koty-za-ploty
01.09.07, 13:27
Temat stary jak świat, ale pomóżcie. Jak przekonać chłopa żeby pomagał mi w
porządkach?
Jesteśmy jeszcze studentami, ale mieszkamy razem. Ostatnio wspólnymi siłami
zrobiliśmy mały remont, po którym powstał wielki bałagan. Jesteśmy w "związku
partnerskim" (przynajmniej on tak uważa), dlatego wspólnymi siłami mieliśmy
także posprzątać.
Zrobiłam listę - co jest do posprzątania. Sam sobie wybrał co woli zrobić.
Podzieliliśmy się pół na pół.
Kiedy ja w najlepsze zasuwałam ze szmatą, on zapomniał że przecież umówił się
z kolegą.. Dzień później akurat wypadło mu pojechać gdzieś na cały dzień...
Zostałam sama z całym bałaganem. I zawsze jest to samo, coś mu akurat wypadnie
gdy ma mi pomóc.
Dodatkowo w błyskawicznym tempie niweczy skutki mojego sprzątania. Brudzi
wszędzie i na wszystkie możliwe sposoby.
Chciałabym żeby mi pomagał. No i żeby szanował moją pracę.
Rozmawialiśmy już wiele razy, ale zawsze kończy się tylko na obietnicach. Mam
już dosyć wyręczania faceta w pracach domowych.
Co robić?