czy mężczyzna?

11.11.07, 21:14
czy mężczyzna zdradzający żonę, już jej nie kocha?
    • karineczka5 Re: czy mężczyzna? 11.11.07, 22:32
      To wszystko zależy od sytuacji. Jeśli jest to tylko jednorazowy skok
      w bok to może po prostu pobłądził w swoim życiu, może czegoś brakuje
      mu w jego związku.
      • agiee1988 Re: czy mężczyzna? 12.11.07, 16:57
        podpisze sie tak samo, i dodam ze jesli to jest czeste to moze partnerka go nie
        zadawala. moze ja kochac z innych wzgledow. jesli bylby inny i sie wykrecal dosc
        czesto to moze oznaczyc brak milosci.zmienil sie i nastapila jego inna natura
    • sandrunia87 Re: czy mężczyzna? 12.11.07, 17:17
      A ja uważam, że jej nie kocha, tylko ewentualnie mu się wydaje.
      Jeśli ktoś kocha to nie byłby w stanie skrzywdzić tej drugiej osoby.
      • anu-lla Re: czy mężczyzna? 12.11.07, 17:52
        przeciez jak sie nie wyda ( a nie wydaje sie nigdy!!) to jak niby ją
        krzywdzi??
        • mal_ina Re: jak kocha, to nie zdradza 13.11.07, 15:42
          Niektorzy mowia, ze monogamia nie lezy w naturze mezczyzny... Albo
          staraja sie tlumaczyc skoki w bok faceta tym, ze nie znajdowal
          spelnienia w swoim zwiazku. Wkurza mnie takie podejscie strasznie -
          takie stawianie sprawy - facet zdradza, ale to nie jego wina - oni
          juz tak maja, taka natura, albo winna partnerka, bo nie miala ochoty
          na bardziej ekstrawaganckie lozkowe igraszki... No to co mial bidak
          zrobic? A ja mysle, ze jesli kocha - to trzyma swoje instynktowne
          zapedy wzgledem innych pań na wodzy - bo przeciez od tego ma glowe i
          rozum, zeby ich uzywac. To nie zaden zwierzak, zeby bezmyslnie
          podazal za popedem seksulanym - tylko ponoc 'korona stworzenia' ;).
          A jesli marzy mu sie wiecej urozmaicenia i lozkowych zabaw - to
          zawsze moze o tym ze swoja ukochana porozmawiac i w umiejetny sposob
          stopniowo przelamywac jej ewentualne opory. Reasumujac - moim
          zdaniem, facet, ktory kocha (i jest kochany) - NIE ZDRADZA.
        • mal_ina Re: czy mężczyzna? 13.11.07, 15:44
          anu-lla napisała:

          > przeciez jak sie nie wyda ( a nie wydaje sie nigdy!!) to jak niby

          > krzywdzi??

          oj... Anu-lla... no wlasnie wczesniej czy pozniej jednak sie wyda...
          • niunia09291 Re: czy mężczyzna? 13.11.07, 21:38
            Do Anuli:chciałam Ci powiedziec że ZAWSZE sie wyda-wczesniej czy
            póżniej.Przykre jest tylko to że żona-DOWIADUJE SIĘ NA KOŃCU!Ja sie
            dowiedziałam.Myśle że nie na koncu lecz byłam pierwsza i uwierz mi nikomu tego
            nie życze.Mam nadzieje że to zrozumiesz.pozdr.
            • agiee1988 Re: czy mężczyzna? 13.11.07, 21:46
              ja nie odkrylam nigdy tego w zwiazku, albo byly krotkie znajomosci, albo nie
              odkrywalam.moj obecny, a chwilowo nieobecny mnie nie zdradzal bo mnie kocha i
              mam nadzieje ze nie zdradzi. raczej mozna poczuc zrade, po zmianach zachodzacych
              w nim. pozne powroty nie spodziewane wyjscia, telefony... tak mi sie wydaje.

              nie tylko zona ale maz tez sie na koncu dowie (ze str zony zdrada).
              • niunia09291 Re: czy mężczyzna? 15.11.07, 13:13
                Myślicie-błędnie że zdrade poznacie po telefonach,pożnych przyjsciach itd...Otóż
                u mnie było zupełnie inaczej:był w domu kiedy trzeba,odbierał ZAWSZE telefony
                ode mnie,zdażył z zakupami i nawet do pracy i na siłownie sie wyrabiał.I co wy
                na to?a ja nieswiadoma idiotka siedziałam w pracy.Przegieciem było kiedy dziecko
                było chore a on mu na sciemniał że idzie "do kolegi" i go zostawila samego w
                domu.KRETYN zupełny!i co Wy na to? pozdr.
                • mal_ina Re: czy mężczyzna? 15.11.07, 13:29
                  do Niuni09291: no dobrze, ale jednak w pewnym momencie sie wydalo,
                  skoro sie dowiedzialas i piszesz o tym - popelnil blad? a moze sam
                  sie przyznal? Dyskusja sie nam robi dwutorowa: po pierwsze, czy
                  zdradza, jesli kocha - a po drugie: czy mozna poznac, ze zdradza i
                  po czym.
                  • niunia0929 Re: czy mężczyzna? 16.11.07, 22:39
                    cd..popełnił błąd?ano tak:)Weszłam na jeg GG włączyłam historie i wystarczyło
                    żebym odczekała 1 dzień i zapisała sie ich rozmowa na GG.Najpierw mówił że mnie
                    nie kocha(ok!powiedziałam pakuj sie i żegnaj)a potem powiedział ze mnie i ją
                    kocha(żenada).Wybrał mnie i dzieci.Oczywiście było mi bardzo przykro że po 12
                    latach tak mnie potraktował.Ale uważam że jeśli nie moge już z kimś być,jest mi
                    z nim żle to decyduje sie odejść-ponieść konsekwecje swojego wyboru a nie
                    doprawiać mu rogi.Czy moje podejście do sprawy jest niepoważne?moze ja jestem
                    jakas niereformowalna?jak myślicie?teraz łatwiej mi o tym pisać bo mineło już
                    pół roku ale uwierzcie mi ani ja ani moje dzieci nie zniosły tej sytuacji w domu
                    za dobrze-długo by o tym pisać...pozdr.
                • zona37 Re: czy mężczyzna? 17.11.07, 14:32
                  witam nie bede sie rozpisywac o tym co mnie spotkało poniewaz moja historia nie
                  rozni sie wiele od waszychych tez mnie maz zdradzil tylko ze ja po pewnym czasie
                  sie rozwiodlam i nie mieszkamy juz razem ale spotykamy sie przy okazji jak
                  przyjezdza po syna wsumie mozna poiedziec ze jestesmy kumplami ale do czego
                  zmiezam wiekszosc znas zreszta i ja ,tak sie zachowywalam przeklina tego faceta
                  od najgorszych za to co nam zrobil za to ze tak nas skrzywdził ale!!!! mieszkamy
                  znim razem i tak sie akurat sklada ze kobieta to tez człowiek i nie jest z
                  kamienia i jak mamy wielka ochote na sex to same do tych mezow przychodzimy ,
                  nie znajdujemy sobie nowego partnera tylko idziemy do tego co nas skrzywdzil jak
                  to jest dlaczego tak sie dzieje strach przed nowa znajomoscia ??? nie zwracalam
                  na to uwagi dopiero przy jakiejs dyskusji w pracy faceci którz znami sie
                  sprzeczali otwozyli nam na to oczy czyz nie mieli !!racji bo w moim przypadku
                  mieli oczewiscie dopuki doputy mieszkalismy razem teraz ja mam nowego partnera a
                  on nowa partnerke .pozdrawiam i czekam na wasze zdania na ten temat.
                  • vega2000 Re: czy mężczyzna? 17.11.07, 16:29
                    Myślę żona 37 masz rację
                    i teraz to jest zdrowsza relacja
                    bo jak mieszkałaś razem / jak inni dalej mieszkają razem , to nie
                    jest tak do końca fair ....ale ta potrzeba seksu!...od czasu do
                    czasu... a tu nie ma innegoo tylko ten mąż-niemąż ?
                    to bardzo trudne sprawy
                    czy to samo w drugą stronę jest?
                    jak on nie ma z kim to idzie-wraca na tę chwilę seksu do niej?
                    • zona37 Re: czy mężczyzna? 18.11.07, 14:06
                      ta potrzeba sexu wlasnie .....:-) ale niestety na poczatku dopuki sie nie
                      podejmie decyzji co dalej rozwod,separacja, czy pozostanie razem to jestesmy
                      skazani na siebie a podjecie takiej decyzji tez wymaga czasu i zastanowienia sie
                      moze jesli ktos ma warunki czyli mieszkanie i czyli jestest samowystarczalny
                      finansowo to szybciej by podiol decyzje o rozstaniu mysle ze wiele jest takich
                      par wlasnie co sa ze soba razem poniewaz nie maja drugiego lokum ,ale z drugiej
                      strony to nawet mieszkajac razem na sile bo mozna to tak nazwac dlaczego ja mam
                      sobie nie poukladac zycia z kims innym dlaczego mam sie meczyc bo co bo nie stac
                      mnie(nas) bylo na mieszkanie zeby sie wyprowadzic. jedna z najwiekszych
                      satysfakcji kiedys mialalam jak widzialam meza gdy sie dowiedzial ze sie z kims
                      spotykam wiedzialam ze szlag go trafia ale niestety nie mogl sie odezwac
                      biedaczysko :-}
                  • niunia09291 Re: czy mężczyzna? 17.11.07, 20:49
                    kurcze co do tego sexu to prawda (dot.żona37)U mnie to wyglądalo tek ze ja
                    myślałam że to moja wina i starałam sie robić wszystko zeby było ok!A że sex
                    lubie i zawsze nam razem było dobrze to faktycznie moze go za "szybko do siebie
                    dopusciłam" .Ale potem przez miesiąc miałam wyrzuty sumienia i niby dalam mu 2
                    szanse to jednak to juz nie to.Ciągle mi czegoś brak i mam niedosyt.Nie tak
                    powinno wyglądać wspolne życie
                • dajmi1 Re: czy mężczyzna? 19.11.07, 08:29
                  dokładnie tak. ci sprytniejsi nie dają sie złapać na telefony ,
                  karteczki i tym podobne ( nie mówiąc już o smsach). mój np. zdradzał
                  mnie regularnie od początku młazeństwa i nikt by nie przypuszczał ze
                  to robi- swiątoszek jakich mało. tylko znajomi coś delikatnie dawali
                  mi do zrozumienia ale oczywiscie nikomu nie wierzyłam.wpał bo swoje
                  podboje notował w dzienniku-mało tego , jego panienki równiez w nim
                  pisały ( doznania, emocje, daty co jak i gdzie) . to jest dopiero
                  debil!, nie sądzisz? perfidny i bez serca.fakt tez ze po latach
                  takie rzeczy - , powtórnie faktycznie sie czuje. wiem ze znów kogoś
                  ma...
    • awioletta Re: czy mężczyzna? 15.11.07, 14:13
      tak, moim zdaniem nie kocha, kochałby to by jej nie krzywdził, jak już to ktoś napisał
    • nubba Re: czy mężczyzna? 19.11.07, 00:09
      Możliwe, że nie kocha, ale nie ma reguły...wszystko zależy od konkretnej sytuacji...
      • dajmi1 Re: czy mężczyzna? TO NIE MIŁOŚĆ 19.11.07, 08:22
        miom zdaniem zdecydowanie nie jest to dowód milości.Zdrada wyklucza
        miłość. Ale zgadzam sie ze mazna "zbłądzić". Raz jeden i tylko seks.
        Doświadczenie uczy jednak ze jak raz to zrobił, zrobi i drugi.
    • modliszka24 Re: czy mężczyzna? 19.11.07, 16:18
      ja myśle że kocha tylko to jest typ zdobywcy i nie zastanawia się co robi oczy
      mu się otworzą jak ona się dowie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja