dziewczyny w zwiazku powiedzcie mi...

26.10.07, 11:20
czy sie spotykacie z kolegami (ale tylko i wylacznie) np na rozmowe,
na spacer itp? wczoraj moja "szwagierka" zrobila mi awanture ze sie
spotkalam raz czy dwa z kolega (i to napizzy przyznzaje bo bylam
glodna). i ze jesli by ona sie spotkala z kolega to ona od obecnego
meza by dostala cytuje "po ryju". ona tez chcetnie chciala mi
przylozyc za to. chlopak po tej awanturze powiedzial ze nie chce bym
sie widywala z kolegami bo mam wiecej facetow w tow niz dziewczyn
ale ost zgodzil sie na male spotkania gdzie nikt nie bedzie mnie
dotykal ani mowil slodkich slow : skarbeczku, misiu . ale tak nie
jest przeciez bo to tylko rozmowa o szkole, spr damsko meskich.

nie pamietam kiedy osr raz wyszlam z przyjaciolka na spacer,widujemy
sie tylko w szkole (jedna klasa) bo jakos nie mam ochoty na wyjscia,
a jak mam czas to jezdze do chlopaka.

dodala jeszcze ze jej by bylo wstyd gdyby jej chlopak kupil jej
telefon za 270 zl. ja oddalam czesc pieniedzy chlopakowi.

pozniej dodala ze jej by bylo wstyd gdybym sie zapytala o wysokosc
chlopaka wyplaty . moj chlopak sam mi zreszta mowi o tym ile dostaje
i jemu to nie przeszkadza ze ja wiem.
szwagierka zasugerowala ze skoro pytam sie o wyplate to pewnie
jestem z nim dla pieniadzy.

i ze gdyby moj sie chlopak przeprowadzil to tylko i wylacznie ja bym
mu oplacala za mieszkanie bo z jego 1200 zl na drugi dzien nie ma
nic (jakby to byl rozkaz z mojej str a chlopak sie podporzadkowywal
mnie)

ale to tyle mi powiedziala no i ze spowodu tych (w/w) i innych
rzeczy robie z mojego chlopaka frajera itd... ale ja naprwda jestem
wobec niego szczera. i gdy odlozylam obraczke mowiac placzac ze to
koniec, chlopak poprosil abym zostala i zebym nie przejmowala sie
jej slowami i ze mi ufa.
    • modliszka24 Re: dziewczyny w zwiazku powiedzcie mi... 26.10.07, 12:34
      jasne ze sie spotykam z kolegami a czemu niby miala bym tego nie robic w zwiazku
      musi byc zaufanie
      • agiee1988 Re: dziewczyny w zwiazku powiedzcie mi... 26.10.07, 12:59
        no widzisz i jak on mi zabronil. to ja tak powiedzialam, to ze ty
        sie nie widujesz z kolezankami to nieznaczy ze musisz tego samego
        wymagac odemnie. popatrzyl sie na mnie, pewnie sie nad tym
        zastanawial w koncu powiedzial ze moge,ale zeby to nie wygladalo na
        flirt. a ja mowie, ty sie chciales spotkac z kolezanka i sie
        spotkasz to ja nie moge? a on mowil : chcialem ale do spotkania nie
        dojdzie.
        ale co sadzicie o czyms takim jak chlopak "grozi" dziewczynie ze
        oberwie jak sie spotka z kolega i odwrotnie to samo jest wobec
        chlopaka? bo dla mnie to jest chore. to jest ograniczenie wolnosci.

        no wiedzie ja na to tak sojrzalam : ze nie obchodzi mnie jakie ma
        relacje szwagierka ze swoim partnerem, ja mam inne i na co inne mi
        pozwala chlopak.

        dobrze ze "tesciowa" jeszcze do szwagierki powiedziala na koncu zeby
        sie nie wtracala i ze jak sie kochamy (darzymy uczuciem) to i tak
        razem bedziemy.
        • madzior82 Re: dziewczyny w zwiazku powiedzcie mi... 26.10.07, 13:15
          nie widze w tym że sie spotykasz z kolegami nic złego. "Szwagierke" olewaj i
          możesz jej powiedzieć że masz inne zdanie na ten temat. Poza tym jesli widzisz,
          że jest do Ciebie negatywnie nastawiona to ja bym jej unikała, a gdy najeżdża na
          Ciebie mówiła, że nie chce tego słuchać, że wiem jakie ona ma zdanie, nie
          zgadzam się z nim i taka dyskusja do nieczego nie prowadzi. Co do chłopaka to
          wszystko opiera się na zaufaniu. Nawet jeśli nie będziesz się spotykała z
          kolegami a będzie Ci z nim źle to i tak go zostawisz więc jego kontrolowanie
          Twoich znajomości nic mu nie da. Wytłumacz mu że to czy go go zdradzisz
          (hipotetycznie), zależy od Ciebie a nie od tych facetów, a Ty go kochasz więc
          nie ma się czego obawiać.
          • agiee1988 Re: dziewczyny w zwiazku powiedzcie mi... 26.10.07, 15:44
            no dokladnie tak jest. moze pizza z kolega( w rzeczy samej nieznajomym, bo 2 raz
            sie widzielismy) wyglada jak randka ale rozmawialam wylacznie o szkole i troche
            o zainteresowaniach, nie powiedzial mi nic tego typu : skarbenku, chce z toba
            chodzic i przede wszyskim wie ze mam kogos itp

            kobieta, dziewczyna rok starsza (20) w ciazy a robi mi awantury ze nerwy jej
            leca. tak sie dzisiaj zbulwersowalam wczorajsza sytuacja ze dzisiaj zadzw do
            chlopaka i powiedzialam zeby sie wiecej ta dziewczyna nie wtracala i ja ja obije
            ze wyladuje na przyspieszonej porodowce (jest w 6-7 miesiacu ciazy), albo powiem
            zlosliwie zeby sie nie denerwowala bo dostanie skurczy ( o ile mozna? ).
            moj chlopak sie przysmial troszke z tej rozmowy .
    • ewunia_niunia1 Re: dziewczyny w zwiazku powiedzcie mi... 27.10.07, 16:01
      Jeżeli Twój chłopak nie miałby nic przeciwko to mogłabyś się
      spotykać. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam
      • kleofas26 Re: dziewczyny w zwiazku powiedzcie mi... 28.10.07, 13:29
        Witam,

        Takie spotkania to dobra sprawa,szczególnie dla mężczyzny zawsze jak
        się nie układa ze swoją kobietą można szukać pocieszenia u innej ,
        dobra sprawa.
    • nivea63 Re: dziewczyny w zwiazku powiedzcie mi... 02.11.07, 10:39
      Twoja niewyżyta "szwagierka" zdecydowanie za bardzo wtrąca się w
      nieswoje sprawy. To z kim się spotykasz jest sprawą między Tobą a
      Twoim chłopakiem. Odzywki typu "po ryju" należałoby skwitować, że
      widocznie ona jest z takich kobiet, które mąż bije po ryju i niech
      łaskawie tego zwyczaju nie przenosi na inne pary. Szkoda, że Twój
      mężczyzna potrzebuje takiego marnego "adwokata" i sam nie potrafi
      ułożyć sobie z Tobą stosunków.
Pełna wersja