zez2
18.09.07, 17:26
Mieszkam 600 km od rodziców. Dzwonię do nich conajmniej 2 razy w
tygodniu jeżdzę rzadko raz na 3-4 miesiące. Rodzice pracują oprócz
tego mieszka koło nich siostra której pociechy wypełniają czas
dziadkom. Jednak pomimo tego ciągle ktoś do mnie dzwoni niemalże
codzinnie i pyta o wszystko chce wiedziec dosłownie wszystko.Często
słysze że mogłabym przyjechać itp.Ja natomiast lubię spędzac czas u
siebie,dziecko moje chodzi do przedszkola. Czy sądzicie że jestem
złą córką? Według mojej siostry powinnam przyjeżdżac i pomagać
rodzicom...Dodam że rodzice są zdrowi, zajmują się niemalże ciągle
dziećmi siostry wiec nie siedza samotnie.Ja natomiast nie chce być
wrobiona w zajmowanie się 3 dzieci wole spokój we własnym m? Czy to
żle?
Jak często kontaktujecie się z rodzinką? Jak czesto się
odwiedzacie?