co zrobic w takiej sytuacji?

16.10.07, 12:19
wczoraj sie dowiedzialam o przykrym incydencie. mianowicie dzieki
temu ze zadzwonilam do chlopaka ktory byl na nocce w pracy i zarcie
jaki koledzy powiedzieli do niego (zeby mnie np zezloscic) " choc
tutaj tobiaszku bo kasiunia cie wola" dowiedzialam sie ze moj
chlopak mial okazje mnie zdradzic jednak tego nie zrobil.

jestesmy ze soba 2 miesiace, on mnie kocha ja praktycznie na swoj
sposob jego tez. co prawda uprawiamy czesto seks ale staramy sie go
ograniczyc, moj chlopak zaprotestowal ze to czesto robimy. pisalismy
do siebie wczesniej zanim sie spotkalismy,jakies 3 miechy, kupil mi
wisiorek(nawet mnie nie widzac). opowiedzialam mu wszystko o swoim
zyciu, nawet to ze zostalam zgwalcona przez mojego bylego kochanka
itd. on wszystko przyjal do siebie i sie mna opiekowal.robil
wszystko dla mnie.
takiego faceta to szukac ze swieca. nigdy nie mialam takiego faceta
jakim on jest.

ostatnio z nim zerwalam bo miialam jakiegos dola, ktos inny mi sie
spodobal ale zauwazylam ze nie mam u niego szans wiec chlopak dal mi
szanse i budujemy nasze relacje na nowo.

jak ja sie spotkalam z kolega to on zaprostestowal, bal sie zdrady
itd, mowil ze cos mi sie zlego stanie, ze ma zle przeczucia.
spotkalam sie z nim, poszlismy do niego domu, rozmawialismy o
wakacjach itd. zaczal mnie dotykac, przytulach i mowil ze mu sie
bardzo podobam, chcial pocalowac ale ja mu nie pozwolilam. bylam
caly czas w kontakcie z chlopakiem, i odrazu mu na biezaca mowilam o
relacji spotkania. chlopak wkurzyl sie na niego,i na mnie. nie
odzywal sie do mnie przez godzine. pogodzilismy sie jakos. wczasie
spotkania w 4 oczy o tym rozmawialismy o tym incydencie. z kolega
sie juz nie spotkalam i nie pisalam. czasie seksu w tym samym dniu
nawet mi zrobil awanture jeszcze o to. nie lubie takich sytuacjis ze
po klotni sie kochamy albo ktos mi robi awanture wlozku. przeprosil
mnie za to i juz bylo ok.

zabronil mi sie spotykac sam na sam z kolegami ale jakos poporsilam
o zlagodzenie kary bo nie mam juz takich kolegow jak ten wyzej.

i jak ja mam sie nie zloscic na niego? on mi mowi zebym byla
szczera, i jestem a on po kilku dniach od jego incydentu mowil ze
jak pil z kolegami to podeszly do niego jakies 2 laski i 1 zaczela
sie lasic do niego ;( (z tego co mowil, poszedl zaraz do domu)

co radzicie? bede musiala z nim porozmawiac i tak.i przy okazji tez
sie obraze.

    • wielorak Re: co zrobic w takiej sytuacji? 16.10.07, 15:53
      to co napisałaś jest takie chaotyczne i zupełnie nie wiem o co w tym chodzi
      jednak domyślam się, że jesteś jeszcze bardzo młoda i masz dziwne problemy,
      jestem trochę starsza, dla mnie nie ma miłości po 2 miesiącach, jak chłopak po 2
      m-cach mówi że kocha to śmiać mi się chce z was dziewczyny że w to wierzycie
      • agiee1988 Re: co zrobic w takiej sytuacji? 16.10.07, 17:36
        akurat wierze bo wszyscy mowia ze jest zakochany we mnie, jego
        rodzina, i on sam i dalabym sobie nawet reke uciac, a pozatym on mi
        to mowil duzo wczesniej
        jakbys go znala to bys tez uwierzyla.on nie jest typem
        dyskotekowaego lalusia zeby zaciagnac dziewczyne do lozka poprzez
        wyznania milosne.
    • deva25 Re: co zrobic w takiej sytuacji? 16.10.07, 20:26
      .....po pierwsze i najwazniejsze - radze dorosnac...naprawde bo 'im
      dalej w las , tym wiecej drzew' ( jesli ktos wie co mam na mysli)
      pozdr

      d.
    • modliszka24 Re: co zrobic w takiej sytuacji? 17.10.07, 09:08
      nic pogadaj o tej sytuacji i nie słuchaj nikogo obcego a kawały koledzy zawsze
      robią
      • agiee1988 Re: co zrobic w takiej sytuacji? 17.10.07, 13:03
        Widzisz. 2 dni i zapomniał mi powiedzieć a dzięki kolegom się mu przypomiało. Zapominam o tym bo żadnego wyskoku nie zrobił ale zostaje mały ślad że pójdzie znów w kolegami i będą jakieś ladacznice. Mieszkamy ok 70 km od siebie i to ciężko się pilnować i sprawdzać oczywiście nie nadmiernie.
        • agiee1988 Re: co zrobic w takiej sytuacji? 17.10.07, 13:09
          A teraz jest taka sprawa że moje tow to większość facetów i mój chłopak nie ukrywa obawy o zdradę itp jeśli się z nimi spotkam chociaż raz w tyg. On się nie spotyka z koleżankami z tego co mówi często. Jak przyjdzie czas że chce iść na spotkanie to mówi mi obojętnie że nam robić co chce a jeśli mi nawet zabroni to mi zarzuca że go nie słucham i tak. Ja chce mu udowodnić że takie spotkanie to
          • agiee1988 Cd 17.10.07, 13:16
            Nic złego i nie doprowadza do zdrady.On mi znowu robi żarty tego typu że mówi że gdzie do koleżanki i napisał akurat wczoraj że leżał u niej na łóżku a ona była na fotelu. Nie ciałam się denerwować przy koledze ale to było paskudne. Jest mi przykro że robię mu na złość ale nie może mi ograniczyć wolności. Jest trochę? chorobliwie zazdrosny i ew jak powiedział byłby zdolny do najgorszego.
            • ansag Re: Cd 17.10.07, 16:43
              Wiesz co...
              Zajmij się nauką, co?

              A poza tym, masz 18 lat, tak?
              I już się puszczasz... Ech...
              Co za czasy.
              • agiee1988 Re: Cd 17.10.07, 22:27
                zajme sie nauka kiedy bede chciala a pozatym na tyle mi dobrze idzie ze nawet
                takich ocen w liceum nie mialam i o takich nie myslalam.

                a niby czemu mowisz ze sie puszczam? mam chlopaka jestesmy ze soba bardzo blisko
                i nie uwazam ze sie puszczam. puszczaja sie te na dyskotekach... jak nie tylko..;]
                • zabeczka84 Re: Cd 21.10.07, 14:53
                  > takich ocen w liceum nie mialam i o takich nie myslalam.

                  Hmmm wiesz 18 lat ma się w liceum....

                  Dziecko pozbieraj zabawki i idz do domku co?
Pełna wersja