uciążliwa porzucona koleżanka

30.12.07, 16:13
Moja koleżanka została porzucona 3 lata temu przez chłopaka ,z
którym mieszkała 8 lat.Współczuję jej i dużo czasu spędziłam z nią
wysłuchując jak bardzo cierpi.Minęło 3 lata.Ona nadal nie interesuje
się niczym co dotyczy mnie czy innych koleżanek tylko biadoli nad
swoim losem.Rok temu zaproponowałam jej wspólny wyjazd nad morze i
był to tydzień wysłuchiwania biadolenia.Posuwa się już nawet do
tego ,że spotyka się z żonatymi męzczyznami lub panami,których nie
zna ale umawia się z nimi na randki w ciemno. Wszystkim opowiada
jaka jest nieszczęśliwa i jak bardzo jej brakuje tej drugiej osoby.
Dodatkowym problemem jest jej wiek (32 lata) ,może to właśnie
dlatego tak rozpaczliwie czepia się byle spodni.Zbliża się nowy rok
i czuję,że chciałaby spędzić go ze mną i moją rodziną. Boję się ,że
znowu byłby to monolog i zepsułaby nam wieczór ,któy planujemy
spędzić we troje ( ja , mąż i córka).Nie odbierałam dzisiaj od niej
telefonu więc przysłała mi smsa ,że ostatnio rzadko
udzielam"audiencji" i że robię jej łaskę spotykając się z nią.
Przecież 3 lata słuchania monologu mogłyby każdego zniechęcić ,tym
bardziej ,że gdy chorowała córka to koleżanka nawet nie zadzwoniła
i nie spytała o jej zdrowie.Po co piszę o tym wszystkim?
1.Czy ktoś z was ma taką upierdliwą koleżankę i jak jej dał do
zrozumienia ,że przesadza?
2.Może jest chętny facet na poznanie ładnej, zgrabnej i w sumie
niegłupiej ale wymagającej dziewczyny z Mazur? (żartuję,ale jednak
chciałabym,żeby była szczęśliwa i przestała się w końcu zadręczać)
    • naprawdetrzezwy A może jesteś intersująca jak kaloryfer w listopad 30.12.07, 20:27
      zie?

      buket napisał:

      > Moja koleżanka została porzucona 3 lata temu przez
      > chłopaka(...)Minęło 3 lata.

      Po pierwsze, zdumiewające, że po trzech latach to nadal są trzy
      lata.
      Po drugie - minęły.

      > Ona nadal nie interesuje
      > się niczym co dotyczy mnie


      No właśnie tak jak w temacie.


      A co do tej baby: wyślij jej SMSa o treści:

      Tak, mam dość twojego smucenia- rzygać mi się tym chce, więc się z
      tobą nie spotykam.

      Bo jeśli nam tylko o tym napiszesz, to ona nadal nie będzie
      wiedziała, że obrabiasz jej du.pę za jej plecami, i że masz jej
      dość.
    • yagiennka Re: uciążliwa porzucona koleżanka 30.12.07, 23:29
      A nie możesz jej tego wyartykułować??? Powiedzieć jasno i wyraźnie acz
      delikatnie że cię męczy jej biadolenie. Proste.
Pełna wersja