mal_ina 30.10.07, 14:42 jak radzicie sobie z poczuciem bezsensu i bezcelowości w życiu? Jak zwalczacie myśli autodestruktywne? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
modliszka24 Re: Depresja - zycie traci sens? 30.10.07, 15:42 tego sama nie pokonasz wraca to stale czasem zastanawiam się co nas tu trzyma Odpowiedz Link Zgłoś
basiczek21 Re: Depresja - zycie traci sens? 31.10.07, 16:37 ja tez,i tak juz 2 lata kiedy sie juz zbieram by isc po pomoc do psychologa,depresja mija poczym wraca i tak juz sie męczę....:( Odpowiedz Link Zgłoś
ma2el Re: Depresja - zycie traci sens? 01.11.07, 00:32 kiedyś się leczyłam w grupie terapeutycznej, czy od tego przeszło nie wiem,czy czs zrobił swoje? Teraz wróciło z innego powodu i inne myśli, których się boję.Wiem, że gdzieś zginełam.To nie jestem ja. Coś mnie trzyma na uwięzi albo schowało do pudełka. Nie raz mogę z niego wyjść tylko po co? Lubiłam się śmiać,pudełko się otwiera i się śmieję,to trwa tylko chwilkę.Za tę chwilkę śmiechu muszę zapłacić dużą ilością smutku, rozczarowań, straconych nadzieji.Nie ma w tym żadnych proporcji wesołego do smutnego.Boję się śmiać bo płacę za dużą cenę.Staram się nie szukać śmiechu ale nie raz go spotykam "śmiejesz się a zaraz będziesz płakać" i czeka gdzie mi życie dokopie i na tych dokopaniach się nigdy nie zawiodłam. Kiedyś lubiłam robić sobie makijaż,bo chciałam być ładniejsza, żeby na mnie zwracano uwagę. Nie piękna, bo taka się nigdy nie czułam ale ładna. Teraz robię makijaż, żeby nikt na mnie nie zwracał uwagi nie chcę się wyróżniać.Gdzie zginełam, to nie jestem ja. Odpowiedz Link Zgłoś
mal_ina Re: Depresja - zycie traci sens? 02.11.07, 15:00 kiedy Wam sie to zaczelo? mi w wieku kilkunastu lat (podloze - zaburzone relacje z matka, brak poczucia wlasnej wartosci, akceptacji, i tym podobne) Miewam okresy 'pozytywne', ale ta 'skaza' ciagle jest obecna i daje o sobie znac od czasu do czasu. Boje sie, ze zmarnuje zycie - zycie przejdzie mi kolo nosa, a ja nigdy nie naucze sie nim cieszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
mal_ina Re: Depresja - zycie traci sens? 02.11.07, 15:03 kiedy jestescie w dolku co robicie, zeby poprawic sobie nastroj? jak wychodzicie z dolka? czy udaje Wam sie, nie 'zarazac' swoimi problemami i chandra najblizszego otoczenia? W pracy mi wychodzi - gram. Ale moj partner zyciowy czasem ma dosc, kiedy staje sie apatyczna - czasem nawet na kilka tygodni lub miesiecy... Odpowiedz Link Zgłoś
madzior82 Re: Depresja - zycie traci sens? 02.11.07, 15:55 dziewczyny, jak już czujecie, że nie dacie rady same ciągnąć dalej pójdźcie do psychologa. Jak czujecie że marnujecie sobie życie i więcej w was smutku idźcie. Jak macie myśli które was dobijają, widzicie podłoże tego - idźcie. Cos o tym wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
aga-st Re: Depresja - zycie traci sens? 02.11.07, 22:09 Cześć, moim zdaniem nie ma co czekać. Trzeba zasięgnąć rady psychiatry. Lepiej brać leki, niż się zapadać pod ziemię. Kilka lat temu sama miałam depresję - to było gorsze, niż zwykła choroba fizyczna. Nie mogłam się z tego podnieść. I mimo, że podłoże mojej depresji było o wiele większe, niż chwilowe załamanie, udałam się do psychiatry. Przepisał mi leki i po kilkunastu dniach poczułam się lepiej. Leki brałam 3 lata, może wcześniej powinnam przerwać, a może tak było OK. Jak chciałam zajść w ciążę, leki przerwałam. Teraz jestem o wiele stabilniejsza emocjonalnie. Nie pozbyłam się demonów przeszłości i myślę, że wiele jeszcze minie, zanim się od nich uwolnię. Jestem na zakręcie życiowym - zostałam sama, po rozwodzie z małym dzieckiem. Boję się, że popadnę znowu w depresję, ale znając jej ból staram się uciec jak najdalej. Wcale nie uważam, ze mnie nie dopadnie, ale żyję już inaczej :) Radzę Ci udać się do psychiatry, jeśli już leki zaczną działać skorzystaj z pomocy psychloga i wyjdź na prostą. Inaczej sie nie da. Życzę powodzenia. Nie wolno tego ignorować, a na prawdę może być wspaniale :) Odpowiedz Link Zgłoś