Zal....

15.11.07, 11:10
Nie mam komu sie wyżalić... To już jest tragiczne. W swoim 36 letnim życiu
niczego ani nikogo sie nie dorobiłam.Po 3 latach mnie zostawił . Nie
odpowiadam mu. Nie potrafię tego ogarnąć!!!!!!!Dlaczego???? Co robić???Wali
mi!!!!!!!!
    • green-aria Re: Zal.... 16.11.07, 15:22
      Na pewno to banalne stwierdzenie,ale jednak prawdziwe:czas leczy
      rany.Za jakiś czas spojrzysz na wszysto z dystansem i powiesz sobie :
      Ale to był dupek,zostawił taką świetną laskę.Uszy do góry,na jednym
      facecie świat się nie kończy.
    • mal_ina Re: Zal.... 16.11.07, 15:35
      wiem, ze to glupie gadanie: ale sie nie zalamuj, jakos sie wszystko
      ulozy, pogadaj z kims, wyrzuc z siebie zale i zlosc - moze zrobcie
      sobie z jakas psiapsiulą babski wieczor z winem. Dobrze jest sie
      wygadac, wyplakac. Chodzi o tego faceta - czy o caloksztalt?
    • edzia1033 Re: Zal.... 30.11.07, 14:17
      tego kwiatu to pół światu :P o jednego beznadziejnego faceta Ci chodzi?? daj spokuj, nie jest wart rozpamietywania tego, i w ogóle myslenia o nim skoro Ty mu nie odpowiadałas niby, a on pewnie też nie był ideałem i miał wiecej wad niz zalet
    • modliszka24 Re: Zal.... 30.11.07, 15:25
      wiem że to banał ale nie jesteś sama w takiej sytuacji podnieś się i nie pokazuj
      że ci go brak głowa do góry ciężko ale niech widzi że to spływa po tobie
    • samotniczkazwyboru Re: Zal.... 13.12.07, 09:59
      mężczyźni już tacy są, sami mają więcej wad niż zalet a wymagają od
      nas, w końcu to my jesteśmy bardziej samodzielne, niech się
      cieszą,że jest więcej kobiet na tym świecie bo sami rady by sobie
      nie dali, doceniają co dobre jak stracą,a niech idą sobie w siną dal
Inne wątki na temat:
Pełna wersja