agiee1988
23.10.07, 11:19
uslyszalam od chlopaka ze jego rodzice stwierdzili ze moj tata dzwonil w
czasie wesela i pytal sie o mnie, i o mojego chlopaka, dlaczego nioe
powiedzialam tacie o weselu i ze powiedzialam ze ide do kolezanki (ja
rozmawialam z tata o weselu w tym czasie kiedy tam bylam i mu powiedzialam co
i jak). niby skad moj tata mial wziasc do nich telefon jak nawet najlepsza
kolezanka go nie ma? sam moj tata stwierdzil to chore i cos sie "tesciom"
popierniczylo a w moim telefonie by raczej nie grzebal bo sie na nich nie zna
wczoraj od chlopaka uslyszalam ze matka i jego siostra powiedzialy ze
przyprowadzam sobie do mieszkania kolegow. niby kiedy? owszem kiedys kolega
jedyny przyszedl pozyczyc zeszyty ale nigdy nikt nie przebywal u mnie.
a dzisiaj przedchwilka uslyszalam ze siostra chlopaka powiedziala ze w dniu
wesela uslyszala ze niby do kogos mowilam zeby czekal w tym miejscu i ze nie
moge teraz rozmawiac (na pierwszy rzut oka slychac ze to wynika zdrada) jak
tylko 2 krotnie rozmawialam z tata i tlumaczylam mu o ktorej przyjade i co to
za wesele
ja juz sie poplakalam, nie moge sluchac takich bzdur . pomozcie mi