Za duża swoboda dla facta??

18.11.07, 12:13
Pytanie do mężczyzn, czy to że ja nie mam ochoty isc na impreze
przez zly stan zdrowia, <czyli moja odmowa obecnosci na imprezie>
ale kazanie pojscia facetowi, powoduje ze czujecie sie ze mi na was
nie zalezy i nie chce mi sie z Wami bawic??

Chciala bym znac zdanie faceto, bo ,,znajomy`` zdziwil sie ze
pozwalam mojemu facetwoi bawic sie bezemnie. Ale ja patrze na to
inaczej, nie chce zakaldac facetewoi smyczy i wiecznej kontroli mam
do niego zaufanie, dlaczego przez moje zle samopoczucie nie moze sie
isc pobawic z kumplami??
    • edzia1033 Re: Za duża swoboda dla facta?? 30.11.07, 14:14
      W sumie, ja też bym nie chciciała żeby mó j facet sam chodził na imprezy i bawił się beze mnie. Ufam mu bardzo i wiem, że mnie nie zdradzi ale.. z drugiej strony nie pozwolić, bo sam bedzie a ma chodzic ze mną to troszke nawet egoizm. Ale trudno.. Dobrze, że u mnie jest tak, że jak jest już coś to sam nie pójdzie, albo razem albo wcale i nawet nie musze nic mówić. Sam tak robi, czasem idzie z kolegami po pracy na piwko, i to mu wystarcza, no przecież wtedy nie bede przy nim. Niech sobie facetci pogadaja o "swoich" sprawach
    • modliszka24 Re: Za duża swoboda dla facta?? 30.11.07, 15:28
      ja jako kobieta mówię żle robisz bo jak by był lojalny to jak żle się czujesz to
      by został przy tobie a nie bawił się pomyśl kiepsko to widzę
    • kristy_x Re: Za duża swoboda dla facta?? 06.12.07, 22:33
      A ja uważam że przede wszystkim zaufanie. Tylko jeżeli chodzi za
      często - też byłoby mi żal. To zrobiłoby się podejrzane.
Pełna wersja