agiee1988
26.10.07, 11:20
czy sie spotykacie z kolegami (ale tylko i wylacznie) np na rozmowe,
na spacer itp? wczoraj moja "szwagierka" zrobila mi awanture ze sie
spotkalam raz czy dwa z kolega (i to napizzy przyznzaje bo bylam
glodna). i ze jesli by ona sie spotkala z kolega to ona od obecnego
meza by dostala cytuje "po ryju". ona tez chcetnie chciala mi
przylozyc za to. chlopak po tej awanturze powiedzial ze nie chce bym
sie widywala z kolegami bo mam wiecej facetow w tow niz dziewczyn
ale ost zgodzil sie na male spotkania gdzie nikt nie bedzie mnie
dotykal ani mowil slodkich slow : skarbeczku, misiu . ale tak nie
jest przeciez bo to tylko rozmowa o szkole, spr damsko meskich.
nie pamietam kiedy osr raz wyszlam z przyjaciolka na spacer,widujemy
sie tylko w szkole (jedna klasa) bo jakos nie mam ochoty na wyjscia,
a jak mam czas to jezdze do chlopaka.
dodala jeszcze ze jej by bylo wstyd gdyby jej chlopak kupil jej
telefon za 270 zl. ja oddalam czesc pieniedzy chlopakowi.
pozniej dodala ze jej by bylo wstyd gdybym sie zapytala o wysokosc
chlopaka wyplaty . moj chlopak sam mi zreszta mowi o tym ile dostaje
i jemu to nie przeszkadza ze ja wiem.
szwagierka zasugerowala ze skoro pytam sie o wyplate to pewnie
jestem z nim dla pieniadzy.
i ze gdyby moj sie chlopak przeprowadzil to tylko i wylacznie ja bym
mu oplacala za mieszkanie bo z jego 1200 zl na drugi dzien nie ma
nic (jakby to byl rozkaz z mojej str a chlopak sie podporzadkowywal
mnie)
ale to tyle mi powiedziala no i ze spowodu tych (w/w) i innych
rzeczy robie z mojego chlopaka frajera itd... ale ja naprwda jestem
wobec niego szczera. i gdy odlozylam obraczke mowiac placzac ze to
koniec, chlopak poprosil abym zostala i zebym nie przejmowala sie
jej slowami i ze mi ufa.