Dodaj do ulubionych

czy to możliwe z jej strony???

17.10.07, 00:27
Jestem facetem, ale z moim problemem zwracam się do dziewczyn - pań -
jak wolicie, bo tylko Wy możecie mi pomóc! I proszę się nie śmiać z
niego, bo jest to dla mnie teraz najważniejsza rzecz pod słońcem! A
problem jest bardzo delikatny, bo być może to tylko moje głupie
domysły i chora zazdrość, która się we mnie pojawiła? Oby tak było!
Otóż mam dziewczynę - przecudną, którą bardzo kocham i wygląda, że
wszystko jest na drodze do czegoś naprawdę fajnego. Ale ona ma swoje
środowisko, znajomych, których ja nie znam. Zdarza się, że umawia
się z nimi na jakieś spotkania, bo tak wypada albo czuje się z nimi
związana. A wtedy nie można się z nią skontaktować - nie odbiera
telefonów, nie odpowiada na SMS-y. Potem mówi, że nie wypadało przy
znajomych odbierać lub że padła jej komórka, albo że była zmęczona,
źle się czuła, itd... Można to zrozumieć, choć właśnie z tego
powodu, że czasami cały dzień potrafi nie odbierać i nie oddzwonić,
zrobiłem się bardzo zazdrosny i podejrzliwy. No i ostatnio
zaobserwowałem coś, co mnie pognębiło. Przepraszam, że będę pisał
dosadnie, ale w tej sytuacji chyba inaczej się nie da. Kochamy się
często i jest nam razem świetnie - często zapewnia mnie, że nigdy
jej nie było lepiej (choć o to nie pytam - przecież widzę) i że ją
całkowicie zaspokajam (??). Właśnie mieliśmy taki nasz "mały
seansik" kilka dni temu po południu, a potem ona poszła na zamkniętą
imprezkę do tych znajomych, gdzie podobno grzecznie sobie
potańczyli. Oczywiście ani razu nie odebrała telefonu, a tylko
przysłała zdawkowego SMS-a, że chyba pójdzie już spać. Na moje SMS-y
już nie odpowiadała. Spotkaliśmy się następnego ranka i jak zwykle
wskoczyliśmy do łóżka. Wtedy stwierdziłem, że (wiecie w którym
miejscu) na włoskach u dołu, ma ślady kontaktu z mężczyzną - żółte,
jeszcze w miarę świeże, bo takie galaretowate ... To samo (choć już
suche) było na majteczkach - zresztą innych niż ostatniego
popołudnia. Bardzo was proszę dziewczyny - napiszcie, czy jest to
możliwe, aby po 16 - 18 godzinach od naszego ostatniego spotkania,
po tańcu i śnie oraz 2 kąpielach te ślady były takie wyraźne i
świeże - jeszcze płynne, żeby efekty naszych zabaw tak długo z niej
wychodziły? Czy może to są pozostałości tej jej nocnej imprezki? Nie
mogę sobie z tym sam dać rady. Przestałem jej wierzyć i czuję się
fatalnie. Tym bardziej, że ona z tymi znajomymi chyba jest mocno
związana - skoro zamiast być wieczorem ze mną, wybrała ich
towarzystwo. Bardzo mi na niej zależy, ale ta świadomość zabija we
mnie całą radość życia i chęć na cokolwiek. Poratujcie - co o tym
myśleć? Na pewno macie jakieś obserwacje. I bardzo proszę, żeby nie
pisali do mnie żartownisie, aby się ze mnie ponabijać - każdemu się
to może zdarzyć, a gdy kochasz i ci zależy - wtedy dopiero boli!
Obserwuj wątek
    • thank_you Re: czy to możliwe z jej strony??? 17.10.07, 01:46
      Ona Ciebie zdradza. Nawet bez tych śladów, które odkryłeś jest to jasne. To jasne jak słońce -wychodzi do "znajomych", nie ma z nią wtedy kontaktu - ciekawe czemu? Pewnie Ci znajomi to jest jeden znajomy i gdybyś zadzwonił a ona byłaby w klubie to słychać by było hałas, muzykę, ludzi...
      Jak następnym razem będzie gdzieś wychodziła to... pójdź za nią. Albo powiedz jej, że czujesz się odtrącany gdy ona nie odbiera. Jej reakcja będzie odpowiedzią na twoje pytania. A ze swoimi spostrzeżeniami dot. "śladów" nie wychylaj się, dopóki nie będziesz miał konkretnych dowodów.. kobiety są sprytne i ona może się z tego wyłgać.
      • wojti83e Re: czy to możliwe z jej strony??? 18.10.07, 00:00
        No właśnie, że wcale to takie jasne nie jest, bo również w innych
        sytuacjach - gdy jest w pracy lub na zajęciach również nie odbiera
        telefonu. Rozmawialiśmy o tym wielokrotnie i wie, jak mnie to
        dołuje. Mówi, że po prostu taka jest, że jak ma coś na głowie, to
        zapomina, że obiecała zadzwonić. Również nasi wspólni znajomi często
        się skarżą, że ciężko się z nią zdzwonić. Poza tym często podkreśla,
        że jestem dla niej bardzo ważny, że nie ma wątpliwości co do nas i
        że jest jej ze mną idealnie. Co więcej - często mi mówi, gdzie idzie
        lub gdzie była - czasami nawet z kim - jeśli pytam, choć przecież
        nie wypada mi szczegółowo o wszystko pytać - to byłoby żenujące.
        Opowiada też często kogo ostatnio poznała i kto to jest, więc gdy
        mówię, że jestem onią zazdrosny, to bardzo mi się dziwi, bo podobno
        nie mam podstaw.
        Może i tak jest, ale faktem jest też, że jest atrakcyjną dziewczyną
        i często ją zaczepiają różni faceci, a ona - jako osoba ciekawa
        świata i wesoła, lubi sobie z nimi uciąć pogawędkę, pośmiać się.
        Zawsze mi jednak tłumaczy, że to tylko takie pogawędki, odwraca się
        i odchodzi.
        Dlatego takie ważne było dla mnie to pytanie o te cholerne "ślady" -
        bo być może ja rzeczywiście przesadzam. Powiedzcie (jeśli to was nie
        krępuje), czy u was takie ślady tak długo się utrzymują? Przecież
        chyba każda z was kiedyś tego doświadczyła? Oczywiście - nie musi
        się od razu uzewnętrzniać, ale jako informację na ulgę lub
        pognębienie cierpiącemu - chyba można? Mogę na to liczyć? Prooooszę!
        Bo innych dowodów to ja nie zdobędę, gdyż istotnie moja piękności
        jest sprytna, a nadto nie powinienem się zniżać do śledzenia czy
        inwigilowania jej. Chciałbym tylko usłyszeć Wasze zdanie i Wasze
        doświadczenia w tym zakresie. Z resztą musze poradzić sobie sam
        (najbardziej ze sobą). No to co? pomożecie?
        • ryjek Re: czy to możliwe z jej strony??? 06.11.07, 12:08
          wojti83e napisał:
          >nie odbiera telefonu. obiecała zadzwonić
          >zapomniała
          >często podkreśla,
          > że jestem dla niej bardzo ważny, że nie ma wątpliwości co do nas i
          > że jest jej ze mną idealnie.

          Oj mami cię chłopie ta babka , mami
          ciekawe jak długo?
          Nie odbiera tel a mówi żeś najważniejszy- dobre!
          Bzdura! ściemnia jak .... :/
          Może jesteś dobry w łóżku?skoro mówi że idealnie!
          ale widać to nie to!
          jak dla mnie, daj sobie luz
          tego kwiatu to pół światu
          młody jesteś ,pewnie to twoja pierwsza dziewczyna i dlatego tak
          zapatrzony jesteś bo posmakowałeś miodu ale ten miód ma każda
          pożyjesz to przejrzysz na oczy


      • wojti83e Re: czy to możliwe z jej strony??? 17.10.07, 23:35
        Dzięki za kontakt i radę. Ale słuchaj - ja ją dobrze znam i wiem, co
        mi powie. A to mianowicie, że jak mogłem coś takiego wymyśleć, że to
        mój chory umysł i chore pomysły. Będzie też mówiła to, co zwykle, że
        jest bardzo trudna do zdobycia (to prawda - długo się za nią
        nachodziłem zanim obdarzyła mnie swoimi względami - nie wcześniej aż
        się upewniła, że jestem po uszy zakochany), że ją całkowicie
        zaspokajam (to prawda - przynajmniej wtedy, gdy jesteśmy razem - ona
        pierwsza zawsze ma dość!), że ci znajomi, to tylko znajomi i tylko
        chory człowiek mógłby wymyśleć, że ją może z kimkolwiek innym coś
        łączyć (tego akurat nie wiem). W ostateczności, gdybym naciskał,
        obrazi się na mnie i przestanie sie odzywać (spotykać), bo powie, że
        z kimś takim nie może być! Już taka jest. A ja nie chcę jej stracić.
        Nie chcę też żyć w takim rozdwojeniu i niepewności, dlatego na forum
        zadałem dziewczynom to techniczne pytanie (przepraszam jeszcze raz,
        że takie dosadne), czy to możliwe, aby efekty naszej miłości
        wylewały się z niej przez 16 godzin po tym, jak wyszliśmy z łóżka? A
        może to normalne, możliwe? Może wtedy reszta jest tylko moją chorą
        wyobraźnią? Może ktoś z Was tak miał? W końcu każdy z nas się raz na
        jakiś czas bardziej pokocha i potem chyba ma to samo? No więc jak z
        tym jest? Prosze powiedzcie!
        • agiee1988 Re: czy to możliwe z jej strony??? 18.10.07, 00:29
          porozmwiaj z nia o tym,to dla mnie chore ze ma swoj swiat ze znajomymi i nie
          wlacza ciebie do niego.ona nie jest wobec ciebie szczera. a wiesz ze o takim
          odkryciu zdrady pierwsze slysze?

          ja zawsze mam telefon wlaczony (chyba ze mi padnie) i moj chlopak zawze dzwoni i
          pyta sie co tam w trakcie spotkania.i nie wykrecam sie ze mnie boli glowa czy
          cos. owszem jak mnie boli glowa to mowie ze nie mam nastroju bo meczy mnie
          dluga rozmowa.

          i nie pozwol przyjmowac do siebie jej "bajeczek" ze ty cos wymyslasz jesli
          rzeczywiscie ona ma cos na sumieniu. powiedz ze nie pozwalasz na takie
          traktowanie i chcesz zeby odb telefony. ciekawe jak by ona sie poczula (zalozmy
          taka ew) ze ty nie odb telefonow.

          ew szpiegowanie tutaj jeszcze pomoze.


          opowiem ci jak moj chlopak odkryl zdrade u innej.

          moj chlopak byl ze swoja ex i dowiedzial sie od kumpla ze ona chodzi na dwa
          fronty. pewnego dnia poprosil tego kumpla zeby mu pomogl. gdy ona tylko wyszla
          od niego i wsiadla d autobusu oni pojechali samochodem za autobusem. wysiadla ta
          ex i moj chlopak zobaczyl ja w ramionach innego jak sie czule z nim witala na
          przystanku.on wiadomo powiedzial koniec. a ona : wytlumacze ci itp. a on przy
          wszystkich(na przystanku) do niej powiedzial: spie..aj ku..wo. idz sobie z nim i
          po chwili rzucil w niej obraczka.....
          ten drugi wg opisu mojego chlopaka byl bardzo zdziwiony (chyba pojawieniem sie
          frugiego faceta)

          wiem ze to okropne ale przynajmniej dowiedzial sie o zdradzie.
        • vega2000 Re: efekty miłości 18.10.07, 10:05
          efekty miłości - jak to nazwałeś
          NIE wylewają się przez 16 godzin bez przesady!!!!!!!!
          Zresztą kąpiel załatwia sprawę
          wniosek jeden!!! AŻ NADTO WYRAŻNY
          Przykro mi vojti
          skoro tak ciebie oskarża o chorobliwą zazdrość i wyobrażnię tym
          bardziej podejrzane, bo ja facetowi tym bardziej starałabym się
          uspokoić, łagodnością i miłą rozmową
          a nie posyła bajki o trudnym zdobyciu jej= to dobry kamuflaż
          nie jesteśmy dziećmi
          czy facet czy to dziewczyna od początku wie czy mam na niego ochotę,
          czy to smaczny kąsek- kwestia czasu = owszem ale bez przesady!
          • agiee1988 Re: efekty miłości 18.10.07, 10:59
            hmm ja bym nawet powiedziala ze te efekty milosci to nie musi byc meczyzna, bo
            sama mialam takie wydzieliny i kazda kobieta ma w pewnych momentach
            miedzymiesiaczkami i to sa naturalne
            • martusia_1980 Re: efekty miłości 18.10.07, 13:16
              agiee1988 napisała:
              > sama mialam takie wydzieliny i kazda kobieta ma w pewnych momentach
              > miedzymiesiaczkami i to sa naturalne

              to nie jest naturalne, ja np takich wydzielin o których pisze wojtek
              (galaretowatych żółtych) nie mam, nawet w momentach międzymiesiączkowymi o
              których mówi agieee
              • diane-czka Re: efekty miłości 07.11.07, 14:29
                To wszystko zależy od organizmu!!!!Jeśli chodzi o wydzieliny!!! ale
                jesli to nie były "efekty miłości" to sytuacja by sie powtarzała nie
                jednokrotnie!Moim zdaniem dziwna sytuacja ,ze akceptujesz takie
                zachowanie swojej wybranki.Mój facet jest chorobliwie zazdrosny i
                twierdzi ze to dlatego ze nie chce mnie stracic!!! I nawet jak
                spotykam sie z kolezanka i on dzwoni to odbieram i mowie ze nie moge
                rozmawiac i ze zadzwonie jak bede wracała do domu.Nawet jesli zle
                sie czuje to mam siłe na to zeby zadzwonic i powiedziec ze juz
                jestem w domu i ze zle sie czuje!!! Radze porozmawiac z nia szczerze
                i wyjasnic sytuacje !!! Wojtku nie pozwól zeby cie tak traktowała,
        • akg1962 Re: czy to możliwe z jej strony??? 15.11.07, 18:07
          wojti83e napisał:
          >długo się za nią
          > nachodziłem zanim obdarzyła mnie swoimi względami
          >aż się upewniła, że jestem po uszy zakochany),
          >A ja nie chcę jej stracić.

          I tu Twój problem chłopaku! Ona ma ciebie w garści
          Ona to ta, co chce od życia więcej, niż ty i dlatego ty jej nie
          wystarczasz, choć może i dobrze wam w łózku, ale to może mieć
          zawsze, to ona dyktuje warunki, może chce mieć kilku takich
          szaleńczo i ślepo zakochanych na każde skinienie jej paluszka.
          Też byłabym za ochłodzeniem rozumu i emocji i innych części ciała...
          Dałabym jej poczuć smak zazdrości!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • passionati możliwe! 15.11.07, 20:29
            wojti83e napisał:
            >ona z tymi znajomymi chyba jest mocno
            >związana - skoro zamiast być wieczorem ze mną, wybrała ich
            >towarzystwo.
            >aż się upewniła, że jestem po uszy zakochany),

            No tak! rzeczywiście robi z tobą co chce... !
            Powiedz jej następnym razem,że teraz Ty idziesz do swojego
            towarzystwa
            zazdrosna inaczej bedzie się zachowywać i nie będzie ci tak w głowie
            mieszac
      • vega2000 Re: myć 18.10.07, 12:42
        tak czy siak myć się trzeba!!!! a raczej podmywać
        i nie zaszkodzi częściej niż tylko wieczorem
        bidetosedes może mieć już każdy w domu-polecam
        nawet po zrobieniu kupki można się łatwo podmyć
        w krajach muzułmańskich nawet nie używają papieru toaletowego!
        tylko się myją i ręczniczkiem wycierają
        czy po stosunku czy przy owulacji, czy nawet jak ma upławy-no tu tym
        bardziej i jeszcze do lekarza kazałabym jej iść!!!
        • wojti83e Re: myć 19.10.07, 01:46
          Dziewczyny! Dziękuję za rady i podpowiedzi. To naprawdę duże
          wsparcie. Jedno chciałem wyjaśnić - ona nie jest jakims tam
          brudaskiem, jakby to mogło wynikać z ostatniej korespondencji - jest
          zawsze czystą i pachnąca kobietką, która zawsze bierze prysznic, jak
          tylko wyjdziemy z łóżka, a na pewno rano - skoro szła do mnie. Dba o
          te sprawy. Tym bardziej mnie zdziwiło moje znalezisko onego ranka,
          które jakoś trudno mi było przypisać do naszych szaleństw z
          poprzedniego popołudnia, a niestety - nie wyglądało na nic innego,
          jak na męskie pozostałości - była to w moim przekonaniu po prostu
          dość duża kropla spermy -jeszcze nie zaschnięta. Moje podejrzenia
          wzbudziło właściwie to, że nie odbierała telefonów na imprezie, ani
          po niej, nie odpisywała na SMS y, choć przysłała mi jeden dość
          późno, choć podobno wczesnie poszła spać (takie niekonsekwencje). A
          wracając do tych upławów międzymiesiączkowych - jak one wyglądają -
          czy są podobne do naszych męskich pozostałości w kolorze i
          konsystencji? czy są duże? - chodzi o objętość. Czy są w stanie
          spłynąć tak dużą kroplą? Z tego co wyliczyłem, mogła wtedy być ok.
          12 - 15 dnia cyklu, może to ma jakieś znaczenie? Bo ona ma dość
          obfity śluz - gdy jesteśmy razem jest bardzo wilgotna - może więc
          jest też taka, gdy jest sama, a tylko myśli o tym? Czy to mogło
          powstać z tego powodu? Potwierdźcie lub zaprzeczcie, czy to możliwe?
          To trochę tłumaczyłoby - może w tym jest rozwiązanie?. Bo na logikę -
          skoro po południu mocno sie pokochaliśmy i wiedziała, że to samo
          zrobimy rano, to po jaką cholerę normalna kobieta robiłaby to
          jeszcze w międzyczasie wieczorem czy o bladym świcie z kim innym?
          Albo w druga stronę - skoro powiedzmy w nocy czy o świcie robiła to
          z kim innym, to po cholerę odwiedziła później mnie i też szła do
          łóżka? Nie musiała! Mało jej było? Jak Wy to zrobiłybyście w takiej
          sytuacji(oczywiście czysto teoretycznie)? Przecież chyba nie jest to
          normalne, aby w przeciągu kilkunastu godzin być w taki sposób
          najpierw z jednym facetem, z którym się jest emocjonalnie związanym,
          potem z kim innym, a potem znowu z tym pierwszym! Wiecie zupełnie
          tego wszystkiego nie kumam i w głowie mi sie nie mieści - to jakaś
          paranoja! Prosze o szczerość - bez konfabulowania - chodzi mi o
          naturalne odruchy.
          • magda8887 Re: myć 19.10.07, 17:01
            > wracając do tych upławów międzymiesiączkowych - jak one wyglądają -
            > czy są podobne do naszych męskich pozostałości w kolorze i
            > konsystencji? czy są duże? - chodzi o objętość. Czy są w stanie
            > spłynąć tak dużą kroplą?

            wojti tak jak moja poprzedniczka też radzę abyś zdjął klapki z oczu.
            Upławy międzymiesiączkowe na pewno nie są takiego koloru i konsystencji co
            sperma!! Jeju co za pytania
          • izabella.vugrin Re: myć---ja uwazam ze to sluz owulacyjny 18.11.07, 00:53
            Sledze ten watek i dziwie sie ze pisza kobiety takie glupoty.
            Wedlug mnie to mozliwe , moim zdaniem to byl zwykly owulacyjny sluz.
            Sperma nie bylaby "swieza" tylko zostalaby sucha biala luska na
            skorze.To musialby byc sluz albo uplawy.Sperma nie jest
            zolta.Owulacyjny sluz moze byc przezroczysty ale wiele kobiet ma
            bialoperlowy.Oczywiscie ze moze byc kropla, moze byc nawet cala
            lyzeczka od herbaty!Czy tu nie ma kobiet na forum ktore by to
            potwierdzily???A ze miala owulacje to potwierdza jej ochota na seks,
            dzien za dniem...to normalne jak sie ma owulacje!
            Nie twierdze ze Cie dobrze traktuje, mysle ze gra z Toba i chce bys
            zwariowal na jej punkcie, dziewczyna moze ma jakis kompleks lub za
            malo ja kochano w rodzinie i potrzebuje stalego okazywania wzgledow.
            Sprobuj raz ty nie kontaktowac sie z nia przez dzien-dwa.Niech
            troszke podrzy i poteskni.Niech czasem zobaczy Cie rozmawiajacego z
            inna.Tylko bedzie Cie bardziej kochac.Doprowadz do sytuacji ze to
            ona bedzie wypytywac co robiles, bedziesz wtedy mial potwierdzenie
            ze Cie kocha.
            Dziwne jest ze nie znasz jej znajomych, przeciez jestescie razem,
            kochacie sie, co znacza imprezy zamkniete???Traktuje Cie jakbys byl
            obcy, normalnie dziewczyny sa dumne ze swoich wybrankow.Czy ona jest
            studentka a Ty stolarzem???Wstydzi sie Ciebie przed znajomymi?Czy
            wstydzi sie znajomych przed Toba?Jak by nie bylo, to nie jest OK.
            Porozmawiaj z nia!!!
            Pozdrowienia!!!
            • passionati podejrzana 18.11.07, 13:33
              ja też uważam, że to gra z jej strony, Ona cię nie kocha!
              Gra z Twoich uczuć, zaangażowania, dobroci....!!!!!!!!
              Niechby ona Ciebie wypytywała co robisz?
              co słychać?
              czemu nie odzywasz?
              NIECH zwyczajnie ZATĘSKNI!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              nie bój się Wojtku,
              jak ma być z Tobą to będzie
              ale to zmieni podejście /nie będziesz tylko TY, na jaj usługi!
              • nieznajoma07 Re: podejrzana 19.11.07, 11:13
                Właśnie czemu ciebie nie zabiera?
                Wstydzi się? Bez przesady!
                nawet jeśli stolarz to co? to nie człowiek!!!!
                skoro uprawia seks to nie wstydzi
                Nie dzwoń do niej,
                niech się zdziwi, że ty taki wierny wielbiciel na jej każde
                skinienie i milczysz! Zdziwi się !
                a może się boisz, że jak TY nie zadzwonisz, to ona tym bardziej nie
                odezwie?

            • wojti83e Re: myć---ja uwazam ze to sluz owulacyjny 24.11.07, 00:13
              Witaj Izabella. Dziękuję Ci za rozsądną wypowiedź. Jestem
              przekonany, że masz rację - i co do tych objawów i co do całej
              reszty! Zrobiłem dokładnie tak, jak napisałaś (znaczy - zrobiłem już
              jakiś czas temu). Najpierw oczywiście - była inna rozmowa - i chyba
              w tym zdenerwowaniu wyrwało mi się o 3 słowa za dużo, co skończyło
              się łzami i moim moralniakiem. Ale powoli mi wybaczyła moje głupawe
              pomysły, choć ewidentnie Ją bardzo dotknąłem sugerując niedelikatnie
              to i owo! Teraz już szczerze rozmawiamy, choć to trudna sprawa tak
              bez ogródek .... Uczymy się. Bo jesteśmy bardzo różni. Co prawda -
              niestety nie jestem stolarzem - nawet książek nie czytam od deski do
              deski ... ale i tak wystarczająco sie różnimy charakterami, by mieć
              co przełamywać. A te okresy nie dzwonienia to doskonały pomysł -
              teraz to Ona częściej dzwoni pierwsza i częściej oddzwania. A z tą
              potrzebą udowadniania Jej mojej miłości - któż takiej nie ma? Myślę,
              że choć bardzo zaprzecza i mówi, że się wygłupiam, to kiedy
              przestanę przez tydzień Ją zapewniać, przyjmuje każde takie słowo z
              taką entuzjastyczną radością....
              A ja przecież zwariowałem na Jej punkcie tak dawno, że juz nawet nie
              pamiętam kiedy .... i Ona dobrze to wie...
              Tak więc - masz Iza rację .... Na pewno masz !!!
              Pozdrawiam Cie serdecznie i życzę szczęścia!
      • wojti83e Re: czy to możliwe z jej strony??? 19.10.07, 01:59
        Kiedy widzisz - ja uwielbiam jej śliczne, delikatne loczki w tamtym
        miejscu - tu jest problem. A poza tym - tu nie chodzi o to, by
        wydepilować, ale o to, co to mogło być na nich - bo może i mają
        racje dziewczyny, które pisały o upławach itp? Może to naturalne?
        Chciałbym zapytać o to większej ilości dziewczyn - to zawsze większa
        pewność, bo przecież każda z Was może być troche inna i jej organizm
        inaczej reagować na niektóre rzeczy. czy nie tak? Napiszcie o tym!
        Proszę.
        • thank_you Re: czy to możliwe z jej strony??? 19.10.07, 11:30
          Drogi - zapewne - Wojtku.
          Proponuję, abyś zdjął klapki z oczu i przez chwilę pomyślał rozumem, a nie sercem.
          To, co robi dziewczyna to klasyczna zdrada. Rozumiesz? Klasyczna zdrada. Nieodbieranie telefonu gdy wychodzi do tych pseudo znajomych, ściemnia z tym telefonem, że ona po prostu taka jest. Osoba która kocha nie robi cały czas przykrości osobie przez nią kochanej, tylko stara się zmienić. A Twoja kobieta tego nie robi. Skąd wiesz, że ona jest na zajęciach gdy później nimi się tłumaczy w kwestii nieodbierania telefonów?
          Jak można wierzyć w takie absurdy - kocham Cie, jestes dla mnie wazny, ale nie mam zamiaru dostosowac sie do twojego widzimisie i odbierac telefonow gdy nie jestem z toba i gdy wychodze na noc sama.

          Napisałeś:" Dzięki za kontakt i radę. Ale słuchaj - ja ją dobrze znam i wiem, co
          mi powie. A to mianowicie, że jak mogłem coś takiego wymyśleć, że to
          mój chory umysł i chore pomysły.". Otóż to, o to chodziło mi na początku - najpierw musisz zebrać dowody aby nie wyłgała ci się tak łatwo. A dowody możesz zebrać jedynie ją śledząc. Uwierz, wystarczy Tobie jeden raz gdy będzie wychodziła sama na noc.
          Poza tym Twój pierwszy post jest pełen wątpliwości dot. tego, czy ona zdradza czy też nie. Jestem gotowa pójść w zakład o sporą kasę, że niestety tak jest. A Ty jeśli chcesz się dowiedzieć prawdy, to niestety musisz ją znależć... Sposób już opisywałam.
          A co do Twojego pytania - nie, nie jest to możliwe, aby kobieta miała takie ślady po tylu godzinach (szesnastu). Kobieta i bez prysznica nie będzie tam miała śladu po szesnastu godzinach... To się przecież wchłania...
          Poza tym, chłopie, jesteś dorosły i nie wiem jakim cudem dałeś się tak omotać... najwidoczniej ta Twoja kobieta nie jest taka trudna za jaką się podaje albo jesteś jej jakąś przykrywką..
          • wojti83e Re: czy to możliwe z jej strony??? 21.10.07, 01:46
            Z tym nieodbieraniem telefonów, to mnie zawsze bardzo irytowało -ja
            z kolei, jesli akurat nie udało mi się odebrać, bo np. nie
            usłyszałem dzwonka, czy cos takiego, to natychmiast staram się
            oddzwonić, albo choćby wysłać SMS-a, że nie mogę gadać. Ale ona mi
            powiedziała wprost, że w swoim towarzystwie nie chce być wzięta za
            taką, która ciągle sie tłumaczy, co robi i gdzie jest. Zawsze mówi,
            że potem mi wszystko opowie, no i opowiada. Bardziej mnie denerwuje,
            jak wysyła mi zdawkowego SMS-a, że niby o mnie pamięta, a gdy ja jej
            odpiszę, to ona już nie odpowiada. Thank You - nie bardzo rozumiem,
            co Ty pisałaś o tym wchłanianiu się - jak w was coś takiego jak
            nasze męskie "efekty" może sie wchłaniać? Chyba nie ma w co? Myślę,
            że raczej po jakimś czasie wszystko musi z was wypłynąć? Tylko w
            jakim czasie się to dzieje? Może gdy tego jest dużo, to i trwa to
            wiele godzin? Tak sobie główkuję żeby przeanalizować wszystkie
            możliwe scenariusze, zanim zacznę rzucać oskarżenia - żeby jej nie
            skrzywdzić. Bo to, że mnie zostawia dla imprezek z kolegami jest nie
            fair, że nie odbiera telefonów w czasie gdy nie jest ze mną -
            jeszcze gorzej, ale automatycznie przeciez nie znaczy to, że od razu
            zdradza! A sprawdzić to niestety trudno - przecież nie pójdę za nią
            na imprezę, żeby sprawdzać, czy z kimś nie skoczy do pokoju obok!
            Niby jak mam to zrobić?
            • thank_you Re: czy to możliwe z jej strony??? 21.10.07, 03:27
              Jesteś już dużym chłopcem - wychodzi na imprezę z kolegami (wg mnie jest to jeden kolega lub ew. są koledzy a ona zamyka sie z kolegą oddzielnym pokoju), nie odbiera telefonow ani sms'ow, te jej tlumaczenia o tym ze nie chce byc postrzegana tak czy siak to - bez urazy - ale o kant tylka mozesz sobie potluc ( moze gra na dwa fronty? i ten koles z ktorym sie spotyka nie wie o twoim istnieniu?), rano po imprezie ma "tam" nasienie. Sorry, ale zakochanie zakochaniem, a rozum rozumem. Wczesniej sie dziwiles, ze ona po takiej imprezie idzie rowniez z toba do lozka. Czemu idzie? Zebys nie pomyslal, ze ciebie zdradza. To chyba logiczne.

              Z innej beczki... Tak, to sie rowniez wchlania. Jak kocham sie z moim chlopakiem w nocy to nie raz nie chce mi sie juz myc i jak rano wstaje to nie ma po nim we mnie praktycznie zadnego sladu:P

              Ty nie chcesz jej krzywdzic, a jak na razie to ona ciebie wciaz krzywdzi. Musisz zebrac dowody, jesli jestes inteligentny i bedziesz chcial sie dowiedziec prawdy, to znajdziesz na to sposob. I pojechanie za nia to nie jest glupi pomysl, bo watpie aby ona spotykala sie z grupa ludzi ( moze od czasu do czasu tak) - raczej jest to jeden mezczyzna. Poza tym zawsze mozna wyslac kolege zeby wszedl za nimi do klatki i zobaczyl do ktorego mieszkania wchodza. Wtedy mozna podsluchac... to i owo... I sprawa rozwiazana.
              • wojti83e Re: czy to możliwe z jej strony??? 22.10.07, 00:35
                Wiesz co Thank You? Chyba mnie przekonałaś! Tak naprawdę to jeśli
                tego nie sprawdzę, nigdy nie będę się czuł dobrze, ani co gorsza -
                nie będę jej ufał, a to prędzej czy później oznacza koniec związku!
                Już teraz nie czuję się w jej obecności jak dawniej i brakuje mi
                dawnej swobody, magii i tego wspaniałego poczucia oddania! Sprawdzę
                co mogę i pogadamy sobie....
                Mówisz, że rano nie masz żadnych śladów? ... Ale u nas bywało trochę
                inaczej - ślady zawsze zostawały na pościeli - i to liczne. Może
                jednak każda z Was inaczej się oczyszcza? Ale mimo wszystko -
                sprawdzę co mogę. Nie wolno rzucać nie udowodnionych oskarżeń.
                Dziękuję Ci za Twoją bezkompromisowość....
                • thank_you Re: czy to możliwe z jej strony??? 22.10.07, 01:25
                  Owszem, zostaja na poscieli, ale to glownie przy przekrecaniu sie.

                  Masz odpowiedz - slady zostawaly na poscieli.:P

                  A ona slady miala w sobie. I - Wojtek - Ty juz wiesz ze to bylo nasienie. I rowniez doskonale wiesz ze to nie byl twoj material genetyczny.


                  Pozbieraj dowody tylko nie daj po sobie poznac ze cos wiesz, bo ona moze zaczac przeciwdzialac. I nie wierz jej w nic. Po prostu nie wierz, z zasady.

                  I jeszcze jedno - czy ty bedziesz potrafil z nia byc po takiej zdradzie? Wychodzi na to, ze taka inteligentna to ona nie jest, skoro tak glupio postepuje, po drugie - zdradzila ciebie, po trzecie- tak naprawde jest klamczucha, bo ten obraz ktory ona przed toba zbudowala... to tak naprawde nie jest ona.
        • lucapuca Re: czy to możliwe z jej strony??? 19.10.07, 17:49
          dla mnie bardzo dziwne jest ze twoja dziewczyna nie zabiera ciebie
          na te spotkania z jej znajomymi uwazam ze zwiazek do czegos
          zobowiazuje nie sugeruje ze ona cie zdradza ale jej zachowanie jest
          dziwne i powinniscie powaznie porozmawiac bo z twojego opisu wynika
          ze zaangazowany jestes tylko ty nie mozna byc z kims jesli nie ma
          wzajemnego zaufania
    • zipka Re: czy to możliwe z jej strony??? 21.10.07, 15:19
      Tak z pewnoscia cie zdradzila, a to "zolte galaretowate"oznacza tylko ze jak
      bylana impresie to musiala siepo po prostu podniecic na widok jakiegos
      przystojnego faceta i jej sie zrobilo mokro w majtkach. Mysle zeona cie zdradza
      lbo bedzie i tak zdradzac, bo jestes mieczakim ,ktory jej na wszystkopozwala.
      • wojti83e Re: czy to możliwe z jej strony??? 22.10.07, 00:52
        Wiesz co Zipka? To chyba lekka przesada. Nie jestem mięczakiem,
        tylko zakochanym facetem, który ma wątpliwości i nie chce rzucać
        oskarżeń na oślep, aby kogoś nie skrzywdzić i głupio nie stracić
        ukochanej, gdyby te oskarżenia okazały się bezpodstawne. Dotąd nie
        miałem podstaw, aby jej nie wierzyć. Dopiero w ostatnim czasie było
        kilka takich imprez - niewiele.
        Swoją drogą - wiem jak u niej wygląda kiedy jej sie robi mokro w
        majtkach, bo często ją do tego doprowadzam. Jest bardzo obficie, ale
        to chyba nie to, co widziałem.
        Z drugiej strony - postaw się na jej miejscu - a jest inteligentną i
        świadomą dziewczyną - gdybyś była w nocy z innym gachem i nawet
        poszalelibyście, po czym zawsze jakieś ślady pozostają, to czy przed
        przyjściem rano do swojego regularnego faceta nie zrobiłabyś
        wszystkiego, aby je usunąć? Oczywiście wiedząc, że też z nim
        wskoczysz do łóżka! Moim zdaniem normalna, świadoma kobieta w takiej
        sytuacji albo wzięłaby jakiś "pogłębiony" prysznic, aby nic w niej
        nie zostało, albo po prostu opóźniła spotkanie. Czy nie mam racji?
        Więc jeśli ona do mnie przyszła, to może rzeczywiście te moje
        obserwacje dotyczyły "naszych wspólnych" pozostałości? Pomyśl tak
        bezstronnie - czy to nie jest realne? Ona nie jest już jakąś głupia
        dzierlatką, tylko swoje lata ma! Co Ty zrobiłabyś w takiej sytuacji?
        Spróbuj się w niej postawić i napisz mi, co zrobiłabyś. Proszę.
        • passionati tel i znajomi - podejrzana sprawa 22.10.07, 13:22
          widać że jesteś dobry człowiek,
          skoro nie oskarżasz bez podstawnie ale!!!!!!
          te telefony i znajomi świadczą o jej 2 naturze, o 2-gim obliczu
          bardzo wymownym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          sperma się nie wchłania ale zasycha!!!
          wycieka zaraz po stosunku jak założyć bieliznę to widać ślady ale
          nie tyle godzin! wtedy zasycha na pościeli bądż ciele kobiety
          i sama jak zasnęłam
          to rano czułam pozasychane posklejane okolice....
          owulacyjny śluz
          może być lekko żółty zgęstniały zwł pod koniec, bo na początku
          owulacji jest wydzieliną śliską, bezbarwną i przeżroczystą
          każdy ginekolog ci to powie popytaj na czacie o medycznej tematyce
          tak czy inaczej też raczej bym się umyła idąc do ciebie
          • wojti83e Re: tel i znajomi - podejrzana sprawa 23.10.07, 00:54
            Passionati, eureka - napisałaś coś pozytywnego! No własnie -
            przecież mamy do czynienia z normalnymi osobami, które się myją,
            jakby co! Ja zrobiłbym to samo, a może i więcej. Ale co do śluzu -
            powiadasz, że może być lekko żółty i zgęstniały - no własnie taki
            był, a wiem, że mogła być ok. 12 - 15 dnia okresu, to chyba by
            pasowało? Czy ten śluz może spływać na zewnątrz i np. przykleić się
            do włosków - takich najbliżej ... ujścia? To była taka duża kropla -
            jedna - żółta i mocno zgęstniała! Co o tym myślisz? Może jednak to
            tylko fizjologia? Odpiszesz? Proszę!
            • passionati Słuchaj wszystkich i wyciągaj wnioski 24.10.07, 10:11
              Nie mów, że eureka!
              Wierzysz mnie, bo chcesz wierzyć!
              jako jedyna powiedziałam To,CO CHCIAŁEŚ USŁYSZEŚ - chyba?
              ignorujesz pozostałe posty!
              co do pyt:
              skoro może się przykleić do bielizny to pewnie może i tam, ale sama
              u siebie nigdy nie zauważyłam!
              Jeśli już to powinno raczej być odwrotnie:
              skoro z uporem maniaka twierdzisz!,
              że się przykleiło do włsów, to chodząc w bieliżnie
              chcąc, czy nie - nawet z najbardziej delkatnego materiału ociera się
              o ciało i raczej przykleiłoby się do bielizny!to materia lepka
              zupełnie inna od spermy
              a tak
              dla ścisłości
              12-15 dzień to nie dzień okresu ale... cyklu!
              okres to inaczej - menstruacja ew miesiączka
              I skończmy ten NIESMACZNY temat!
        • lucapuca Re: czy to możliwe z jej strony??? 22.10.07, 13:28
          Ja mam nadzieje ze jestes facetem ktory ma rozum a nie tylko to co
          miedzy nogami.Dla myslacego czlowieka sprawa jest oczywista.Mysle ze
          ona przyprawia ci rogi i chce zebys to zauwazyl.Moze nie ma odwagi
          ci o tym powiedziec ale cale jej postepowanie na to
          wskazuje.Przypuszczam ze czega na twoj ruch.
        • zipka Re: czy to możliwe z jej strony??? 22.10.07, 14:27
          Może jak ona taka inteligentna i w ogóle, to właśnie w ten sposób chce ci coś
          przekazać, bo inaczej nie ma odwagi. Swoją drogą zrobiłeś jej kiedyś aferę za to
          ze cie tak olewa jak jest na tych swoich imprezach, ty tez czasami gdzies
          wychodzisz i masz ja wtedy głęboko?
          • wojti83e Re: czy to możliwe z jej strony??? 23.10.07, 00:45
            Bez przesady z tym brakiem odwagi - jak mi chciała coś przekazać, to
            po prostu mówiła. W końcu cały ten związek polega na tym, że oboje
            go chcemy, a nie jakiś przymus! Afery żadnej nigdy nie robiłem, choć
            rozmawialiśmy, że jak się nie odzywa, to się niepokoję - obiecywała
            się poprawić ...(!!) i figa! Nigdy jakoś nie zdarzyło mi się jej
            mieć daleko, gdy wychodzę - wolałbym z nią! Wręcz kiepsko sie bawię.
            Ale znamiennym jest to, że ona mi mówi, że spokojnie moge sobie iść
            i rozerwac się, bo ona mi ufa! Może chciałaby takiego zaufania i w
            drugą stronę? Z tym, że dobrze wie, że nie jestem zbyt wyrywny do
            dziewczyn - to może poprawiać jej zaufanie ... Ale z pewnością nie
            lubi, gdy przez kilka godzin nie odbieram telefonu! Ot co.
            • angie22.pl Re: czy to możliwe z jej strony??? 23.10.07, 10:32
              Witaj!
              Przeczytałam Twoj problem i jestem innego zdania niż wszyscy tu
              piszący.
              Twoja dziewczyna nie koniecznie musi Ci zdradzac.
              Co do owego śluzu-czy jakkolwiek to nazywasz-to nie musi być od razu
              pozostałośc po stosunku z obcym.Kobiety czasem mogą miec różny śluz-
              nawet śluz może zalezec od samopoczucia.Może miec rozną
              konsystencje,a co do koloru-to faktycznie zdrowy sluz powinien
              przypominać kurze białko.Inny kolor sluzu może świadczyć o stanie
              zapalnym,bądz zmienionym ph w nażądzie płciowym.Ale może to być
              naprawde różnie, ponieważ nagromadzony stres bądz złe samopoczucie
              może wywołać małe zmiany.
              Co do grupy znajomych-to powiem Ci,że wielu ludzi czesto sie
              utożsamia z grupą. Są niejako uzaleznieni i nie pozwolą narazić
              grupy na nieprzyjemności,czy nawet wdrażanie nowych członków.Często
              grupa może na to się nie zgadzać, ponieważ swoją strukturę ma
              zbudowaną od dawna i nie chce,żeby ktoś się do nich wtrącał.I tak
              może być w przypadku Twojej dziewczyny-nie chce okazac się kimś
              słabszym(w oczekiwaniach grupy)-dlatego woli nie zabierac Cie na te
              imprezy.
              Nie miałam za bardzo rozpisywac się o sobie-poniewaz cenie sobie
              prywatnośc,ale powiem Ci,że moj facet tez lubi towarzystwo swoich
              znajomych.Przy nich czuje sie dobrze,bo razem stanowią zgraną grupę.
              Gdy jest z nimi zapomina o niektorych sprawach.Np. żeby do mnie
              zadzwonić.I nawet powiem Ci,że to nie jest tak,że on zapomina,tylko
              w tym czase jest tak roztrzepany,że sam nie wie w ktorym momencie do
              mnie zadzwonic,czy tuż przed imprezą ,czy w trakcie. A w okoncu nie
              dzoni w cale,albo dzwoni nastepnego dnia i tłumaczy dlaczego tak
              wyszło.
              Szczerze-to mam mu czasem za złe,że chociaz smsa nie wysle.Pogadałam
              z nim o tym raz-i niby byla lekka poprawa, ale trzeba bylo pogadac
              znow-i znow sie troche poprawilo. Teraz to dzwoni duzo wczesniej
              przed imprezą-zanim wyjdzie.Ale tak naprawde-to duzo zalezy od typu
              człowieka.Nie potrafie dokladnie ocenic tej sytacji i pomc Ci. Z
              reguly jest tak,ze skoro cos zaczyna w związku się delikatnie
              zmienic,człowiek zaczyna szaleć.Już nie nazywa zmiany-
              zmianą,tylko "psuciem sie związku",myśli stają się "podejżeniami" ,a
              różne zachowania "zdradą".
              Musisz teraz myśleć w stylu" ona mnie nie zdradza", inaczej dasz sie
              zwariować kompletnie.
              Może rozmowa stanie się takim punktem wyjścia do oczyszczenia tej
              sytacji. Ważne jest abyś poczuł,że nie masz ku niej podejżanych
              myśli,a ona musi poczuć,że sobie ufacie.Wtedy znów wasz związek
              stanie na nogi.
              Mysle,że ona czuje,że masz duzo obaw,może jej tego nie mowisz w
              prost,ale to się czuje-jesli Cie szczerze kocha-to czuje.
              Pozdrawiam!
              • wojti83e Re: czy to możliwe z jej strony??? 24.10.07, 00:19
                Angie, jesteś mądrą dziewczyną i bardzo mi sie podoba Twoje
                podejście - jest takie wyważone i pozytywne. Oczywiście, że
                chciałbym, aby tak było. I wydaje mi się, że tak własnie jest.
                Rozmawialiśmy na ten temat kilka razy i tłumaczyła mi tak samo jak
                Twój chłopak. Może to i tak. zresztą ona uważa, że zaufanie to
                podstawa związku i podkreśla, że mi ufa - nigdy nie dzwoni do mnie,
                gdy jestem na imprezie sam. Może dlatego i ode mnie wymaga tego
                samego? Ale ja jestem inny i potrzebuję z nią kontaktu - stąd te
                moje schizy i podejrzenia. I piszesz, że z tym śluzem, to możliwe?
                Wtedy była chyba trochę przeziębiona, to może mógł byc inny? Jak
                myślisz?
                • martusia_1980 Prowokacja 24.10.07, 00:59
                  > I piszesz, że z tym śluzem, to możliwe? Wtedy była chyba trochę
                  > przeziębiona, to może mógł byc inny? Jak myślisz?

                  a ja myślę że ten cały wątek to prowokacja. Wojti zadaje takie pytania że szok
                  - np. czy sperma wypływa z kobiety przez 16 godz? kupa śmiechu! Już tyle kobiet
                  mu napisało co myśli o tym itd. a on ciągle wlecze ten temat i pewnie ma niezły
                  ubaw jak kolejna forumowiczka odpisuje jak to jest w jej przypadku (choć nie
                  koniecznie) z tym "śluzem"
                  • thank_you Re: Prowokacja 24.10.07, 01:19
                    A mi się wydaje, ze chlopak jest slepo zakochany i jak tonacy brzytwy sie chwyta. Jesli na 100 dziewczyn jedna napisze mu, ze tak ma z tym sluzem i ze to nie jest zwiazane z seksem tylko z jakimis uplawami, to on uwierzy tej jednej, a nie tym 99:-)
                    • angie22.pl Re: Prowokacja 24.10.07, 14:18
                      Odczuwam,że troszkę sprawa tego całego "śluzu" Cię dręczy.I nie
                      potrzebnie.
                      Myśle,że każda kobieta jest inna; inaczej reaguje jej organizm na
                      zmiany.Jeśli kobieta się przeziębi, ma stres lub zaburzenia
                      gospodarki hormonalnej zawsze może pojawić się coś
                      nieoczekiwanego.Choćby to,że zmieni się śluz.
                      Nie zadręczaj się tym całym sluzem, nie analizuj jego gęstości,czy
                      koloru.Bo jak już kilka razy mówiłam i z resztą nie tylko ja-wszytko
                      zależy od ciała kobiety.
                      Teraz przede wszytkim powinienes skupić się na rozmowie ze swoją
                      dziewczyną. Nie powinieneś kierować się swoimi podejżeniami,a
                      miłością.Nie zadręczaj się niepotrzebnymi myślami.Poprostu
                      najzwyczajniej porozmawiaj z nią,a wtedy mysle duzo się wyjasni i
                      będzie dobrze:)
                      Pozdrawiam
                      • agiee1988 Re: Prowokacja 24.10.07, 15:47
                        martusiu ja ci nawet tak napisze.
                        moj chlopak myslal ze z kobiety nie wyplywa sperma i sie zdziwil ze tak jest bo
                        u jego bylej tak nie bylo :):P roznie facet moze myslec.

                        ja bym sie zapytala tutaj autora czy jego dziewczyna bierze pigulki. bo ja
                        mialam tak ze mialam galaretki ale w czasie okresu, moze pigulki "galaretkuja"
                        sluz. a wogole to zolte uplawy mam kilka dni przed miesiaczka.

                        u mnie tez tak jest ze cos robie czego moj chlopak nie robi. np on sie nie
                        spotyka z kolezankami, a ja sie spotykam z chlopakami.i juz mi nie dawno
                        powiedzial ze mam sie spotykac z plcia przeciwna tylko raz na tydzien, chociaz i
                        tak nie mam sily po zajeciach (koncze 16-17) na takie spotkania, a jak mam czas
                        to spotykam sie z chlopakiem to mi wystarcza w zupelnosci.

                        ja bym porozmawiala z dziewczyna i poprosila zeby cie zabrala na takie
                        spotkanie. przeciez nie moze byc tak zeby cie ani razu nie wziela.i zadaj odb
                        telefonu chociaz raz.
                        hmm a jesli ona nie dzwoni do ciebie kiedy ty gdzies jestes to moze oznaczac ze
                        mam cos waznego do zalatwienia, uwaza ze nie potrzebuje tego, albo przepraszam,
                        nie ochodzi ja to co robisz, bo moze miec cos na sumieniu(aczkolwiek nie musi)
                        • madzior82 Re: Prowokacja 24.10.07, 16:14
                          czytam i nie mogę się nadziwić. Chłopak napisał kilka faktów a tu padają pewniki
                          że napewno go zdradza. Otóż ja tez nie odbieram telefonów od swojego chłopaka
                          jak jestem u znajomych, bo nie wypada, bo mam czas dla znajomych na przekład.
                          Też mówię mu że jak chce gdzieś wyjść sam to niech idzie, bo ja jestem osobą
                          niezależną i chcę żeby to samo czego ja od niego oczekuje miał zagwarantowane z
                          mojej strony. Czasami jestem zmęczona i nie odbieram telefonów. Potem oddzwaniem
                          albo piszę. Co do śluzu to są Panie które mają go obficie i nie jest to kwestia
                          umycia się, możesz się umyć a za chwilę coś z Ciebie cieknie...dlatego dużo z
                          tych Pań nosi wkładki higieniczne. I tez tak się zastanawiam czy ona faktycznie
                          jest taka głupia żeby zaraz po stosunku z innym kolesiem pójść do Wojtka nie
                          zadbawszy o to żeby chłopak się nie połapał? Wojtek obserwuj ją, jeśli
                          znajdziesz inne fakty które będą rzucały na nią podejrzenia pogadaj z nią o tym
                          dlaczego Cie nie zabiera do znajomych. Powiedz że jesteś zazdrosny. A nie mów:
                          "napewno mnie zdradzasz!"
                          • thank_you Re: Prowokacja 24.10.07, 17:59
                            Kobieto, przeciez on mowi o spermie ktora z niej wyplywala. A kochal sie z nia 16 godzin wczesniej, po czym ona sie dwa razy kapala. Przeciez sperma ma inny kolor, zapach i smak od uplawow kobiety. Tylko ten chlopak sie oszukuje i ma nadzieje ze to jego nasienie wyplynelo z niej po 16 godzinach. Poza tym niestety te zachowanie dziewczyny jest ewidentnym zachowaniem dziewczyny zdradzajacej, kluczacej i niestety oszukujacej. Znam wiele przypadkow takich dziewczyn i wszystkie postepuja tak samo. Dziewczynie jest dobrze z tym chlopakiem bo pewnie czuje sie bezpieczna, a drugiego ma innego. I podejrzewam ze tego drugiego tez oszukuje.
                            A chlopak jest naiwny i slepy jak dziecko.
                            • madzior82 Re: Prowokacja 24.10.07, 20:58
                              kobieto - on nie pisze o "wypływającej spermie z niej" tylko o śladzie sluzu czy
                              czegokolwiek innego. Myślisz że jesli widziałaś podobne zachowania to ZA KAŻDYM
                              razem da sie je wpasować pod wzorową zdradę - ja nie sądzę. Więc nie stawiaj
                              sprawy na ostrzu - tak! ona Cie zdradza! bo tego nie wiesz. Wojtek sam musi to
                              wybadać, a tak wszyscy ją oceniają nie znając sprawy od środka... Istnieje cos
                              takiego jak domniemanie niewinności a dowody są marne :D
                              • angie22.pl Re: Prowokacja 24.10.07, 21:09
                                Brawo madzior82 :) Uważam dokladnie jak Ty.
                                Nie rozumiem,dlaczego ludzie nie umieją myslec pozytywnie. Tylko tak
                                jak np. thank_you od razu wypowiadają się w tak autorytarny sposób o
                                zdradzie.
                                • agiee1988 Re: Prowokacja 24.10.07, 21:44
                                  "ma ślady kontaktu z mężczyzną - żółte,
                                  jeszcze w miarę świeże, bo takie galaretowate"

                                  nie mowcie ze go zdradza
                                  to mnie to na sperme nie wyglada jak mowilam, bo sperma jest zwykle
                                  przezroczysto -biala i lepka. a jesli by tak bylo to musiala by sie wymieszac z
                                  jej wydzielina. co jak co ale ja nawet nie mialam, zoltej galaretkowatej
                                  spermy(i takiego efektu po seksie, wiem co mowie;p) i nie wyplywala po kilku
                                  godzinach, bo to jest absurdalne a wyplywa za dluzsza chwile (jak kobieta
                                  wstanie to i nawet natychmiast) i pozostalosci sa naprawde znikome. ja tak mam
                                  np nie wiem jak wy panie.

                                  • wojti83e Re: Prowokacja 25.10.07, 00:54
                                    Agiee, Madzior, Angie, Thank You, Martusiu, Passionati i Wy
                                    wszystkie, których nie wymieniłem. Dziękuję Wam bardzo. Jesteście
                                    kochane!! Dobrze, że chciałyście mi napisać, co o tym wszystkim
                                    myslicie - bardzo mi pomogłyście. Można na Was liczyć! to budujące.
                                    Chyba rozumiem, co powinienem teraz zrobić. chyba mnie oświeciło !!
                                    I jest mi lepiej!! Co tam - pogadam z nią o tym bez ogródek i
                                    powiem, co myślę i co od niej chciałbym. Będzie taka godzina prawdy -
                                    zobaczymy, co z niej wyjdzie. A na razie - trzymajcie za nas
                                    kciuki. Życzę wszystkim szczęścia i jak najmniej takich problemów! I
                                    odezwę się, co dalej ... Pa
                                    • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 01:39
                                      wojti83e napisał:
                                      > Co tam - pogadam z nią o tym bez ogródek i powiem, co myślę i co od
                                      > niej chciałbym. Będzie taka godzina prawdy - zobaczymy, co z niej
                                      > wyjdzie.

                                      no i dobrze, bo to będzie najlepsze rozwiązanie.
                                  • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 01:37
                                    agiee1988 napisała:
                                    > mnie to na sperme nie wyglada jak mowilam, bo sperma jest zwykle
                                    > przezroczysto -biala i lepka.

                                    no właśnie dobre słowo użyłaś "ZWYKLE" czyli nie zawsze! ... bo czasem jest
                                    żółtawa (pozostałości moczu) albo tak jak napisałaś żółtawa (efekt wymieszania
                                    spermy z kobiecym śluzem) ... aaa piszesz że to nie może być sperma bo sperma
                                    jest lepka a co śluz nie jest??
                              • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 01:31
                                madzior82 napisała:
                                > kobieto - on nie pisze o "wypływającej spermie z niej" tylko o
                                > śladzie sluzu czy czegokolwiek innego.

                                kobieto TY sama nie wiesz co piszesz.
                                Piszesz "śluz czy czegokolwiek innego" a cóż innego mogła tam mieć?! - są tylko
                                dwie możliwości "śluz" albo "sperma" a nie "czegokolwiek innego".

                                Stoję po stronie thank_you. To Ty madzior zrozum, on napisał że ten niby "śluz"
                                (bo sam nie wie czy to śluz a czy sperma) zauważył na jej włoskach, skoro pisze
                                że był konsystencji galaretowatym to znakiem temu był jeszcze świeży, a wojtas
                                pisał że kochali się 16 godz.!! wcześniej. Więc jakim cudem on tam jeszcze
                                był!!?? powinien albo wyschnąć, albo rozetrzeć się w bieliznę a nie tkwić od 16
                                godzin na jej włoskach no chyba że chodziła nago przez tyle godzin.
                                Trochę rozumu
                                • mataharii dobrze mówisz 25.10.07, 11:02
                                  martusia_1980 napisała:
                                  pisał że kochali się 16 godz.!! wcześniej. Więc jakim cudem on tam
                                  jeszcze był!!?? powinien albo wyschnąć, albo rozetrzeć się w
                                  bieliznę a nie tkwić od 16 godzin na jej włoskach no chyba że
                                  chodziła nago przez tyle godzin.
                                  > Trochę rozumu

                                  Masz rację!!!!!!!
                                  I pewnie chodziła nago, ale nie przy Wojtku.
                                  Ryjek też dobrze mówi.
                                  Weż dystans wyjedż sobie na weekend, na ryby sam ze swoimi myślami
                                  albo może z inną?
                              • thank_you Re: Prowokacja 25.10.07, 01:46
                                Kobieto:D Ha ha ha, skoro piszesz ze on pisze tylko sluzie z niej wyplywajacym i piszesz o dowodach - to masz pecha. Akurat jestem studentka prawa i potrafie - najwidoczniej w odroznieniu do ciebie -czytac ze zrozumieniem. Nie zauwazylas, ze on napisal - cytuje - " ma ślady kontaktu z mężczyzną"???? Tak ciezko to zauwazyc??? To, ze pozniej jak tonacy brzytwy sie chwyta, to wcale mu sie nie dziwie. Skoro jest zakochany to jak kazdy czlowiek chce aby ta jego kobieta byla swieta i niewinna. Ale on wyraznie napisal o sladach kontaktu z mezczyzna. Chcesz wchodzic z kims w polemike, badz rzetelna. To tyle.
                                • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 08:55
                                  śmieszne jest to droga thank_you że skoro studiujesz prawo to nie bierzesz pod
                                  uwagę tego domniemania niewinności ha ha ha...
                                  jeśli będziesz tak łatwo rzucała oskarżenia i łatwo podejmowała decyzję o
                                  czyjejś winie to współczuję tym ludziom z którymi będziesz miała do
                                  czynienia...Podobno trzeba jeszcze wysłuchać oskarżonego a tu co? nie wiesz o
                                  tej lasce NIC i być może wyciągasz pochopne wnioski.
                                  Co do "śluzu lub czegokolwiek innego" to chyba nie potrafisz się domyślać (nie
                                  pamiętam nicka)czytając - że niby co miałabym innego na myśli niż sperma -
                                  galaretkę owocową??? ha ha ha.
                                  Wojtek Tobie życze powodzenia i dodam że gdyby mój facet nie miał sporej
                                  pewności czy go zdradzam a nie robiłabym tego i zadałby mi pytanie pt. "kochanie
                                  czy Ty mnie zdradzasz" to w naszym związku nieco by sie napsuło, a nawet bardzo
                                  bo to świadczy o braku zaufania, więc może delikatniej z nią pogadać...
                                    • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 13:56
                                      "A zyczylam Tobie rozumu i zycze nadal kazdemu, kto nie potrafi logicznie myslec"
                                      A wiesz czego ja bym Ci życzyła, tak ze szczerej chęci: umiejętności
                                      dyskutowania, akceptowania innego zdania niż Twoje, innego podejścia do życia, a
                                      przede wszystkim KULTURY a propos cytatu powyżej "koleżanko"...
                                      A jak masz za dużo stresu i lubisz pokazywać innym że jestes wyższa od nich
                                      poziomem i masz tak bystry umysł, a to takie ważne że studiujesz prawo i te
                                      studia Cie uprawniają do wydawanie takich opinii to ze szczerej chęci polecam
                                      jakieś zajęcia odstresowujące i uczące kultury w stosunku do innych ludzi.
                                      • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 15:57
                                        madzior82 napisała w odpowiedzi do thank_you:
                                        > A jak masz za dużo stresu i lubisz pokazywać innym że jestes
                                        > wyższa od nich poziomem (...)

                                        > a przede wszystkim KULTURY a propos cytatu powyżej "koleżanko"...
                                        aha czyli na to wygląda że nazwanie cię "koleżanką" to brak kultury

                                        madzior coraz bardziej się ośmieszasz bo piszesz że tank_you niby się wywyższa
                                        swoim poziomem, a dopiero co mi napisałaś tekst:
                                        > nie będę się zniżała do Twojego poziomu
                                        no i co? i kto tu się wywyższa poziomem, bo z powyższego tekstu wynika że Ty
                                        jestem na wyższym poziomie aniżeli ja

                                        i nie zapominał o drugim twoim tekście, gdzie mówisz:
                                        > nie wiesz o tej lasce NIC i być może wyciągasz pochopne wnioski
                                        więc stosuj się do swoich słów

                                        życzysz thank_you m.in. akceptacji innego zdania niż Twoje i innego podejścia do
                                        życia -
                                        • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 16:08
                                          "A zyczylam Tobie rozumu i zycze nadal kazdemu, kto nie potrafi logicznie myslec"
                                          A wiesz czego ja bym Ci życzyła, tak ze szczerej chęci: umiejętności
                                          dyskutowania, akceptowania innego zdania niż Twoje, innego podejścia do życia, a
                                          przede wszystkim KULTURY a propos cytatu powyżej "koleżanko"...
                                          przeczytaj jeszcze raz i zastanów się czego dotyczy uwaga dotyczą kultury....

                                          na ten poziom odpisałam niżej...

                                          brakuje mi akceptacji czego? popatrz na pierwsza moja wypowiedź czy napisałam
                                          coś antymartusia albo antythank_you personalnie? i czy odwołałam się do waszych
                                          rozumów, poza wyrazeniem swojej opini na temat całego watku a nie was dwóch?

                                          wy odpisujecie za siebie?
                                          • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 17:02
                                            > i czy odwołałam się do waszych rozumów,poza wyrazeniem swojej opini
                                            > na temat całego watku a nie was dwóch?
                                            jasne czyli stwierdzenie "nie będę zniżała sie do twojego poziomu" nie dotyczy
                                            mnie ale tematu wątku, weź daruj sobie
                                • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 08:57
                                  i jeszcze jedno:
                                  " Nie zauwazylas, ze on napisal - cytuje - " ma ślady kontaktu z mężczyzną"????"
                                  z tego co pamiętam Wojtek nie jest co do tego pewien widząc to a Ty nie widząc
                                  tego jest tego pewna - interesujące...
                                  • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 09:08
                                    martusia_1980 - "Trochę rozumu" - nawet tego nie skomentuję, bo nie będę się
                                    zniżała do twojego poziomu, skoro w zwykłej dyskusji rzucasz wątpliwości co do
                                    czyjegoś zdrowego myślenia...
                                    • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 12:48
                                      Pewnie że domyśliłam się o co chodzi, bo w końcu napisałam, że są 2 możliwości
                                      „śluz” albo „sperma” CHYBA to zauważyłaś, więc na drugi raz czytaj uważniej a Ty
                                      od razu zabierasz się do komentowania nie wiedząc nawet kto to napisał. Nie moja
                                      wina że nie potrafiłaś nazwać rzeczy po imieniu

                                      > galaretkę owocową??? ha ha ha.
                                      Bez komentarza

                                      madzior82 napisała:
                                      > martusiu_1980 – ”Trochę rozumu” – nawet tego nie skomentuję, bo
                                      > nie będę się zniżała do Twojego poziomu, skoro w zwykłej dyskusji > rzucasz
                                      wątpliwości co do czyjegoś zdrowego myślenia...

                                      Hmmm .... ja też tego nie skomentuję skoro w zwykłej dyskusji zarzucasz komuś
                                      niski poziom!! ... hmmm a w swoim przednim wątku napisałaś zacytuję Twój tekst
                                      do thank_you:
                                      > "nie wiesz o tej lasce NIC i być może wyciągasz pochopne wnioski".

                                      ... i Ty mówisz o wyciąganiu pochopnych wniosków ... sama nie wiesz co piszesz,
                                      zarzucasz komuś pochopne wyciąganie wniosków a sama to robisz ...
                                      • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 13:22
                                        do martusia: ja Ci nie wyjechała z żadnym tekstem na temat Twojego rozumu...to
                                        po pierwsze,
                                        po drugie nie potrafić czegos nazwać, a nie chciec to dwie różne sprawy. Nie
                                        wpadło Ci do głowy że nie chce ciągle pisać "śluz-sperma-śluz-sperma"? Nie widzę
                                        żeby się do kogoś personalnie przyp... więc nie bardzo rozumiem te twoje
                                        komentarze dot. mojej osoby.
                                        Do thank_you mogłabys mi odpowiedzieć na to domniemanie niewinności czy tego was
                                        na prawie nie uczyli, bo mnie na moich studiach nauczyli że zanim wydasz opinie
                                        dwa razy się zastanów i pomyśl czy jest uzasadniona... No ale może faktycznie
                                        bardziej skupiłaś się na wykładach z pierwszego roku...
                                        • thank_you Re: Prowokacja 25.10.07, 13:56
                                          Widac, ze z prawem masz niewele wspolnego. Miedzy teoria a praktyka jest przepasc. Z regoly teoretycy wykladaja sie na pierwszych schodkach. Owszem, uczono mnie o zasadzie domniemania niewinnosci, ale ta zasada obowiazuje glownie sedziego, podobnie jak ta - lepiej puscic wolno 10 winnych niz skazaz jednego niewinnego.
                                          Ale do rzeczy. Prokurator zbiera dowody i on jest zobowiazany do udowodnienia komus winy. A czy ten ktos jest winny, orzeka to sad.
                                          Takie proste, a ty nie potrafisz tego zrozumiec?
                                          A pierwszy rok jest bardzo wazny, jesli tak do tego pijesz. Uczy sie wtedy prawa rzymskiego, na podwalinach ktorego zbudowany dzisiejszy swiatowy system prawny. Skoro chcec kpic, to wybieraj rozsadniejsze tematy, bo wlasnie sie osmieszylas.
                                          Pozdr.
                                          • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 14:06
                                            czym? wykładasz mi o sędziach, prokuratorach, że nie jesteśmy na sali sądowej.
                                            No nie jesteśmy, ale Ty odwołałaś się do tej ważnej informacji że studiujesz
                                            prawo, nie bardzo wiem co to ma do rzeczy i czy to wpływa tak bardzo na
                                            wiarygodność twojej opinii o jego dziewczynie. Poza tym skoro nie rozstrzygamy
                                            tego w kategoriach prawa, to z jakiego powodu wskazujesz mi że przydałaby mi się
                                            wiedza z tego tematu jesli zabieram głos w tej sprawie? Piję do pierwszego roku?
                                            Bo Ty pijesz do mnie. To dość naturalne że na atak reaguje się atakiem. Być może
                                            mam inny pogląd na kwestie oceniania innych ludzi i tej dziewczyny z racji znów
                                            mojego kierunku ( i nieistotne jakiego), ale nie przypominam sobie żebym
                                            napisała na początku tej dyskusji i mojej pierwszej wypowiedzi "thank_you -
                                            gdzie Ty masz rozum i co za głupoty wypisujesz",a wobec mnie padają jakieś
                                            komentarze o moim rozumie, że może bym się podszkoliła a to w prawie a to w
                                            logice, że może kiepsko mi szło na logice, może wolniej łapie w związku z tym...
                                            • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 16:15
                                              madior82 napisała do thank_you:
                                              > (...) ale Ty odwołałaś się do tej ważnej informacji że studiujesz
                                              > prawo, nie bardzo wiem co to ma do rzeczy

                                              widzę, że teraz Ty masz ten sam problem który mi wcześniej przypisałaś, że nie
                                              potrafię domyślać się ... a teraz sama nie domyślasz się co powyższa sprawa ma
                                              do rzeczy, jak widzisz ja się domyśliłam o co chodzi

                                              thank_you wspomniała o studiach prawniczych ponieważ w jednym wątku madzior
                                              piszesz że ona powinna brać pod uwagę "domniemanie niewinności" (słowo
                                              pochodzące z prawa) więc wtedy thank_you napisała że wie co to znaczy bo
                                              studiuje prawo i nie musisz jej tego tłumaczyć bo ona wie doskonale, bo uczy się
                                              o tym.
                                              • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 16:28
                                                lubisz odpowiadać za kogoś? chyba tak
                                                1. nie miałam zamiaru jej tego tłumaczyć
                                                2. napisała że mam pecha bo ona studiuje prawo i to dotyczyło tego domniemania,
                                                tak zgadzam się. Tylko nie wiem z czym mam pecha bo jak zauwazyłaś napisałam też
                                                że domniemanie n. istnieje też w zwykłym życiu społecznym i jest prostą zasadą.
                                                I nie pisałam: "nie wiecie co to jest domniemanie niewinności" tylko że cos
                                                takiego jest a dla mnie dowody sa marne...więc uwaga pt. "masz pecha bo studiuje
                                                prawo" nie wiem co miałaby zmienić moim osądzie sprawy Wojtka.
                                                  • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 18:04
                                                    no dyskusyjne, a jak ktoś wyraża inne zdanie to już nie halo, co?
                                                    a w tej części tego wątku chyba dyskutowałam z thank_you a ty chyba masz swoje
                                                    trzy grosze niżej. I ciekawe że wypowiadasz się w jej imieniu, ja pytam ją a
                                                    odpowiadasz za nią hmm...
                                                    Miłego wieczoru
                                                • thank_you Re: Prowokacja 26.10.07, 15:55
                                                  Interesowalo Ciebie czemu powiedzialam ze studiuje prawo. Marta dobrze Tobie odpowiedziala - to Ty pierwsza zaczelas rzucac prawniczymi sloganami. Domniemanie niewinnosci. Niestety, w dzisiejszych czasach nawet minister sprawiedliwosci o tym zapomina:P Mowilam, ze mierzy teoria a praktyka jest wielka przepasc i wreszcie to zrozum.
                                                  A jesli chodzi o zycie codzienne, to jesli bedziesz stosowala sie do zasady domniemania niewinnosci to ukradna ci torebke, dostaniesz w dupe i dalej bedziesz domniemywala niewinnosci ludzi. Najwidoczniej nigdy w zcyiu po tylku nie dostalas, bo przemawa przez ciebie wielka naiwnosc.
                                          • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 14:16
                                            ta zasada o której piszesz że obowiązuje sędziego istnieje też w zwyczajnym
                                            zyciu społecznym: zanim kogoś osądzisz, sprawdź czy masz twarde podstawy. Ale
                                            może nie u wszystkich ta zasada obowiązuje.
                                      • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 13:26
                                        "... więc na drugi raz czytaj uważniej a Ty
                                        od razu zabierasz się do komentowania nie wiedząc nawet kto to napisał"
                                        hmm jestes tu nickiem, przepraszam zatem bardzo że nie zapamiętałam go i nie
                                        wracałam do wątku żeby sprawdzić i napisac dokładnie do Ciebie...
                                        • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 15:38
                                          madzior82 napisała:
                                          > hmm jestes tu nickiem, przepraszam zatem bardzo że nie zapamiętałam
                                          > go i nie wracałam do wątku żeby sprawdzić i napisac dokładnie do
                                          > Ciebie...
                                          nooo... rzeczywiście problem przeokropny, tak trudno zapamiętać imię (nick to
                                          moje imię)
                                          a po drugie jeśli komentuje się czyjąś wypowiedź i przytacza się ją to warto
                                          wiedzieć kto jest autorem
                                      • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 15:33
                                        madzior82 napisała:
                                        > do martusia: ja Ci nie wyjechała z żadnym tekstem na temat Twojego
                                        > rozumu...

                                        wiesz co rozbawiłaś mnie ... Ty naprawdę dziewczyno nie wiesz co piszesz ...
                                        twierdzisz, że nie wyjechałaś z żadnym tekstem na temat mojego rozumu a ciekawe
                                        co to było: cytuję Twoje słowa skierowane do mnie:
                                        > nawet tego nie skomentuję, bo nie będę się zniżała do Twojego
                                        > poziomu
                                        i co nadal twierdzisz, że nic nie napisałaś co mogłoby odnosić się do mnie i
                                        mojego rozumu
                                        • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 15:48
                                          ok wszystko trzeba pisać dokładnie, spoko już nadrabiam.
                                          1. czytam ten post i nie czytam go w ten sposób: magda napisała...., marta
                                          napisała..., przeczytałam Twoją odpowiedź po czym inną. Odpowiadając na inną
                                          nawiązałam do Twojej nie pamiętając Twojego nicka. Ale chyba jestes
                                          przewrażliwiona na punkcie własnej identyfikacji. Poza tym chyba Cie
                                          przeprosiłam że nie napisałam nicka skoro Cie to uraziło.
                                          2. Mój tekst dokładnie przez Ciebie zacytowany zaistniał po Twojej wypowiedzi na
                                          temat mojego rozumu. I dla mnie Twój komentarz to po prostu brak szacunku dla
                                          mnie więc wybacz żebym napisała "przepraszam, masz rację martusiu". Jasne już?
                                          • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 16:55
                                            madzior82 a Ty ciągle nie trzymasz się własnego zdania ("nie wiesz o tej lasce
                                            NIC i być może wyciągasz pochopne wnioski")bo w dalszym ciągu je wyciągasz pisząc:
                                            > Ale chyba jestes przewrażliwiona na punkcie własnej identyfikacji.
                                            moja odpowiedź brzmi: NIE jestem przewrażliwiona na punkcie mojej identyfikacji,
                                            czyli madzior82 wyciągnęłaś "pochopny wniosek" co do moje osoby.

                                            > Mój tekst dokładnie przez Ciebie zacytowany zaistniał po Twojej
                                            > wypowiedzi na temat mojego rozumu.
                                            a mój dalszy tekst odnośnie Twoich słów „nie będę się zniżała do Twojego
                                            poziomu” zaistniał po tym jak napisałaś mi, że nie wyjechałaś z żadnym tekstem
                                            na temat Twojego rozumu

                                            > I dla mnie Twój komentarz to po prostu brak szacunku dla mnie
                                            i kto tu mówi o szacunku?? Napisałaś „nie będę zniżała się do Twojego poziomu” a
                                            ten komentarz jak można nazwać? Komplementem? ... nie, bo to też brak szacunku
                                            dla mnie. Więc nie pouczaj kogoś skoro robisz dokładnie to samo. Jasne już
                                        • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 15:50
                                          > co to było: cytuję Twoje słowa skierowane do mnie:
                                          > > nawet tego nie skomentuję, bo nie będę się zniżała do Twojego
                                          > > poziomu
                                          > i co nadal twierdzisz, że nic nie napisałaś co mogłoby odnosić się do mnie i
                                          > mojego rozumu
                                          co ma poziom do rozumu?
                                          wiesz ludzie bywają inteligentni ale np. mało kulturalni co świadczy o ich
                                          poziomie zachowania a nie stopniu inteligencji...
                                        • madzior82 Re: Prowokacja 25.10.07, 15:54
                                          aa i jeszcze coś, ciesze się że powoduje że tak się rozbawiasz. To dobrze,
                                          podobno śmiech to zdrowie i pozytywnie wpływa na człowieka...
                                              • martusia_1980 Re: Prowokacja 25.10.07, 22:02
                                                > mniej frustracji...
                                                skąd wiesz że jestem sfrustrowana? ... to Twój kolejny „pochopny wniosek”

                                                > jak ktoś wyraża inne zdanie to już nie halo, co?
                                                A czy ja w którymś wątku napisałam że to nie halo, nie w porządku, że ktoś ma
                                                odmienne zdanie?

                                                > a w tej części tego wątku chyba dyskutowałam z thank_you a ty
                                                > chyba masz swoje trzy grosze niżej. I ciekawe że wypowiadasz się w > jej
                                                imieniu, ja pytam ją a odpowiadasz za nią hmm...
                                                chyba wolno włączyć się do dyskusji, a że thank_you znikła z forum, więc
                                                pozwoliłam sobie odpowiedzieć na Twoje pytanie co „jej studiowanie prawa ma do
                                                rzeczy” chyba mogłam powiedzieć jak ja to spostrzegam, myślę że thenk_you nie
                                                będzie zła o to, że ośmieliłam się odpowiedzieć na swój sposób na Twoje pytanie
                                                skierowane do niej.

                                                > ciesze się że wiesz i domyślasz się :)

                                                DZIĘKI :)i również miłego wieczoru życzę
                                                • wojti83e Re: Prowokacja 25.10.07, 23:33
                                                  DZIEWCZYNY!!! PRZESTAŃCIE JUŻ!!! Chciałem Was przeprosić za to, że
                                                  rozpocząłem ten temat i te dyskusje. Wydawało mi się, że czegoś sie
                                                  dowiem, a sprowokowałem tylko kłótnie. Choć rzeczywiście - sporo się
                                                  dowiedziałem i serdecznie dziękuję za wszystkie, a szczególnie te
                                                  wyważone komentarze. Miałyście rację - trzeba coś wiedzieć o
                                                  fizjologii i ufać! A poza tym - trzeba wierzyć swojemu sercu. I
                                                  wiedzieć czego się chce! Chyba do końca nie wiedziałem, skoro miałem
                                                  takie głupie domysły i pytania! Porozmawiałem z nią - chyba nie dość
                                                  delikatnie i od razu zauważyłem (zobaczyłem), jak bardzo ją
                                                  skrzywdziłem. Wystarczyła chwila - wyraz jej twarzy i teraz wiem, że
                                                  nie miałem racji w tych moich domysłach. To chore, że tak myślałem i
                                                  wiem, że sporo z Was przyzna mi rację! Teraz muszę powalczyć, aby mi
                                                  wybaczyła te insynuacje i chciała dalej ze mną być. O niczym innym
                                                  nie marzę! A będzie to trudne! Źle jest być człowoiekiem małej
                                                  wiary! Bardzo Was proszę abyśmy zakończyli już te dyskusje! TO
                                                  KONIEC!! I proszę również, abyście trzymały za mnie kciuki - oby mi
                                                  się udało ją przeprosić! Abyście trzymały za NAS kciuki! Jestem
                                                  pewien tego, co piszę i proszę już - bez żadnych komentarzy! Życzę
                                                  Wam wszystkim dużo szczęścia i powodzenia w sprawach sercowych, no i
                                                  facetów, którzy będą Wam ufali i w Was wierzyli tak, jak na to
                                                  zasługujecie! Poinformuję Was, czy mi się udało! Trzymajcie się!
                                                  Wojti,
    • miskitrzy Re: czy to możliwe z jej strony??? 25.10.07, 09:23
      Nie przebrnelam przez wszystkie wpisy więc nie wiem czy komukolwiek przyszlo na
      mysl, ze taka wlasnie jest fizjologia kobiety. W pewnym momencie
      cyklu-OWULACJA-śluz to norma, to, że lekko zolty MOZE swiadczyc o stanie
      zapalnym koniec kropka. Ile ty masz lat chlopie?! Wiecej zaufania pokaz jej, ze
      jest tego warta skoro ja kochasz. A swoja wybujala fantazje spożytkuj na
      rysowaniu komiksow.
      • ryjek NIC straconego 25.10.07, 10:51
        Jak się pogniewa NIC straconego jest tyle innych i ty napewno masz
        wiele znajomych A ajak nie masz to popatrz w te przysłowiowe gwiazdy
        i zawsze coś dla siebie znajdziesz
        odmiana dobrze robi i daje dystansu
        trzymaj się chłopie
    • nieznajoma07 coś kręci 05.11.07, 11:21
      coś kręci !!!
      śmierdzi na odległość
      kiedyś znałam takiego przydupaska
      okazało się , że ma żonę i dzieci zachowanie dokładnie jak jej.
      Może i ona ma męża i tak lawiruje sobie i ani on, ani ty nic o niej
      tak naprawdę nie wiecie [dziwne zdawkowe tel i sms, albo
      wcale,dziwni znajomi, z którymi ,,mocno związana"może obrączką?]
      Gdybyś był dla niej ten najważniejszy, to rzuciłaby wszystko (męża
      też)dla ciebie,już po miesiącu znajomości(no, może ciut póżniej?)
      Wiem że to boli Wojtku, bardzo boli!
      Trzymaj się mimo wszystko.
      Pogadaj , spotykaj może z innymi, aby trochę zająć myśli, bo
      zapomnieć to się nie da, znamto.
    • agda17 Re: czy to możliwe z jej strony??? 05.11.07, 13:37
      cześc słuchaj chłopie moim zdaniem to jest zajebiście nie wporządku
      że ona sama chodzi na imprezy a ty siedzisz sam olać zdrady nie
      zdrady to jest coś nie ten tegos na twoim miejscu bym się temu
      przyjrzała bliżej. jak na moje oko to jesteś zabójczo zakochany ale
      skoro ona tak postepuje to nie widze tego dobrze szkoda bo widze że
      jesteś fajnym gościem i boje się ze ona cię skrzywdzi chiciaż już to
      robi.
    • renia.net Re: czy to możliwe z jej strony??? 08.11.07, 12:33
      uważam ,że powinnes jej zaproponować czy mogła by choc raz zabrać
      Cie ze soba i przedstawic tych wspaniałych znajomych.... jesli nie
      ma nic do ukrycia powinna sie zgodzić bez problemu i wtedy mógł bys
      zobaczyc jakie to jest towarzysto.
        • anu-lla Re: otwórz oczy 12.11.07, 16:31
          Ja na twoim miejscu, bym zmieniła partnerkę, a przynajmniej
          rozejrzała za inną ,choćby dla dystansu od tej, co tak ciebie
          omotała i pomiata tobą. BO POMIATA!
          • oregano29 Re: otwórz oczy 16.11.07, 13:55
            z tego co napisles wnioskuję, że Twoja dziewczyna zazywa tabletki anty. nie wiem, czy wiesz, ale zazywanie dosustnej antykoncepcji sprzyja rozwojowi zakazen pochwy, ktore objawiaja sie hm... niekiedy dosc obfita wydzielina. i to wlasnie owa wydzielina mogla byc powodem Twego niepokoju. a jesli juz rozmawiamy szczerze: jakby to bylo nasienie-poczulbys specyficzny zapach. 3maj sie i nie zamartwiaj
    • sandrunia87 Re: czy to możliwe z jej strony??? 12.11.07, 16:18
      Rozumiem, żebyś zmartwił się telefonem - to może być denerwujące,
      ale wiele kobiet tak ma, że albo nie odbiera telefonu, albo go nawet
      nie zabiera ze sobą. A czasem po prostu idzie do domu, bierze gorącą
      kąpiel a wszystkim wkręca, że gdzieś poszła:) Ja tak mam, zazwyczaj
      patrze, czy mój chłopak dzwonił, ale czasem po prostu nie słyszę a
      on się dobija. Najlepiej z nią poważnie pogadać albo śledzić (hehe):)
      A co do tego "śladu" to może się onanizuje, albo ma upławy, mogła
      się też czymś podniecić...jest sporo prawdopodobieństw, to przykre,
      że faceci tak niewiele wiedzą o kobietach:/ naoglądają się pornusów
      albo naczytają plejbojów i takie później są odmóżdżone skutki :/
      • ryjek Re: czy to możliwe z jej strony??? 12.11.07, 18:12
        ja bym się zdystansował
        widać gołym okiem,że go mami!!!!!!!!
        oj brachu, brachu
        co to już nie ma innych na tym świecie?
        nie umiesz gadki posłać, pobajerzyć?
        nikt ci nie każe zaraz łóżka zmieniać, ale zdystansować!
        może jak poczuje się o ciebie zazdrosna _inną śpiewkę zaśpiewa
    • ewaw1411 śmieszne 15.11.07, 17:44
      wojti83e napisał:
      całkowicie zaspokajam (??). potem ona poszła na zamkniętą
      > imprezkę do tych znajomych, gdzie podobno grzecznie potańczyli.
      Oczywiście ani razu nie odebrała telefonu, a tylko
      > przysłała zdawkowego SMS-a, że chyba pójdzie już spać. Na moje SMS-
      y > już nie odpowiadała.

      Ja na twoim miejscu Wojtku poszłabym także na ,,grzeczną potańcówkę"
      ale z inną,
      niech ona poczuje się zazdrosna!
      Tak ZAZDROŚĆ!
      ZAZDROŚĆ-to jest to, co jej da do myślenia.
      Nie dzwoń, nie pisz smsów przez jakiś czas.
      Zaciśnij zęby i nie odzywaj do niej!!!
      Wierz mi, jak poczuje ZAZDROŚĆ i ciszę
      Zobaczysz sytuacja zmieni się na Twoją korzyść
      • lfgirl Re: Mnie to wygląda na swoisty sposób pracy. 21.11.07, 12:18
        Jak to możliwe żebś nie znał jej znajomych?Nie spotykanie się razem,
        wspólne wypad, spotkania. Jeśli jesteście tak w sobie zakochani to
        dlaczego nie mówicie sobie prawdy? Ja sobie tego nie wyobrażam!!!
        Lepiej się dobrze zastnów. Skoro ona często wychodzi w tymi swoimi
        przyjaciółmi to powinno jej zależeć, żeby Cię poznali. A jeśli jej
        nie zależy....hmm...zastanów się.
        • nieznajoma07 Re: Mnie to wygląda na swoisty sposób pracy. 21.11.07, 20:33
          on się jej trzyma jak rzep psiego ogona
          jakby była jedyna na świecie
          Mnie od początku nie podoba się ta sytuacja
          niezbyt szczera i normalna
          a może ty Wojtku jesteś tak szpetny, że myślisz
          iż żadna ciebie nie zechce dlatego tak się jej trzymasz???
          skoro napisałaś, że ...tyle się za nią nauganiałem...
    • edzia1033 Re: czy to możliwe z jej strony??? 29.11.07, 15:50
      Chyba ta dzowczyna nie zasługuje na Ciebie, bo mam wrażenie, że nie jest rzeczywiście z Tobą całkiem szczera. Po piewrwsze, d;aczego nie znasz jej znajomych jeszcze?? Wstydzi się Ciebie?? Nie powinna Swojego faceta, jeśli Cie kocha. Dlaczego nie może spotykać się z Tobą i nimi jednocześnie?? Spotkajcie się razem, Wy spędzicie razem czas i przy okazji ona ze swoimi ulubionymi znajomymi. Jeśli tak robi to jest żle,,wiem co mówie..sama robiłam podobnie, komórki czasem nie odbierałam, potem sie jakoś tłumaczyłam, coś wymyśliłam i wierzył we wszystko bo mnie kochał. Byłam z tym facetem kilka lat, ale zdradziłam go, nie raz, spotykałam się z kolegą,a bałam się zerwać bo wiedziałam jakby to przeżył strasznie. Ale w koncu musiałam bo dłużej nie umiałam tak oszukiwać, a nie chcialam już z nim być. Powiedz jej co czujesz gdy nie odbiera, i przysyła, jednego esa z dwoma słowami, że chciałbyś poznać jej znajomych, powie że może kiedyś, albo przy jakiejś najbliższej okazji. Albo po co?? Powiedz jej że podejrzewasz że może kogoś ma, że Cię zdradza..to pewnie zapewni , że nie przecież Cię kocha i tyle razy zapewniała Cię przecież, żę jest jej z Tobą dobrze.. Może powiedz ,że ma podejrzenia a nawet dowód na to , że zdradziła,, nie mów jaki.. Może się przyzna jeśli naciśniesz na nią..i najlepiej powiedz jej, że jeśli Cię zdradziła, ma kogoś, albo jest jej żle niech lepiej odejdzie, a nie rani Cię dalej, tak będzie lepiej.. Moża raz zapomnieć telefonu, nie usłyszeć jak dzwoni i zdarzy się, że może paść komórka w końcu to na baterię, ale ile można..Powodzenia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka