ocochodzi28
04.10.07, 10:44
... pół godziny pucować" takie słowa dziś rano usłyszałam od męża,
którego naszła ochota na sex. według niego jestem żoną i nie trzeba
mnie piścić "przed"(bynajmniej nie za długo- 3-5 min max,a i to
wnioskuję, że wydaje mu się za długo)powinnam zawsze chcieć na
życzenie wypiąć się, rozłożyć nogi, zrobić l..a. itp.:/. to nie był
pojedynczy incydent, już nie raz, dał mi odczuć swoje prymitywne
podejście do tych spraw. i jak tu mieć ochotę na sex po takich
slowach.
Co wy na to, bo mi sie chce płakać.co raz częściej dochodzę do
wniosku że mnie po prostu już nie kocha,( dochodzą również inne
przykre sytuacje z naszego życia) a może miłość i jakikolwiek
szacunek już się żonie nie należy, tak jak nie należą się jej
pieszczoty...:((((