mąż nie pozwala mi sie rozwijać!

25.09.07, 10:09
jestem mężatką od 2 lat, nie mamy dzieci, mam pracę ale niezbyt
satysfakcjonującą a mąz ciągle w podróżach służbowych....zawsze chciałam być
projektantką wnętrz,,,nawet znalazłam u siebie w Krakowie ciekawą Szkołę
Wnętrz i Przestrzeni no i zapisałam się. A teraz gdy maja zaczac sie zajecia
mąż robi mi awantury, że mnie ciągle nie będzie w domu, że nie chce mu juz
poświęcać czasu itd. Co robić?
    • aprylis1 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 25.09.07, 11:46
      Wkurzają mnie tacy faceci-psy ogrodnika!Nie poddawaj się. Potem jak
      już przyjdzie czas na dzieci ty sobie skończysz tą szkołę i będziesz
      mogła się realizować.A z mężem porozmawiaj spokojnie, w końcu
      WIECZORY będą zawsze wasze ;op
    • aguskel Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 25.09.07, 15:13
      nie poddawaj sie i walcz o siebie - teraz masz najlepszy moment,
      zeby jeszcze cos zrobic ze swoim zyciem zawodowym. Kiedy pojawia sie
      dzieci, na kilka lat mozesz zapomniec o swoich ambicjach zawodowych.
      I nigdy juz nie bedziesz miala tyle czasu na doksztalcanie sie co
      teraz. Rozmawiaj z mezem - i staraj sie (na ile to mozliwe) unikac
      podnoszenia glosu i osobistych wycieczek pod jego adresem (w
      stylu: 'jestes zaborczy', 'myslisz tylko o sobie', 'nie pozwalasz mi
      sie rozwijac'). Skup sie raczej na pokazywaniu mu pozytywnych stron
      Twojej zmiany pracy. Postaraj sie rowniez uzmyslowic mu, ze Wasze
      relacje na tym nie ucierpia - a wprost przeciwnie. Znudzona swoja
      obecna praca mozesz w koncu popasc we frustracjie i ogolne
      zniechcenie - zmeczenie praca, brak satysfakcji i poczucia
      spelnienia w tym co robisz, moze odbic sie niekorzystnie na innych
      dziedzinach Twojego zycia - takze na malzenstwie. Prawdziwa milosc
      nie podcina skrzydel - tylko dodaje wiatru w zagle. Mysle, ze Twoj
      maz to zrozumie. Powodzenia!
      • mili_vanili ja jak aguskel: 25.09.07, 18:50
        nie możesz rezygnowac ze swoich marzeń: jezeli on teraz podetnie ci
        skrzydła to zal w tobie zostanie na lata, a ile lat masz przed sobą?

        zaplanuj sobie tą rozmowę: od myslników na kartce napisz cobie nawet
        po kolei jakich argumentówn uzyjesz, podkreś, jak bardzo to dla
        ciebie wazne.

        Czy twój mąz chce miec w domu sfrustrowaną, nieszczęsliwa kobietę?
    • sandrunia87 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 25.09.07, 18:34
      Pod żadnym pozorem nie rezygnuj z tego co zaplanowałaś:)Większą
      stratą od czegokolwiek innego może być tylko niedosyt i świadomość
      utraconej szansy na spełnienie swoich marzeń...życzę Ci powodzenia i
      wytrwałości:):):)
    • camile28 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 26.09.07, 09:52
      gem-me nie daj się! popierwsze ta szkoła jest naprawdę warta tego żeby się
      postawić, po drugie jak już zaczniesz do niej chodzić to mąż zauważy, że jesteś
      szczęśliwsza, poznasz więcej osób a dzięki rozwijaniu się będziesz dla niego
      bardziej fascynująca!
      • gem-me Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 26.09.07, 12:54
        dzięki dziewczyny, na razie delikatnie zaczęłam nad nim
        pracować...nie ma co stawiac spraw na ostrzu noża...ale do szkoły
        pójdę, nie rezygnuję!
        • news21 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 27.09.07, 23:10
          Jest to zwykły męski egoizm i zazdrość, żebyś mu za bardzo
          nie "odskoczyla". Dokształcisz się, skończysz szkołę, będziesz miała
          dobrą pracę, dobre zarobki - wyemancypujesz się, a kto się będzie
          zajmował NIM, który powienien być Twoim oczkiem w głowie, kto będzie
          skakał koło niego, zgadywał jego życzenia?
          Nie poddawaj się, walcz o swoje.
          • ibelin26 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 29.09.07, 10:32
            Nie jesteś jego własnością i nie musisz mu się tłumaczyć!!! Ani
            przekonywać!!! Po prostu rób swoje - tak jak to robią faceci - to on
            ma problem. Jak raz dasz się zdominować całe zycie będzie tobą
            żądził i pozwalał albo nie na różne rzeczy. Fochy mu miną, a ty
            będziesz się realizować.

            Wyjdę pewno na straszną egoistkę i zołzę, ale swojemu facetowi (nie
            jesteśmy małżeństwem), kilka razy powiedziałam wprost, że robię to
            co uważam za stosowane, a jak mu się coś nie podoba (chodziło o moją
            pracę i wybory zyciowe), to jest to jego problem. I miłość nie ma tu
            nic do rzeczy. Gdyby nie moja zdecydowana postawa, pewnie nadal
            mieszkalibyśmy w kawalerce, a ja byłabym bezrobotną mamusią na
            utrzymaniu męża i teściów. A tak mam dobrą pracę, własne wieksze
            mieszkanie i nie potrzebuję niczyjej łaski. A mój partner wreszcie
            zaczął być samodzielny i nie czeka na pomoc mamusi we wszystkich
            sprawach.
            Gdyby odszedł - trudno. Wolałbym być sama niż ubezwłasnwolniona.
    • kasia161072 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 26.10.07, 09:20
      Ja mam to samo ,jestem już starsza mam 35 lat odchowaną córkę ma 16
      lat,mogę wreszcie coś zrobić dla siebie i zaczęłam w tym roku szkołę
      policealną ,ale niestety mój mąż się wścieka ,mało tego zabrania mi
      jeżdzić samochodem bo jest jego kupione za nasze wspólne
      pieniądze ,do tego złapałam go ostatnio jak w internecie oglądał
      strony i rozmawiał z różnymi paniami. Ostatnio stwierdził że ma dość
      moich rządów w domu każe mi oddawać moją wypłatę on teraz będzie
      rządził i różne takie. Ja się nie przejmuje i tak skończę szkołę
      jemu przejdzie albo nie zobaczymy.
      • agiee1988 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 26.10.07, 10:58
        hmm ja mysle ze faceci maja jeszcze to w sobie ze to oni zraabiaja
        na rodziny i ich obowiazkiem jest zadbac o rodzine, ale to ze
        zabrania ci jezdzic samochodem jest poporstu podle. pokazuje ci ze
        sie do tego nie nadajesz.

        hmm tu mnie dziwi bo skoro autorka by sie uczyla,to wg jej meza nie
        miala by czasu, ale maz to jezdzi w delegacje i to on (teoretycznie)
        nie ma czasu na nia. nie pozwol aby maz ci zamknal w mieszkaniu.
        chyba lepiej pokonczyc jakies kursy by w przyszlosci miec lepsze
        zarobki i latwiej bylo by wam cos zakupic.
    • modliszka24 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 26.10.07, 12:37
      porozmawiaj z nim na spokojnie powiedz o Twoich pragnieniach i marzeniach
      powiedz ze chciala bys zeby Cie wspieral tak samo jak Ty swpierasz go
    • zawsze.pannaanna Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 26.10.07, 14:38
      Myślę, że dobrym rozwiązaniem bedzie powalenie przeciwnika jego
      własną bronią. Zlicz czas ile on rzeczywiście poswięca tobie i
      spędzaj z nim tyle samo czasu. Zapewniam cię, że napewno uda ci się
      znaleźć czas na edukację.
      Pozatym, to chyba wydaje mi się, że to chyba nie fair zagranie z
      jego strony. Więc albo on zacznie grać fair, albo ty zacznij grac na
      jego zasadach. :P
    • zipka Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 26.10.07, 15:12
      robic swoje i nie przejmowac sie gadkami meza
      • agiee1988 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 26.10.07, 15:46
        ich moze meska duma zzera ze ty bedziesz lepsza od niego??
    • yagiennka Postawić na swoim 26.10.07, 22:46
      olać awantury (najlepiej nie wchodzić w dyskusje, no chyba że będzuie to rozmowa
      bez awantur) i się rozwijać. Powiedz raz - mam prawo do własnego rozwoju, do
      studiowania, do pracy zgodnie z zainteresowaniami. I koniec tematu.
      • weszka59 Re: Postawić na swoim 27.10.07, 15:11
        Droga gem-me, ibelin radzi ci dobrze,a z kasi możesz brać przykład! Wiem co
        mówię, bo przeszłam to samo. W wieku 40 lat zrobiłam prawo jazdy, bo choć był
        samochód to nikt nim nie jeździł, bo mąż późno wracał z pracy. Rok później
        zaczęłam licencjat, a potem z rozpędu magisterkę - raz z potrzeby utrzymania
        pracy, dwa - miałam odchowaną trójkę dzieci i wreszcie mogłam coś zrobić dla
        SIEBIE. Kochana dziewczyno, nikt ci nie zagwarantuje,że będziesz z tym
        człowiekiem do końca życia, bo na tym świecie wszystko się może zdarzyć. Jeżeli
        masz marzenia to je realizuj, bo to twój kapitał na życie, może kiedyś zapewni
        ci utrzymanie, kto wie? Ja nie negocjowałabym z mężem, nie rozmyślała jak mu to
        powiedzieć. Powiedz i koniec, to twoja decyzja. Czy mężczyźni kiedy komunikują
        nam coś, to piszą sobie na kartce jak to powiedzieć? Notują argumenty? Mam 48
        lat i satysfakcję, że dałam sobie radę, a przy okazji poznałam masę ludzi.
        Trzymam za ciebie kciuki!!!!
    • mw35 Re:do Gem-me 28.10.07, 17:56
      Witaj, idź do szkoły i nie rezygnuj. Ja ugiełam się kiedyś i dziś
      nie mam ani pracy, ani wypracowanej emerytury, ani "własnych"
      pieniędzy. Sadysfakcja z ugotowanego obiadu to za mało. Będę trzymać
      za Ciebie kciuki byś zrealizowała swoje marzenia.
    • deodyma Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 31.10.07, 08:31
      no to troche smieszne. facet wciaz w rozjazdach. w domu prawie nigdy
      go nie ma a gdy chcesz isc do szkoly, robi Ci awantury??? a co to?
      male dziecko jest?
    • ksenia23 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 02.11.07, 10:07
      No to ja chyba mojego chlopa mocno wysciskam jak juz wroci z pracusi. Bo sam mnie na prawo jazdy zapisal bo "jak to wyglada, zeby kobieta nie mogla jezdzic samochodem". A jak mi sie ( bardzo rzadko) nie chce isc na zajecia do szkoly czy na kurs to krzyczy, odpala samochodzik i mnie tam na sile zawozi ;-).
    • kamillla4 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 02.11.07, 12:09
      Miałam kiedyś ten sam problem co ty. No i poddałam się mężowi.
      Trudno było minęło. Wychowałam dzieci tzn wyszły z pieluch mają 8 i
      6 lat. A teraz nadszedł mój czas. Mimo tego iz narzeka bo nie
      psprzątane nie ugotowane a ja zadbana i zadowolona studiuję pracuję
      chodze na kursy językowe. Trochę żal mi dzieci ale mają taka cudowna
      babcię, a ja kążda wolna chwilę spędzam z nimi.Byłoby mi łatwiej
      gdybym zrobiła to wszystko gdy miałam 20 lat a nie teraz w wieku 31
      lat ale i tak jestem szczesliwa. A córa mi mówi że jest ze mnie
      dumna. Więc powiem Ci że łatwiej jest troszkę zaniedbać męża niż
      później dzieci. A twoja pasja nie da się stłamsić. Walcz o swoje.
      Pozdrawiam
    • em-13 Re: mąż nie pozwala mi sie rozwijać! 02.11.07, 20:52
      chodż do tej szkoły i rozwijaj się. Jeżeli twemu mężowi to
      przeszkadza to znaczy że się boi że będziesz od niego lepiej
      wykształcona, będziesz miała znajomych z podobnymi zainteresowaniami
      i jego juz nie będziesz chwalić jaki to on mądry i jedyny na
      świecie. Nie daj się zniechęcić bo różnie w życiu bywa a
      wykształcenie zawsze się przydaje. Musisz to tylko mądrze rozegrać,
      jezeli ci na mężu zależy.
Pełna wersja