dowiedzialam sie o kochance

24.10.07, 21:27
Dzisiaj sie dowiedzialam o tym ze moj maz co najmniej od 5 lat ma
mlodo kochanke.Nailepsze w tym ze zaczol sie z nia spotykac jak
stracil prace.Bylam wyrozumiala,pomagalam mu ,staralam sie
podtrzymac na duchu .Finansowo bylo trudno,ale{prowadze wlasnom
fmalom firme]zapozyczylzm sie i otworzylam bar ze by chlopowi sie
nie nudzilo i mial zajecie.NO I MIAL!!!!!!Po trzech latach bar
zamknelam bo zamiast zyskow byly puste karty kredytowe.Pojechal za
pieniedzmi do anglii,byl bez pracy,wysylalam paczki w czerwcu
zalatwil sobie prace no i wlasnie sie dowiedzialam ze w czerwcu
panienka do niego dolonczyla.Mi przesyla miesiecznie po 200 eu,Mamy
2 dzieci.Corka poszla w tym roku na studia,a syn ma 16 lat,Mam
kredyty do splacenia a tut jak na zlosc interesy nie ido
nailepiej.poradcie cos.nie wiem co mam robic?jak wyjsc z tej
sytuacji.on jeszcze nie wie ze ja wiem
    • agiee1988 Re: dowiedzialam sie o kochance 24.10.07, 21:59
      ja wiem ze to przykre, i nie jestm moze najlepsza w takich sprawach ale zostaje
      rozstanie sie czyli rozwod i ew alimenty.. nie wiem jak to wyglada ze strony
      kredytu. czy jesli jest rozwod to druga str tez go splaca? to nie spr ze ktos
      sie zmyl a druga os musi sie meczyc z kredytem. bo widze ze pieniadze przesyla z
      wlasnej nie przymuszonej woli.
    • zipka Re: dowiedzialam sie o kochance 24.10.07, 22:43
      Odciąć chwastowi jaja.
    • ksiusza123 Re: dowiedzialam sie o kochance 25.10.07, 07:43
      Otdaie z nieprzymuszonej woli?To jest obowiazek majac dzieci1ja
      przcowalam a on nie i kredyty to iego zobowiazania ale poniewarz byl
      bez dochodow to ja wzelam to na siebe.Ze by on pojechal za granice
      ja jemu dalam,a moglam dac dziecicia.
    • modliszka24 Re: dowiedzialam sie o kochance 25.10.07, 09:20
      ale dół, może najpierw niech jakoś kasę, dogadaj się z nim by ci dał ,żeby długi
      spłacić a potem niech idzie z panienką a mowie ci taki związek z młodą nie ma
      sensu, znam i wiem że długo tak on nie wytrzyma
      • zez2 Re: dowiedzialam sie o kochance 25.10.07, 16:52
        Po pierwsze to od kogo dowiedziałaś się o kochance? Czy jest to
        pewne?

        Jeśli tak, to przemyśl wszystko zanim mu powiesz.Czy ty go jeszcze
        kochasz, chcesz z nim być? Dasz mu szanse gdyby chciał wrócić?

        Jeśli go skreślasz to zadbaj przede wszystkim o finanse. Postaraj
        się aby pomógł Ci spłacić kretyt i jesli zdecyduje sie odejsc niech
        mieszkanie lub dom (nie wiem co macie) zapisze na ciebie i dzieci-
        jako osoba przez którą rozpadł się związek.

        Znam podobny przypadek gdzie właśnie żona zmusiła męża do
        przepisania mieszkania itd i dopiero go wypuściła (jednak najpierw
        sprytem sprowadziła go do domu a potem z dziećmi zrobiła mu piekło:)
        i dosłownie zamknęła w domu:).Niestety sama nie dasz rade będziesz
        musiałam wplątać w to dzieci...

        przeczekaj aż opadną nerwy i zrób plan i zacznij działąć!

        Trzymam kciuki.
    • ksiusza123 Re: dowiedzialam sie o kochance 25.10.07, 21:25
      Dziewczyny!Nie wiem w co sie pakuje,zlozylam apelacie o prace za
      granicom i dzisiaj dostalam propozycie o prace w hotelu jako
      pokojuwka.menzowi nic nie mowie,curka ma do niego zadzwonic i
      powiedziec ze ja wyjechalam bo byl bardzo pilny wyjazd i ze ma
      przyslac jej eu na oplaty mieszkania i zycie poki ja nie
      zarobie.bede palila glupa!!!!Zucam sie na gleboko wode moze mi sie
      uda modle sie o to i wierze ze kobiety nie sa takimi primitywami jak
      podstarzali tatusiowie co wolo panienki w wieku corek.Ale jak tu
      ktoras napisala zaczynam nowy rozdzial w moim zyciu.46 to nie 86 i
      moze jesze poczuje sie kobietom,Co o tym sondzicie?Przepraszam za
      bledy ale nie wiem na co nacisnoc ze by bylo o i e wiecie o co
      chodzi?
      • zez2 Re: dowiedzialam sie o kochance 26.10.07, 12:34
        czy ta praca jest atrakcyjna finansowo?
        Nie znajdziesz podobnej w kraju?

        Pamiętaj że masz syna 16 letniego dla niego to może skończyć się
        fatalnie to jest wiek krytyczny:(

        Zgrywanie głupa nie rozwiąże sytuacji z mężem jedynie przedłuży
        agonię... Jeśłi chcesz się poczuć wolna to może już nie widzisz
        szansy na dalsze życie z mężem?

        Twój plan wygląda fajnie gdyby nie ten syn...
Pełna wersja