constii
05.09.07, 11:11
znamy się 5 lat,
tylko cześć-cześć w liceum,
pożniej na studia czasem razem jeżdziliśmy autobusem,
potem ja się przeprowadzilam i kontakt nam sie urwal na 1,5 roku.
Po tym czasie przez przypadek spotkalismy w moim miescie do ktorego sie
przeprowadzilam, zaprosił mnie na wesele naszego wspolnego kolegi /zdziwilam
sie bo bardzo dlugo sie nie widzielismy poza tym nie bylismy "bliskimi"
znajomymi wczesniej/
i sie zaczelo robic "bliżej" po weselu /prawie 2 miesiące temu/ tylko problem
bo mieszkamy od siebie 35 km:/
raczej dziwne czy nie?