, kurcze
3 lata piechota nie chodza, boje sie ze nie warto tego niszczyc, ze
nie znajde kogos kto mnie tak pokocha ale z drugiej strony
obawiam sie ze za 2 lata bedzie dziecko a ja stwierdze sorry stary
ja jednak nie moge, potrzebuje zmiany...
mam ochote sie wyprowadzic na miesiac ale nie stac mnie na wynajem
drugiego pokoju, ehh

doradzice prosze:)


Boze, pomocy! Doradzcie mi cos prosze, moze ktos byl
w podobnej sytuacji?
    • herbal1985 ktos doradzi? 21.08.07, 19:28
      • siostra-milosierdzia Re: ktos doradzi? 25.08.07, 18:59
        witaj!

        zgadzam się z poprzedniczką. Sławkowi podoba się, że Cię kręci, jego
        ego wzrasta, jednak nie uważam by chciał czegoś więcej. Poza tym
        widzisz sama, że nie daje żadnych deklaracji, jego praca się zmieni
        i nie wiesz gdzie będzie a co za tym idzie, czy będzie chciał Cię ze
        sobą zabrać.
        Jeśli chodzi o Wojtka, to jeżeli uczucie wygasło to nie mąć mu w
        głowie. Rozstan się z nim, ale na pewno nie rzucaj w ramiona Sławka,
        który jak wcześniej napisałam nie umie się określić. Być może
        uczucie do Wojtka chwilowo przygasło przez zamęt jaki wywołał
        Sławek, Proponuję odetchnąć głęboko , przemyśleć na spokojnie
        wszystko a nie hormonami działać.
        Nie uważam, że musisz czuć się odpowiedzialna za kogokolwiek w
        nadmiarze. Skoro Twój chłopak znalazł pracę to i poradzi sobie bez
        ciebie. Przecież on też ma szansę kogoś tam spotkać.
        jednak suma sumarum, uważam, że nie powinnaś tak szybko rezygnować z
        Wojtka - chyba, że definitywnie wiesz, że nic was nie łączy.

        Pozdrawiam :)
    • barbabietola Re: miedzy mlotem a kowadlem-czyli kolega faceta 25.08.07, 14:34
      trudno jest cos radzic...ale napisze ci jedno, wydaje mi sie ze
      slawek cie zwodzi, ze imponuje mu ze sie nim interesujesz, ze
      imponuje mu ze jest lepszy od wojtka ...ale czy cos do ciebie czuje?
      nie wiem...gdyby tak bylo, bez wahania, nie patrzac na kumpla
      powiedzialby ci to, staralby sie cie zdobyc, staralby sie byc z
      toba, a nie patrzec i podpuszczac i straszyc ze bedzie daleko...
Pełna wersja